Złoto zdradzone o świcie

główny analityk Bankier.pl

Gdy cena złota przełamuje jakieś ważne wsparcie, na ogół towarzyszą temu jakieś dziwne okoliczności. Tak było i tym razem, gdy jakaś „niewidzialna ręka” zawaliła rynek terminowy zleceniami sprzedaży w najgorszym możliwym momencie z punktu widzenia sprzedającego.

W piątek, 31. października „cena złota” rozumiana jako kurs najkrótszego kontraktu terminowego przełamała kluczowe wsparcie w postaci 1.180 USD oz. Ten poziom przez poprzednie 16 miesięcy trzykrotnie zatrzymywał przecenę żółtego kruszcu.  

Sytuacja była łudząco podobna do wydarzeń z kwietnia 2013 roku, gdy po przełamaniu ważnego wsparcia technicznego (wówczas było to 1.520 USD/oz.) kurs złota w ciągu dwóch sesji spadł o 13%. Analitycy tłumaczyli przecenę złota podobnie: że kryzys się skończył, gospodarka USA dynamicznie rośnie, akcje drożeją, inflacji nie ma, a Fed zacznie podnosić stopy procentowe. Więc po co komu złoto, które nie przynosi dochodu i jest aktywem niepotrzebnym w okresie nadchodzącej prosperity.


Abstrahując od trafności tej argumentacji, warto spojrzeć na okoliczności, w których kurs złota gwałtownie ruszył w dół, w tydzień spadając z 1.212 do 1.145 USD/oz. (-5,5%). Najpierw mieliśmy posiedzenie władz Rezerwy Federalnej (29.10), po którym ogłoszono zakończenie programu skupu aktywów (QE3). Była to wiadomość bez wątpienia negatywna dla cen złota, ale był to fakt zapowiedziany wcześniej i przewidywany przez inwestorów od wielu miesięcy.

Kurs kontraktów na złoto za ostatnie 12 miesięcy (Źródło: Bankier.pl)



Mimo to notowania złota zaczęły spadać. Decydujące starcie rozpoczęło się w czwartek (30.10), a rozstrzygające natarcie podaży nastąpiło w piątek (31.10) z samego rana. W samym ruchu „na południe” i przełamaniu wsparcia nie byłoby nic dziwnego, gdyby nie pewne – nazwijmy je „niestandardowe” – okoliczności.

Silne spadki cen złota przez pięć dni z rzędu inicjowane były nad ranem, który z punktu widzenia Amerykanów był jeszcze środkiem nocy. Dokładnie była to godzina 6:30 czasu europejskiego, czyli 00:30 na wschodnim wybrzeżu USA. W tym czasie rozpoczyna się półtoragodzinna przerwa na giełdzie w Tokio i wznawiany jest handel w Hong Kongu. Jest to więc czas, gdy płynność i głębokość rynku są najpłytsze w ciągu całego dnia (handel złotem odbywa się 24h na dobę).

I właśnie wtedy „ktoś” postanowił rzucić na płytki rynek ogromne zlecenia sprzedaży kontraktów na złoto. W ciągu kilkunastu minut na rynku zostały wykonane transakcje opiewające na kilkanaście tysięcy kontraktów, o nominalnej wartości ponad 1,5 miliarda dolarów. Takich operacji nie wykonują „leszcze”, tylko duzi inwestorzy finansowi – najczęściej wielkie banki lub fundusze inwestycyjne. Były to więc zlecenia wystawiane przez profesjonalistów.  Każdy zawodowiec wie, że duże zlecenia sprzedaży lepiej rozłożyć na cały dzień, zamiast „puszczać” je na otwarciu rynku. Że w celu uzyskania dobrej dla sprzedającego ceny (czyli możliwie najwyższej) lepiej sprzedawać przy największej płynności rynku, a nie przy najmniejszej. To są oczywiste oczywistości dla każdego maklera.

Tymczasem na rynku złota „ktoś” przez pięć sesji z rzędu konsekwentnie zarzucał płytki rynek potężnymi zleceniami sprzedaży. Jest bardzo prawdopodobne, że intencją tego gracza było wywołanie spadku cen złota w celu uruchomienia zleceń typu stop-loss znajdujących się w okolicach wsparcia w postaci 1.180 USD/oz. Można zatem domniemywać, że była to manipulacja rynkiem mająca na celu wywołanie fali wyprzedaży kontraktów i zarobek na pokryciu krótkich pozycji po niższych cenach. Dla doświadczonych obserwatorów rynków złota i srebra to dobrze znany schemat.

Wydarzenia z ostatnich dni są potwierdzeniem tzw. „teorii spiskowych”, według których rynki kontraktów na złoto i srebro są regularnie manipulowane przez dużych graczy z sektora bankowego, czego skutkiem są niższe ceny obu metali przemysłowych. Dla inwestora indywidualnego jest to po prostu kolejny czynnik ryzyka. I być może nawet na nim zarabiać zajmując długą pozycję po cyklicznym „zdołowaniu” cen złota czy srebra. Tego typu zagrania na rynkach terminowych pokazują też, dlaczego bezpieczniej jest inwestować w kruszce poprzez kupno fizycznego metalu, niż poprzez lewarowaną spekulację na rynkach derywatów.

Krzysztof  Kolany

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 ~kriszan

ładny zjazd mamy dzisiaj na złocie, jakieś grubasy hurtem wywalają żeby odkupić po $500

! Odpowiedz
2 0 ~Mc

Jaki jest dzisiaj średni koszt wydobycia uncji złota ? Kto i gdzie publikuje takie dane?

! Odpowiedz
0 0 ~MMM

Rozumiem, że można rolować zlecenia bez pokrycia, jak SKOK Wołomin kredyty, ale ktoś kiedyś powie sprawdzam. I wtedy mamy sytuację, jak ze Szwejka, zacytowana na końcu linkowanego artykułu:http://chlebus.eco.pl/ECOSOC/rezonans.htm

! Odpowiedz
2 3 ~wowo5

Cytat: Math is a conspiracy foisted on the people by the Federal Reserve and the Rothschilds to fool them into believing gold isn't the best investment ever!

! Odpowiedz
1 1 ~eryk

no i gdzie jest ten co krzyczał że jedna wielka pomyłka ze złotem??w jeden dzień dało zarobić 30 usd na oz. od wczorajszego dołka.czyżby koniec trendu spadkowego??

! Odpowiedz
2 3 ~kraf101

Trochę mało wyrobiony, ten redaktor. Poza oczywistymi oczywistościami, które powiedział co wiedział, to mógłby zapodać leszczom i innym ludziskom trochę bieżącego kontekstu sytuacyjnego. A tu mamy n.p.:http://www.bloomberg.com/news/2014-06-02/ecuador-sends-gold-reserves-to-goldman-sachs-in-liquidity-hunt.htmlDo tego można dołożyć "God, Bless Our Swiss Gold". Niby trochę lokalny folklor ale .......Może redaktor mógłby powiedzieć coś więcej gdyby więcej wiedział.Ja, to mogę wam ludziska powiedzieć, że zaprawdę powiadam wam, że na złocie coś się kroi grubego. A kto tego nie pojmie na czas, TEMU BIAAAADAAAA.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 1 ~z_wolnego_wybiegu

Tankuję taniuo to ostatnio trochę futra nawet udało mi się utrzymać teraz walnę se jeszcze złoty łańcuch niezły wypas co????

! Odpowiedz
9 11 ~trololo

Mister Kolany taka wróżka ale sam zamiast trzepać hajs na złocie siedzi bezpiecznie na etacie

! Odpowiedz
1 33 ~many

Co tu bzdurzyc. Dla polskich ciulaczy to cena zlota wyrazona w usd to w zasadzie tzw. scheissegal. Wiosna zloto bylo po 1300 papiera za uncje, a papier kosztowal momentami 3 zeta. Dzisiaj dolar jest po 3, 40 a zloto po 1150. Rozliczenie w zlotowkach praktycznie sie rownowazy..... czyli szajs egal.

! Odpowiedz
1 7 ~nie-wymawiam_r

powinni ten post poczytac macherzy z dolu tej strony...btw postawilem ci zielona raczkie a ona po chwili znkinelaaaaa...zomo czuwa :)

! Odpowiedz
SREBRO -0,12% 17,03
2017-10-18 09:13:00
ZŁOTO -0,12% 1 286,01
2017-10-18 09:16:00
MIEDŹ -0,17% 7 026,50
2017-10-18 09:16:00
ROPA 0,43% 58,34
2017-10-18 09:16:00
PLATYNA -0,65% 930,85
2017-10-18 09:15:00

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl