REKLAMA

Czego zabrakło w expose premiera Morawieckiego?

Krzysztof Kolany2019-11-19 13:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2019-11-19 13:00

W liczącym 75 minut expose premier Mateusz Morawiecki zdążył poruszyć niemal wszystkie tematy dotyczące życia społecznego: od gospodarki, przez komunikację, po rodzinę i sport. Tym bardziej warto więc zwrócić uwagę na to, czego w tym przemówieniu zabrakło.

Po pierwsze, premier nie zająknął się nawet słowem o obiecanym w kampanii wyborczej gwałtownym podniesieniu płacy minimalnej. A przecież wysokość najniższego wynagrodzenia jest domeną rządu – nie wymaga ono ustawy. Czyżby był to sygnał, że rząd wycofuje się z bardzo nieodpowiedzialnych obietnic wyborczych złożonych przez samego Jarosława Kaczyńskiego?

/ fot. Adam Chełstowski / FORUM

Po drugie, w odstawkę poszła Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju. Nie dowiedzieliśmy się, jak wygląda jej dotychczasowa realizacja, ani czy ten dokument nadal określa priorytety rządu. Nadal czekamy więc na obiecany milion aut elektrycznych w 2025 roku (obecnie jest ich ok. 6,5 tys.).

Po trzecie, premier Morawiecki zadziwiająco mało mówił o podatkach, choć tuż po wyborach pojawiły się projekty ustaw istotnie podnoszące daniny publiczne. Lider rządu nie powiedział nic o kwestii limitu składek na ZUS, o podniesieniu akcyzy na tytoń i alkohol oraz opłaty paliwowej. Nie padła też deklaracja o likwidacji podwyższonych stawek podatku VAT (przypomnijmy: podniesionych jedynie „tymczasowo” przez rząd Donalda Tuska w 2011 roku). Zabrakło także deklaracji o podniesieniu kwoty wolnej od PIT-u, co było jedną z głównych obietnic w poprzedniej kampanii wyborczej PiS-u. Nie pojawiła się również jednoznaczna zapowiedź wprowadzenia „obiecanych” już lata temu podatku od sieci handlowych oraz podatku cyfrowego.

Po czwarte, w części expose poświęconej oszczędnościom, inwestowaniu, OFE i PPK nie padło nawet jedno słowo o polskiej giełdzie oraz przyjętej raptem kilka tygodni temu Strategii Rynku Kapitałowego. Zatem nic o szkodliwym podatku Belki, roli inwestorów indywidualnych i notowanych na GPW spółkach Skarbu Państwa.

Po piąte, nie pojawiła się kwestia kredytów liborowych, potocznie zwanych „frankowymi”. A jeszcze 4 lata temu kwestia ta rozgrzewała emocje polityczne i przedstawiciele wszystkich opcji politycznych (w tym zwłaszcza PiS) obiecywali systemowe rozwiązanie tego problemu. Brak poruszenia tej kwestii to trochę dziwna sytuacja, zważywszy na „bankowy” rodowód urzędującego premiera.

Po szóste, ani słowa o armii! Wojsko to przecież podstawa istnienia każdego państwa, a także ostoja bezpieczeństwa i nienaruszalności jego granic. To chyba trochę nietypowe, jeśli szef rządu nie wspominał o jednym z najważniejszych obszarów działalności państwa. Zabrakło też informacji o planach wobec policji i innych służb mundurowych zapewniających byt rządowi.

Po siódme, warto odnotować brak nowych i istotnych obietnic socjalnych. To daje nadzieję, że ekspansja „socjalu” z poprzednich 4 lat w tej kadencji zostanie ograniczona. W tym aspekcie pan premier wspomniał tylko o 13. i 14. emeryturze, czyli nadzwyczajnym transferze socjalnym dla rencistów i emerytów zafundowanym z pieniędzy ludzi pracujących w sektorze prywatnym.

Po ósme, w kontekście trwającej zapaści demograficznej zaskoczeniem było faktyczne pominięcie polityki imigracyjnej. Premier Morawiecki mówił tylko o repatriacji polskich emigrantów, ale nawet w najbardziej optymistycznym scenariuszu powroty z emigracji nie zasypią luki ludnościowej wynikającej z bardzo niskiego przyrostu naturalnego. A przecież już teraz mamy w Polsce ponad milion pracowników z Ukrainy i rosnącą populację imigrantów zarobkowych z Dalekiego Wschodu.

Po dziewiąte, w expose nie pojawiła się zapowiedź utrzymania „zamrożenia” cen energii elektrycznej. Taki brak należałoby chyba interpretować jako zapowiedź drastycznych podwyżek cen prądu od nowego roku. Co prawda minister aktywów państwowych Jacek Sasin zapowiedział brak podwyżki, ale jego słowa jak dotąd nie znalazły potwierdzenia w wypowiedziach premiera.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Najtańsze konta osobiste z premią – listopad 2020 r.

Najtańsze konta osobiste z premią – listopad 2020 r.

Komentarze (13)

dodaj komentarz
lebero654
Coś mi się widzi Gierek nr 2. Po 8 latach "dobrobytu dobrej zmiany" zostaniemy z długiem na 40 lat. Nie myślałem w 1989, że dożyję komunizmu w kapitalizmie oraz nepotyzmu obozu władzy. No, ale suweren tak zdecydował, to suweren będzie spłacał zadłużenie. Najgorsze, że będą płacili ci, którzy nie popierali Coś mi się widzi Gierek nr 2. Po 8 latach "dobrobytu dobrej zmiany" zostaniemy z długiem na 40 lat. Nie myślałem w 1989, że dożyję komunizmu w kapitalizmie oraz nepotyzmu obozu władzy. No, ale suweren tak zdecydował, to suweren będzie spłacał zadłużenie. Najgorsze, że będą płacili ci, którzy nie popierali chocholego tańca. Tusk i teraz PJK wydrenowali system emerytalny i zapaść systemu emerytalnego, zdrowotnego, szkolnego wobec braku dotacji dla samorządu jest murowana. O wojsku nie ma co mówić, bo tylko z obecności armii amerykańskiej i zakupów zabawek wojskowych, będziemy mieli takie zadłużenie, że będziemy dojeni, jak kolonia afrykańska. Premier to wie i dlatego o tym milczy. Milczy o podatkach i cenach energii, bo suweren będzie niezadowolony, a przedsiębiorcy będą wściekli. I do czasu wyborów prezydenckich nie będzie podwyżek. Ale po zakończeniu serialu wyborczego się zacznie.
ajwaj
Klór Krzywousty zapomnial:

NEWSWEEK (nie moja bajka)

""Służba zdrowia w zapaści, a Morawiecki chce malować ściany w szpitalach
Polska ma się stać najlepszym miejscem do życia – zapowiedział w exposé Mateusz Morawiecki. Powinien tylko dodać, że pod warunkiem, iż nie będziemy chorować.
Klór Krzywousty zapomnial:

NEWSWEEK (nie moja bajka)

""Służba zdrowia w zapaści, a Morawiecki chce malować ściany w szpitalach
Polska ma się stać najlepszym miejscem do życia – zapowiedział w exposé Mateusz Morawiecki. Powinien tylko dodać, że pod warunkiem, iż nie będziemy chorować. W sprawie opieki zdrowotnej obiecał działania niepotrzebne i nierealne. "" itd

https://www.newsweek.pl/opinie/sluzba-zdrowia-w-zapasci-a-morawiecki-chce-malowac-sciany-w-szpitalach/vdlwqf9
lubi01
Zandberg zaorał Morawieckiego. Proponuje zobaczyć na youtube.
1a2b
https://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/571395,tamar-zandberg-zwyciestwo-wybory-izrael-merec-kneset-lewica.html
jkendy
Nie powiedział tez nic o totalnej katastrofie na rynku leków refundowanych.
karbinadel
A jakie to ma znaczenie, co mówiła osoba przypadkowo pełniąca funkcję premiera, skoro decyzje i tak podejmuje kto inny?
428ustka
EMERYTURA PO 40LATACH PRACY
yougurt
Rozsądku ! Odniesienia do zmian w koniunkturze ! Planu ratunkowego ! Ale było : wszystkim równo , czy się leży ..., miej wy
jerloz210935
Popatrzcie na giełde jak reaguje na politykę gospodarczą naszego rządu ,a do tego białe kołnierzyki banasiemisiewiczeglapcie,rodzinki w spolkach no i rydzomohery
superbroker
Cha...Cha...Cha...
A o naszej Giełdzie ani słowa. Nic dziwnego, populistów nie interesuje rynek kapitałowy, bo nie zdają sobie sprawy z jego znaczenia dla gospodarki rynkowej. Zamiast np. 13. emerytury należało zlikwidować podatek Belki i wprowadzić na GPW szeroką paletę łatwo dostępnych instrumentów finansowych,
Cha...Cha...Cha...
A o naszej Giełdzie ani słowa. Nic dziwnego, populistów nie interesuje rynek kapitałowy, bo nie zdają sobie sprawy z jego znaczenia dla gospodarki rynkowej. Zamiast np. 13. emerytury należało zlikwidować podatek Belki i wprowadzić na GPW szeroką paletę łatwo dostępnych instrumentów finansowych, w szczególności ETF, a firmy zachęcać do debiutu na naszym parkiecie.
Przykre, ale pod takimi rządami kapitalizm umrze.

Powiązane: Rząd Mateusza Morawieckiego

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki