Pracodawcy RP uważają, że sądy polubowne w istotny sposób odciążyłyby sądy powszechne. Konflikty na linii przedsiębiorca-konsument są dość powszechne, sprawy zwykle nie są skomplikowane, zatem należy zachęcać przedsiębiorstwa do korzystania z tej formy rozstrzygania sporów. Niemniej „zachęcać”, a nie zmuszać.Idea sądów polubownych polega na zgodzie dwóch stron co do arbitra, który rozstrzygnie spór.
Jeżeli, któraś ze stron uznałaby, że arbiter będzie nieobiektywny lub jego wyrok może być niekorzystny, powinna mieć prawo do skorzystania z normalnego sądu powszechnego (sądy arbitrażowe działają np. przy PKPP Lewiatan i KIG). Z danych przedstawionych przez UOKiK wynika, że mniej niż połowa podmiotów uczestniczących w takim postępowaniu, zainteresowana jest zakończeniem sporu w formie wyroku lub ugody. Zdaniem Pracodawców Rp oznacza to, że sądownictwo polubowne nie spełnia wymagań przedsiębiorców.
Z sądem polubownym w Polsce mamy styczność od 2005 roku. Działają one na podstawie Kodeksu Postępowania Cywilnego. Sąd polubowny to sąd niepaństwowy, który orzeka w sprawach cywilnoprawnych poddanych mu pod rozstrzygnięcie mocą zapisu na sąd polubowny. Ów zapis to umowa sporządzone przez obydwie strony, w której oznaczono przedmiot sporu.
Sądy polubowne orzekają:
Sądy polubowne orzekają:
- w sprawach o prawa majątkowe:
- w sprawach o prawa niemajątkowe, które mogą być przedmiotem ugody, z wyjątkiem spraw o alimenty.
Gorsze sądy powszechne
Nałożenie ustawowego obowiązku na domniemany udział w postępowaniu przed sądem polubownym to sposób na odciążenie sądów powszechnych. To oczywiste, że z dnia na dzień nie powstaną „instytucje” o odpowiednich kompetencjach spełniające wymogi zarówno jednej i drugiej strony. Bez konkurencji „na rynku” sądów arbitrażowych, nie będzie mowy o jakości rozstrzygania sporów (szybkość, obiektywność itp.). Jeżeli, któryś z tych warunków nie będzie spełniony, to sądy polubowne nabiorą charakteru „gorszych” sądów powszechnych.
Idea, która w istocie opiera się na dobrowolnym wskazaniu arbitra, tak naprawdę doprowadzi do wypaczenia – zarówno przedsiębiorcy, jak i konsumenci stracą do niej zaufanie. Zatem ustawodawca winien wstrzymać się z wprowadzeniem domniemanej zgody, do czasu kiedy na rynku pojawią się instytucje, które będą mogły stanowić dobrą konkurencję dla sadów powszechnych.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
Zobacz też:
» Bank udzieli ci kredytu na zapłatę podatku
» 350 tysięcy zł za serwis z teleturniejami
» Polsce brak innowacyjności
» Bank udzieli ci kredytu na zapłatę podatku
» 350 tysięcy zł za serwis z teleturniejami
» Polsce brak innowacyjności

























































