REKLAMA

Zmuszanie do sądu polubownego

Łukasz Piechowiak2011-03-22 11:00główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2011-03-22 11:00
Przedsiębiorcy są za wprowadzeniem sądów polubownych w sprawach konsumenckich, jednak nie wyrażają zgody na to, by prawo przewidywało ich domniemaną zgodę na udział w takim postępowaniu. Nad takim rozwiązaniem pracuje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta.

Pracodawcy RP uważają, że sądy polubowne w istotny sposób odciążyłyby sądy powszechne. Konflikty na linii przedsiębiorca-konsument są dość powszechne, sprawy zwykle nie są skomplikowane, zatem należy zachęcać przedsiębiorstwa do korzystania z tej formy rozstrzygania sporów. Niemniej „zachęcać”, a nie zmuszać.Idea sądów polubownych polega na zgodzie dwóch stron co do arbitra,  który rozstrzygnie spór.


Jeżeli, któraś ze stron uznałaby, że arbiter będzie nieobiektywny lub jego wyrok może być niekorzystny, powinna mieć prawo do skorzystania z normalnego sądu powszechnego (sądy arbitrażowe działają np. przy PKPP Lewiatan i KIG). Z danych przedstawionych przez UOKiK wynika, że mniej niż połowa podmiotów uczestniczących w takim postępowaniu, zainteresowana jest zakończeniem sporu w formie wyroku lub ugody. Zdaniem Pracodawców Rp oznacza to, że sądownictwo polubowne nie spełnia wymagań przedsiębiorców.

Z sądem polubownym w Polsce mamy styczność od 2005 roku. Działają one na podstawie Kodeksu Postępowania Cywilnego. Sąd polubowny to sąd niepaństwowy, który orzeka w sprawach cywilnoprawnych poddanych mu pod rozstrzygnięcie mocą zapisu na sąd polubowny. Ów zapis to umowa sporządzone przez obydwie strony, w której oznaczono przedmiot sporu.

Sądy polubowne orzekają:

  • w sprawach o prawa majątkowe:
  • w sprawach o prawa niemajątkowe, które mogą być przedmiotem ugody, z wyjątkiem spraw o alimenty.
Wyroki wydane przez sądy polubowne mają taką samą moc prawną, jak wyroki sądów powszechnych.

Gorsze sądy powszechne


Nałożenie ustawowego obowiązku na domniemany udział w postępowaniu przed sądem polubownym to sposób na odciążenie sądów powszechnych. To oczywiste, że z dnia na dzień nie powstaną „instytucje” o odpowiednich kompetencjach spełniające wymogi zarówno jednej i drugiej strony. Bez konkurencji „na rynku” sądów arbitrażowych, nie będzie mowy o jakości rozstrzygania sporów (szybkość, obiektywność itp.). Jeżeli, któryś z tych warunków nie będzie spełniony, to sądy polubowne nabiorą charakteru „gorszych” sądów powszechnych.

Idea, która w istocie opiera się na dobrowolnym wskazaniu arbitra, tak naprawdę doprowadzi do wypaczenia – zarówno przedsiębiorcy, jak i konsumenci stracą do niej zaufanie. Zatem ustawodawca winien wstrzymać się z wprowadzeniem domniemanej zgody, do czasu kiedy na rynku pojawią się instytucje, które będą mogły stanowić dobrą konkurencję dla sadów powszechnych.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl

 
Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (1)

dodaj komentarz
infinum
Sądy polubowne, to przyszłość sądownictwa.

Należy mieć nadzieję, że jak najdłużej pozostaną instytucją dobrowolną i wolnorynkową.
Wtedy jest szansa, że zostaną wypracowane efektywne i obiektywne procedury rozstrzygania sporów.

Jest też czymś oczywistym, że niewydolny państwowy system sądownictwa w końcu odczuje konkurencję
Sądy polubowne, to przyszłość sądownictwa.

Należy mieć nadzieję, że jak najdłużej pozostaną instytucją dobrowolną i wolnorynkową.
Wtedy jest szansa, że zostaną wypracowane efektywne i obiektywne procedury rozstrzygania sporów.

Jest też czymś oczywistym, że niewydolny państwowy system sądownictwa w końcu odczuje konkurencję ze strony sądów polubownych.

Państwo postara się wtedy maksymalnie uregulować (ograniczyć) działanie tych sądów, bo czego jak czego ale konkurencji państwo boi się jak diabeł święconej wody.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki