Wiceszef MS Dariusz Mazur skierował pismo do Sądu Najwyższego, w którym zwraca uwagę na „brak podjęcia czynności” przez sąd ws. sędziego Jakuba Iwańca. Wskazał, że okres zawieszenia tego sędziego w czynnościach wygasa we wtorek. SN podał, że posiedzenie ws. immunitetu Iwańca będzie 20 maja br.


17 listopada ub.r. Sąd Najwyższy zawiesił w czynnościach służbowych na trzy miesiące – a więc do 17 lutego – sędziego Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa Jakuba Iwańca. Uchwałę podjęto po decyzji ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka o przerwie w czynnościach Iwańca, która była związana z podejrzewaniem przestępstwa prowadzenia przez sędziego pojazdu w stanie nietrzeźwości i kolizji 11 października 2025 r. w Rejowcu Fabrycznym.
Wniosek o uchylenie Iwańcowi immunitetu w tej sprawie Prokuratura Krajowa skierowała do SN pod koniec października ubiegłego roku.
Zawieszenie wygasa, terminu brak
W poniedziałek wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur poinformował o skierowaniu do Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN pisma, w którym zwraca uwagę na „brak podjęcia do tej pory przez SN czynności uniemożliwiających sędziemu Jakubowi Iwańcowi powrotu do orzekania w sądzie (...), celem ochrony powagi sądu oraz sprawowanego urzędu”.
„Sędziemu Iwańcowi przysługuje domniemanie niewinności, ale do czasu rozstrzygnięcia kwestii jego odpowiedzialności przez sąd nie powinien wracać do orzekania. W tych okolicznościach jego powrót do orzekania będzie podważał autorytet całego wymiaru sprawiedliwości” - ocenił Mazur.
Wiceszef MS dodał, we wpisie na platformie X pisząc o Iwańcu, że „pomimo zawieszenia go na trzy miesiące, które wygasa jutro, Izba nie wyznaczyła nawet terminu na rozpoznanie wniosku o uchylenie immunitetu”.
Wątki afery hejterskiej
W poniedziałek po południu zastępca rzecznika prasowego SN Albert Stawiszyński poinformował, że w sprawie o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Rejonowego dla Warszawy–Mokotowa Jakuba Iwańca wyznaczono termin posiedzenia jawnego na 20 maja 2026 r. Jak wynika z wokandy SN, sprawę ma rozpoznawać w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej SN sędzia Maria Szczepaniec.
Wobec sędziego Iwańca toczą się już – na różnych etapach – różne inne sprawy immunitetowe w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej SN. Od grudnia 2024 r. SN rozpoznaje już wniosek o uchylenie immunitetu Iwańcowi w związku z tzw. aferą hejterską. Ostatnie posiedzenie w tej sprawie było na początku października 2025 r.; sprawa jest nadal rozpatrywana.
W związku z innym z wątków związanych z tzw. aferą hejterską SN już w połowie lutego 2025 r. odmówił uchylenia immunitetu Iwańcowi. Wniosek kieleckiej prokuratury w tamtej sprawie miał związek z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia na przełomie 2018 i 2019 roku przestępstwa „wielokrotnego pomówienia” ówczesnego sędziego Sądu Okręgowego w Krakowie, a obecnie ministra sprawiedliwości, Waldemara Żurka. Lutowa decyzja SN pozostaje nieprawomocna, na rozpoznanie czeka zażalenie prokuratury.
– To był stek nieprawd i bzdur wylanych pod moim adresem, jakobym miał się wcielać w rolę anonimowego hejtera – podkreślił sędzia Iwaniec, odnosząc się do tamtej sprawy.
Zarzuty dyscyplinarne i spór o funkcję
W 2024 roku Prokuratura Krajowa wnioskowała o uchylenie m.in. Iwańcowi immunitetu w sprawie dotyczącej ukrywania akt postępowań dyscyplinarnych. Sąd Najwyższy nie wyraził jednak zgody na uchylenie mu immunitetu, na co prokuratura również złożyła zażalenie.
We wrześniu 2025 r. Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało o sformułowaniu kolejnych zarzutów wobec m.in. Iwańca przez rzeczników dyscyplinarnych MS, tzw. rzeczników ad hoc. Dotyczyły one „wulgarnych wpisów w serwisie X, odnoszących się do innych sędziów, niedających się pogodzić z godnością urzędu sędziego”.
Iwaniec pełnił funkcję zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów przy Sądzie Okręgowym w Warszawie. Na początku listopada 2025 r. rzecznik dyscyplinarna sędziów sądów powszechnych Joanna Raczkowska odwołała go z tej funkcji. Z kolei mający biuro w budynku KRS sędzia Piotr Schab, rzecznik dyscyplinarny sędziów mianowany w 2018 r. i nieuznający swojego odwołania dokonanego jeszcze przez poprzedniego szefa MS Adama Bodnara, uważa, że odwołania lokalnych zastępców rzecznika dyscyplinarnego, w tym Iwańca, „są nieskuteczne”. (PAP)
nl/ mja/ rbk/ mhr/

























































