Ceny ofertowe mieszkań – listopad 2017 [Raport Bankier.pl]

Początek III kw. nie przyniósł ożywienia w cenach ofertowych mieszkań. Zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym stawki utrzymują te same poziomy, choć sami deweloperzy straszą nadchodzącymi podwyżkami. Póki co tych zmian nie widać.

(Bankier.pl)

Rynek wtórny zdrożał nieznacznie w niemal wszystkich analizowanych miastach – tylko oczekiwania właścicieli w Lublinie i Poznaniu się nie zmieniły. Niezmiennie najdrożej jest w Warszawie, w której ofertowa cena za 1 mkw. z powrotem wyniosła ponad 9300 zł/mkw. U deweloperów było trochę taniej – wynika z danych Bankier.pl udostępnionych przez serwis nieruchomości Otodom.pl.

Ceny ofertowe mieszkań na rynku pierwotnym

Deweloperzy wyceniali w październiku swoje lokale mieszkalne na sprzedaż poniżej poziomu 8000 zł/mkw. Średnia cena ofertowa nowego mieszkania wyniosła dla stolicy 7989 zł/mkw. Najbliżej jej jest Kraków, w którym oczekiwania wyniosły 7214 zł/mkw.

Średnie ceny ofertowe mieszkań w wybranych miastach Polski we październik 2017 r. [zł/m-c]
Miasto Metraż [mkw.] Rynek pierwotny Rynek wtórny
Średnia cena dla metrażu Średnia cena dla miasta Średnia cena dla metrażu Średnia cena dla miasta
Gdańsk 0-38 6038 6018 8320 7839
38-60 5579 8250
60-90 6413 7455
Katowice 0-38 5652 5407 4915 4680
38-60 5333 4659
60-90 5368 4607
Kraków 0-38 7983 7214 8656 7852
38-60 6905 7457
60-90 7235 7489
Lublin 0-38 5848 5348 5683 5202
38-60 5229 5157
60-90 5213 5101
Łódź 0-38 5208 4908 3921 4172
38-60 4968 4203
60-90 4681 4297
Poznań 0-38 6649 6295 6654 6178
38-60 6282 6294
60-90 6166 5773
Szczecin 0-38 5095 4987 5206 4588
38-60 5030 4792
60-90 5030 4574
Warszawa 0-38 7894 7989 9721 9346
38-60 7632 8919
60-90 7768 8887
Wrocław 0-38 7027 6177 7367 6438
38-60 6063 6529
60-90 6026 6128
Źródło: Bankier.pl na podstawie danych serwisu Otodom.pl

W pozostałych miastach objętych badaniem maksymalne kwoty nie przekraczały poziomu 6500 zł/mkw. Ponad 6000 zł/mkw. chcieli deweloperzy za lokale w Poznaniu (6295 zł/mkw.), we Wrocławiu (6177 zł/mkw.) i Gdańsku – 6018 zł/mkw.

Najtańszym miastem zestawienia pod względem cen mieszkań z rynku pierwotnego pozostaje Łódź. Wraz ze Szczecinem są jedynymi miastami, w których średnia cena ofertowa nie przekroczyła 5000 zł/mkw.

Ceny ofertowe mieszkań na rynku pierwotnym

Warszawa na rynku wtórnym jest jeszcze droższa. Właściciele używanych lokali oczekiwali tam średnio 9346 zł/mkw. Ponownie najbliższej Warszawy znalazł się Kraków, ale w towarzystwie Gdańska. W obu miastach stawki wyniosły nieco ponad 7800 zł/mkw.

O ponad 1000 zł/mkw. taniej było także we Wrocławiu (6438 zł/mkw.) oraz Poznaniu (6178 zł/mkw.). Do najtańszych miast ponownie należą Łódź i Szczecin, w których stawki nie przekroczyły 5000 zł/mkw. – do tego grona należą także Katowice.

Deweloperzy straszą wyższymi cenami

Rosnące koszty wykonawstwa, coraz droższe i trudniej dostępne grunty pod budowę i coraz większe wymogi energooszczędności – tym deweloperzy już straszą w kontekście przyszłych podwyżek cen mieszkań.

Rynek zdaje sobie również sprawę z sytuacji ekonomicznej w kraju – wszyscy spodziewają się podwyżki stóp procentowych – teraz to już tylko kwestia tego, czy prezes Adam Glapiński wytrzyma w swoim postanowieniu i podniesie stopy za rok, czy stanie się to jednak wcześniej.

Na cenach odbije się także niedostatek rąk do pracy, który coraz liczniej uzupełniają osiedlający się w Polsce obywatele Ukrainy - tłumaczył podczas dyskusji zamykającej Dni Dewelopera Edward Laufer, członek zarządu Polskiego Związku Firm Deweloperskich. – I bardzo dobrze, że przyjeżdżają, bo gdyby nie oni, nie mielibyśmy kim budować tych 10-11 tys. mieszkań we Wrocławiu [sprzedawanych rocznie na rynku pierwotnym - red.]" – dodawał Laufer. Zaznaczał jednak: – Oni też nie przyjeżdżają tutaj pracować za najniższą pensję, cena ich pracy rośnie. – Już te dwa czynniki powodują, że cena musi urosnąć – podsumowywał członek zarządu PZFD.

Mateusz Gawin

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
7 28 piter18pl

Popyt na mieszkania będzie jeszcze przez dłuższy czas. Nie wszyscy ukraińcy wyjadą na zachód bo część z nich ceni sobie bezpieczeństwo w polsce a nie islamskie chordy na zachodzie. Pozatym patrząc długofalowo np 10-20 lat to ja widzę coś takiego że z zachodu zaczną do nas przyjeżdzać i osiedlać się katolicy szukający bezpieczeństwa. Myślicie że jak na zachodzie będzie coraz więcej islamistów to jakaś część białych chrześcijan nie będzie chciała wyjechać do spokojnego stabilnego kraju ? Niedawno była ankieta w szwecji gdzie czuli by się szwedzi bezpieczni i oczywiście polska była na 1 miejscu. Tego barachajstwa ściągają coraz więcej na zachód i to może być dla polski szansa :) myślę że do nas w perspektywie 20 lat będzie płynał prywatny kapitał i ludzie będą napędzać gospodarkę :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 1 hfjdj

No przecież już płynie prywatny kapitał. Kupują ziemie gdzie popadnie.

! Odpowiedz
3 38 poznaniak242

Artykuł powinien mieć nazwę "Developerzy czeszą frajerów aż miło"

Te same zagrania te same metody a minęło zaledwie kilka lat od kryzysu kiedy ceny spadały na łeb na szyję. Nowe pokolenie kupujących biegnie w owczym pędzie bo słyszą, że będzie drożej, że miliony Ukraińców się w Polsce osiedlą, że kredyty podrożeją itd
Portale nakręcają za pieniądze reklamę o masowym wycofywaniu depozytów z Banków na zakup lokali od Developerów. Tworzą wizję pięknych zysków oczywiście pomijając koszty i problemy związane z wynajmem.

A ja jestem ciekaw:
Ilu z tych "inwestorów" sprawdza z czego i jak budują te bloki ?
Ilu sprawdza czy wspólnotą zarządza Zarządca spółka zależna od Developera, która będzie naprawiać fuszerki i wady ukryte z funduszu remontowego czyli kasy członków wspólnoty a nie domagać się napraw od Developera? Bo przecież to jego Pracodawca.
Ilu sprawdza plany zagospodarowania przestrzennego aby uniknąć sytuacji, iż po kupnie lokalu piękny widok na las lub panoramę zasłoni kolejny wysoki blok
itd itd

Można byłoby wymieniać jeszcze długo....... Inwestorzy :-)

I

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 10 silvio_gesell

Populacja spada -> maleje popyt na kredyt (banki nie pożyczają starszym osobom) oraz rośnie podaż oszczędności (dziedziczy się więcej w spadku a koszty życia są niskie, bo rodzi się mało dzieci) -> realne stopy maleją -> ceny ziemi rosną zgodnie ze wzorem:

cena ziemi = (renta gruntowa - opodatkowanie pracy) / (realna stopa procentowa + stopa opodatkowania ziemi)

Stąd gdy maleje populacja i realne stopy spadają należy obniżać opodatkowanie pracy co zmniejszy licznik, oraz podnosić opodatkowanie ziemi co zwiększy mianownik.

W przeciwnym razie wraz ze spadkiem populacji mianownik dąży do zera co, w dobrym przypadku, prowadzi do pęknięcia bańki na nieruchomościach (Grecja), a w złym do wojny (Ukraina)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 7 silvio_gesell

We wzorze wkradł się błąd:

cena ziemi = (renta gruntowa + opodatkowanie pracy) / (realna stopa procentowa + stopa opodatkowania ziemi)

! Odpowiedz
0 13 zenonka

Czekajmy na kryzys, najlepiej połączony z podwyżką stóp w PL. Może wtedy będą ciekawe mieszkania wystawiane na licytacje przez banki.

! Odpowiedz
2 1 polak2

Deweloperzy zarabiają na budowani ......To Banki muszą sie martwić bo one kredytują .

! Odpowiedz
0 11 lockvestor

50% inwestycji (w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Poznaniu, Łodzi) zostanie zakończona w 2018 roku według raportu Reas (http://www.reas.pl/scripts/download.php?file=files/reports/reas-rynek-mieszkaniowy-w-polsce-q22017_0.pdf) a w 2019 będzie to już tylko 13%. Przyszły rok będzie kluczowy dla brańży deweloperskiej.

A co do straszenia, to ostatnio dochodzę do wniosku, że jest to podstawowe narzędzie wpłytu każdej branży.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 38 lisior

Argumenty deweloperów będą bez znaczenia gdy zacznie się recesja na świecie.......a to już niedługo.....:)).

! Odpowiedz
6 36 glos_rozsadku

KUPUJTA

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl