REKLAMA

Ceny żywności pójdą w górę

2012-07-27 06:29
publikacja
2012-07-27 06:29

Wszystko wskazuje na to, że ceny artykułów spożywczych w najbliższym czasie znów pójdą w górę. To za sprawą drożejących surowców rolnych na światowych rynkach. Kukurydza i pszenica w ciągu ostatnich tygodni podrożały na chicagowskiej giełdzie o prawie 50 procent.



  Wynika to z ogromnej suszy w Stanach Zjednoczonych, największej od 50 lat, ale też z różnych negatywnych zjawisk pogodowych w Rosji, Kazachstanie, generalnie w krajach byłej Wspólnoty Niepodległych Państw  wyjaśnia w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria Ignacy Morawski z Polskiego Banku Przedsiębiorczości.

Z jednej strony na ceny oddziałuje ograniczona podaż spowodowana pogodą, z drugiej mniejszy popyt ze względu na spowolnienie gospodarcze.

  Jeżeli rosną ceny pszenicy i kukurydzy, to można oczekiwać, że wzrosną też ceny wielu artykułów spożywczych zaznacza ekonomista.

W tym również mięsa, ponieważ, i pszenica, i kukurydza wykorzystywane są jako pasza dla zwierząt. W efekcie podwyżki mogą doprowadzić do nagłego wzrostu wskaźnika inflacji.

  Oczywiście, byłby to wzrost przejściowy, ponieważ globalna gospodarka spowalnia, a zatem trudno oczekiwać, że przejściowy wzrost cen przełoży się na długotrwałą presję inflacyjną. Ale nawet jeśli będzie to przejściowy wzrost inflacji, wówczas ona zeżre część naszych płac  przewiduje główny ekonomista PBP.

Tym bardziej, że zdaniem analityków, nie ma co liczyć na to, że nasze wynagrodzenia w najbliższym czasie wzrosną. Podwyżki cen żywności w połączeniu ze spowolnieniem gospodarczym będą dodatkowym szokiem dla gospodarki.

  Żyjemy w zglobalizowanej gospodarce i problemy w jednym kraju przekładają się na problemy w innych krajach. Nie chcę wyolbrzymiać tego, co się dzieje na rynku surowców rolnych, to nie jest absolutnie żaden kataklizm, ale jeżeli ten trend się utrzyma, doprowadzi do dalszego spowolnienia gospodarek, w których udział żywności w koszyku konsumenta jest wysoki przekonuje Ignacy Morawski.

Jego zdaniem, drożejących surowców rolnych wbrew opinii niektórych analityków nie da się wytłumaczyć spekulacjami na rynku.

  Spekulacja jest to zarabianie na różnicach w cenach wyjaśnia. Jeżeli jest susza i gwałtownie spadają plony, w naturalny sposób ci, którzy handlują tymi towarami muszą zapłacić wyższą cenę, żądają więc wyższej ceny od tych, którym to sprzedają.

W ocenie ekonomisty, wzrost cen niektórych produktów, w tym artykułów żywnościowych, może być kluczowy dla słabnącego tempa wzrostu.

  U nas 1/4 wydatków konsumentów idzie na żywność  podkreśla ekonomista.  W krajach, gdzie żywność ma tak duży udział w koszyku konsumentów, wzrost cen żywności przełoży się na spadek konsumpcji, zmusi konsumentów do ograniczenia wydatków na inne towary.


/ newseria.pl
Źródło:
Tematy
Nowy MGS9 Plug-in Hybrid w kredycie 50/50. Oferta pierwsza klasa!
Nowy MGS9 Plug-in Hybrid w kredycie 50/50. Oferta pierwsza klasa!

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~rudaa
..dlatego smiesza mnie podwyzki zarobkow;) paradox.
~Arizona
POwiedz to lemingom platformianym bo im to tak trudno przychodzi do pustych łbów ,że aż dziwi ,że sami siebie mienią "wykształcune ,młode i ze wielgich mniast".
~Arizona
Przecież myśmy to już przerabiali ,Ryża Kanalia tylko powiela po Bierucie "ale lokomotywy potaniały".
~ja28
Zrezygnować to sobie można ze sprzętu AGD i RTV, ale nie jedzenia, szczególnie podstawowych produktów. Czyżby dziennikarz z księżyca spadł?

Powiązane: Żywność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki