REKLAMA

Po korekcie ani śladu. Popyt na domy podbija ceny działek budowlanych

Marcin Kaźmierczak2021-09-14 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2021-09-14 06:00
Po korekcie ani śladu. Popyt na domy podbija ceny działek budowlanych
Po korekcie ani śladu. Popyt na domy podbija ceny działek budowlanych
fot. StunningArt / / Shutterstock

Korekta i wyhamowanie wzrostów, które napłynęły na rynek działek budowlanych na początku 2021 r., odeszły w zapomnienie. Drugi kwartał 2021 r. przyniósł kilkuprocentowe podwyżki – wynika z danych Bankier.pl udostępnionych przez Cenatorium. Wszystko przez rozgrzany popyt na budowę domów jednorodzinnych zarówno po stronie deweloperów, jak i inwestorów indywidualnych.

Jak co kwartał razem z firmą Cenatorium i „Pulsem Biznesu” redakcja Bankier.pl prezentuje ceny transakcyjne działek budowlanych (czyli te, za które grunty budowlane faktycznie są sprzedawane) w wybranych dużych miastach Polski. Analizujemy rynki lokalne w Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, Krakowie, Poznaniu, Łodzi, Olsztynie i Lublinie oraz w województwach: mazowieckim, dolnośląskim, pomorskim, małopolskim, wielkopolskim, łódzkich, warmińsko-mazurskich i lubelskim.

Ceny działek budowlanych – miasta wojewódzkie

Wzrost cen transakcyjnych parceli pod budowę domów przyspieszył w każdym z analizowanych miast. Podczas gdy jeszcze w I kw. 2021 r. w Warszawie, Krakowie, Poznaniu i Lublinie mówiliśmy o nieznacznej korekcie, II kw. 2021 r. przyniósł w tych miastach podwyżki sięgające od niespełna 1 proc. do ponad 3 proc. w ujęciu kwartalnym.

Jeszcze mocniej wzrosły stawki w miastach wojewódzkich, w których z podwyżką mieliśmy do czynienia również w pierwszych trzech miesiącach 2021 r. We Wrocławiu, Gdańsku, Łodzi i Olsztynie względem I kw. 2021 r. średnie kwoty wpisywane w aktach notarialnych wzrosły o ok. 5 proc.

Średnie ceny transakcyjne działek budowlanych – miasta [w zł/mkw.]

Miasto

II kw. 2020

I kw. 2021

II kw. 2021

Zmiana k/k

[w proc.]

Zmiana r/r

[w proc.]

Wrocław

382

384

402

+4,7

+5,2

Lublin

280

295

303

+2,5

+8,0

Łódź

223

256

269

+5,0

+20,3

Kraków

470

532

549

+3,2

+16,8

Warszawa

742

760

774

+1,8

+4,3

Gdańsk

547

574

604

+5,3

+10,4

Olsztyn

304

345

364

+5,5

+19,8

Poznań

383

372

375

+0,8

-2,2

Źródło: Raport o cenach nieruchomości Bankier.pl, „Pulsu Biznesu” i Cenatorium

Z tak znaczącymi podwyżkami w największych polskich miastach mieliśmy do czynienia także przed rokiem, nie da się powiedzieć, by była to sezonowa podwyżka. We wcześniejszych latach w drugich kwartałach wzrosty, choć często spotykane, nie były tak znaczące, a dodatkowo przeplatane były jednak obniżkami.

W dalszym ciągu w części analizowanych miast utrzymują się dwucyfrowe wzrosty średnich cen transakcyjnych w ujęciu rocznym. Najmocniej – o 20 proc. – wzrosła w tym czasie średnia kwota płacona za parcele położone w Łodzi.

Wciąż – zarówno w ujęciu kwartalnym, jak i rocznym – najstabilniej kształtują się ceny transakcyjne gruntów budowlanych usytuowanych w Poznaniu. W stolicy woj. wielkopolskiego zanotowano nawet 2-procentową obniżkę względem II kw. 2020 r., na którą wpływ poza korektą z pierwszych trzech miesięcy 2021 r. miała wpływ blisko 6-procentowa obniżka zanotowana latem ubiegłego roku.

Blado przy 20-procentowej podwyżce w Łodzi i Olsztynie wypada także wzrost stawek w skali roku, który zanotowano w Warszawie i we Wrocławiu. Za parcele płacono tam odpowiednio o 4 i 5 proc. więcej niż przed rokiem.

W przypadku Poznania, Warszawy i Gdańska działki w ciągu ostatniego roku drożały nieco wolniej od mieszkań. Nie można tego jednak powiedzieć o pozostałych spośród analizowanych miast, w których działki budowlane drożeją dwukrotnie szybciej od mieszkań.

Ceny działek budowlanych – województwa

Jeszcze wyraźniej niż w stolicach województw rosły w II kw. 2021 r. średnie ceny gruntów pod budowę domów położonych poza nimi. W większości analizowanych województw wzrost w ujęciu kwartalnym wahał się od niespełna 5 do ponad 6 proc. Jedynie w woj. mazowieckim działki względem I kw. 2021 r. podrożały „jedynie” o ok. 3 proc. W przypadku woj. mazowieckiego podwyżka z II kw. 2021 r. zakończyła trwający nieprzerwanie przez trzy kwartały czas obniżek.

Spadek średnich kwot płaconych za parcele w woj. mazowieckim w poprzednich trzech kwartałach sprawił jednak, że w relacji rocznej miała miejsce obniżka o blisko 8 proc.

Średnie ceny transakcyjne działek budowlanych – województwa [w zł/mkw.]

Województwo

II kw. 2020

I kw. 2021

II kw. 2021

Zmiana k/k

[w proc.]

Zmiana r/r

[w proc.]

dolnośląskie

94

96

101

+4,8

+7,0

łódzkie

84

82

86

+4,8

+2,6

lubelskie

81

84

88

+4,9

+8,8

mazowieckie

160

143

147

+2,9

-7,8

małopolskie

104

119

127

+6,6

+22,4

warmińsko-mazurskie

73

81

85

+4,9

+16,5

pomorskie

98

112

118

+5,6

+20,2

wielkopolskie

84

97

103

+5,4

+22,2

Źródło: Raport o cenach nieruchomości Bankier.pl, „Pulsu Biznesu” i Cenatorium

W pozostałych województwach mieliśmy do czynienia ze wzrostem średnich stawek transakcyjnych. Najmniej – o niespełna 3 proc. – wzrosła średnia kwota płacona za parcele położone w woj. łódzkim, a przypomnijmy, że to w stolicy województwa – Łodzi, miała miejsce najbardziej znacząca, ponad 20-procentowa podwyżka.

Najmocniej – o ponad 22 proc. względem II kw. 2020 r. wzrosła z kolei średnia kwota, jaką płacono za działki budowlane w woj. wielkopolskim. Dla porównania, to stolica woj. wielkopolskiego – Poznań, była jedynym z analizowanym miast, w którym w II kw. 2020 r. zanotowano obniżkę w ujęciu rocznym.

Rosnący popyt utrzyma wzrost cen działek

Na podwyżki cen transakcyjnych parceli pod budowę domów w drugiej połowie roku wskazywać może odczyt indeksu urban.one. W lipcu wyniósł on 143,49 pkt. i był o 1,97 pkt. wyższy niż w czerwcu. Po raz ostatni tak znaczący wzrost odczytu w relacji miesięcznej miał miejsce w lipcu 2019 r. W ujęciu rocznym lipcowy odczyt indeksu urban.one był o 7,65 pkt. wyższy.

Powodem rosnących kwot wpisywanych w aktach notarialnych dotyczących sprzedaży gruntów budowlanych jest bez wątpienia rozgrzany popyt na działki i budownictwo jednorodzinne.

– Ceny tych nieruchomości rosną w dwucyfrowym tempie. Deweloperzy realizujący osiedla jednorodzinne nie nadążają za rosnącym popytem. Widać także ogromne zainteresowanie budową na własny rachunek – mówi Anna Karaś, starszy analityk ds. rynku nieruchomości w Cenatorium.

Inwestorzy indywidualni ruszyli w lipcu z budową 10 458 domów jednorodzinnych. Był to więc już piąty miesiąc z rzędu, kiedy to rozpoczęto budowę ponad 10 tys. domów. W relacji do lipca 2020 r. tegoroczny wynik był wyższy o blisko 14 proc., a względem lipca 2018 r. o 34 proc.

W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy 2021 r. inwestorzy indywidualni rozpoczęli budowę 64,7 tys. domów jednorodzinnym, co przełożyło się na blisko 21-procentowy wzrost w skali roku.

Pracy na budowach domów jednorodzinnych nie powinno brakować także w kolejnych miesiącach i latach. Od początku roku do końca lipca inwestorzy indywidualni uzyskali bowiem 72,2 tys. pozwoleń na budowę domów, co było wynikiem o 26,7 proc. wyższym względem analogicznego okresu 2020 r.

Najczęściej buduje się obecnie wokół głównych polskich miast. Jak wynika z danych Cenatorium, najwięcej nowych budów przybyło w pow. poznańskim (1179).

– Intensywną akcję inwestycyjną widać także w powiecie krakowskim, lubelskim, wrocławskim i rzeszowskim. Bardzo duży wzrost liczby budowanych domów odnotowano również w stolicy, gdzie do od początku roku do końca lipca rozpoczęto budowę 535 domów na cele własne, podczas gdy w całym 2020 r. ich liczba wyniosła 559 sztuk – zauważa Anna Karaś.

Domy rekreacyjne napędzają popyt

Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego, biorąc pod uwagę poszczególne województwa, największy wzrost liczby rozpoczętych budów domów jednorodzinnych w ujęciu rocznym zanotowano w woj. warmińsko-mazurskim (+34,1 proc. r/r) i kujawsko-pomorskim (+28,9 proc. r/r).

– W tych województwach wyróżniają się powiaty podmiejskie (bydgoski, olsztyński, toruński, włocławski), ale także powiaty o bogatej ofercie rekreacyjnej: ełcki, brodnicki, mogileński czy ostródzki, co może potwierdzać wzrost popytu na nieruchomości wakacyjne – twierdzi ekspertka Cenatorium. – Polacy coraz chętniej kupują działki, najchętniej z dostępem do wody, a także w pobliżu dobrej sieci drogowej. Na Mazurach widać m.in. wpływ ukończenia trasy ekspresowej S7, dzięki której wypad na weekend w okolice Ostródy jest coraz wygodniejszy – dodaje.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Twoje Finanse - Biznes w Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim.

Tematy
Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Komentarze (40)

dodaj komentarz
abc_x
Już zaczynają pisać oficjalnie o strzyżeniu jeleni. Zerknijcie co wczoraj było na głównej gazeta.pl next.gazeta.pl/next/7,151003,27555441,na-rynku-mieszkan-trwa-nabor-jeleni-straca-najwiecej-bo-czuja.html#s=BoxMMt1
pstrzezek
Dlatego działki kupuje się od znajomego księdza ;) Zamiast narzekać i narzekać
peluquero
bańka 100%...stopy napędzają deweloperkę, a deweloperkę napędzają fundusze, podaż na atrakcyjne tereny spada, mamy wzrost kosztów gruntu o 20-30% w cenie metra kwadratowego PUM w ciągu dwóch lat w największych miastach, rośnie popyt, to nie ma prawa zadziałać i skończyć się dobrze, będzie jeszcze rosło i to nie bańka 100%...stopy napędzają deweloperkę, a deweloperkę napędzają fundusze, podaż na atrakcyjne tereny spada, mamy wzrost kosztów gruntu o 20-30% w cenie metra kwadratowego PUM w ciągu dwóch lat w największych miastach, rośnie popyt, to nie ma prawa zadziałać i skończyć się dobrze, będzie jeszcze rosło i to nie pół roku nie rok ale to jest 100% bańka na której po 4 literach dostaną ostro ludzie
marekpoznan
Kiedyś z ciekawości zapytałem w banku jak wygląda kredytowanie budowy domu, więc w skrócie wymagali aby posiadać własną działkę, następnie projekt domu i kosztorys a kasę wypłacali w transzach sprawdzając czy budowa idzie do przodu.
Pytanie dla zorientowanych, co zrobi budujący oraz bank gdy nagle się okaże że
Kiedyś z ciekawości zapytałem w banku jak wygląda kredytowanie budowy domu, więc w skrócie wymagali aby posiadać własną działkę, następnie projekt domu i kosztorys a kasę wypłacali w transzach sprawdzając czy budowa idzie do przodu.
Pytanie dla zorientowanych, co zrobi budujący oraz bank gdy nagle się okaże że wszystkie ceny na kosztorysie w rzeczywistości są kilka razy wyższe..?
m1410
Wszystko odjeżdża cenowo. Nic dziwnego że domy po 1,5 mln jak połowa z tego to cena działki. To samo z mieszkaniami, w dużych miastach 4 - 6 tysięcy za metr to potrafi być cena samej działki, stąd potem wysokie ceny mieszkań. Rozdawania najniżej zarabiającym kończy się zawsze tak samo, przez chwilę kupią sobie więcej Wszystko odjeżdża cenowo. Nic dziwnego że domy po 1,5 mln jak połowa z tego to cena działki. To samo z mieszkaniami, w dużych miastach 4 - 6 tysięcy za metr to potrafi być cena samej działki, stąd potem wysokie ceny mieszkań. Rozdawania najniżej zarabiającym kończy się zawsze tak samo, przez chwilę kupią sobie więcej kiełbasy i nowy telefon, a reszta ucieka im do nieba, a nieruchomości poza zasięgiem - bo to jest realna, niedrukowana wartość.
m1410
A to dopiero początek. Bo relatywnie na tle Europy nieruchomości w Polsce nie są drogie a wzrosty na tle innych krajów raczej słabe wbrew temu co się wypisuje w różnych gazetkach zaklinających. Po prostu część osób przyzwyczaiła się, że po 2008 roku nie drożały. Dzisiaj będą drożej jak ceny prądu, bo wszystko A to dopiero początek. Bo relatywnie na tle Europy nieruchomości w Polsce nie są drogie a wzrosty na tle innych krajów raczej słabe wbrew temu co się wypisuje w różnych gazetkach zaklinających. Po prostu część osób przyzwyczaiła się, że po 2008 roku nie drożały. Dzisiaj będą drożej jak ceny prądu, bo wszystko będzie drożeć, poza alkoholem chyba.
jpelerj
Ale gdzie tu ma być zachęta do kupowania mieszkań? Tych bogatszych do tego nie zachęcisz (oni wiedzą, co robić z kasą) a biedaków ma nie stać? Chyba, że to te biedaki maja myśleć, że to ostatni moment na zakup? Możesz trochę uściślić?
m1410 odpowiada jpelerj
Nikogo nie trzeba zachęcać, opuść swój wyimaginowany domek. Mieszkań jest mniej niż chętnych i to własnie w dużych miastach w dobrych lokalizacjach, a nie budowanych po obrzeżach.

Schodzą szybko po coraz wyższych cenach. W Polsce jest olbrzymia luka mieszkaniowa, a dobrych terenów mało. Analogicznie na całym
Nikogo nie trzeba zachęcać, opuść swój wyimaginowany domek. Mieszkań jest mniej niż chętnych i to własnie w dużych miastach w dobrych lokalizacjach, a nie budowanych po obrzeżach.

Schodzą szybko po coraz wyższych cenach. W Polsce jest olbrzymia luka mieszkaniowa, a dobrych terenów mało. Analogicznie na całym świecie, można wziąć dowolne duże miasto europejskie albo amerykańskie.
trolley odpowiada m1410
I to właśnie jest takie zwykłe naganiarskie zybertolenie. Np. ja tam czekam chociażby na wyniki spisu który powinien pokazać ilu naprawdę Polaków jest w Polsce i odnieść tą liczbę do ilości mieszkań. No ale ty widzę że już wszystko wiesz hehe.

Powiązane: Ceny transakcyjne nieruchomości - raporty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki