REKLAMA
CHCESZ ZACZĄĆ INWESTOWAĆ?

ZNP: W sobotę protest nauczycieli i pracowników oświaty

2021-10-05 13:47, akt.2021-10-05 15:46
publikacja
2021-10-05 13:47
aktualizacja
2021-10-05 15:46
ZNP: W sobotę protest nauczycieli i pracowników oświaty
ZNP: W sobotę protest nauczycieli i pracowników oświaty
fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

ZNP postanowił zorganizować w sobotę, 9 października, protest, który będzie wyrazem dezaprobaty dla tego, co dzieje się w sferze polityki edukacyjnej – przede wszystkim w walce o demokratyczną szkołę, o godne płace nauczycieli – zapowiedział we wtorek prezes ZNP Sławomir Broniarz.

"Związek Nauczycielstwa Polskiego decyzją Zarządu Głównego postanowił w najbliższą sobotę zorganizować manifestację, która ma być wyrazem naszej dezaprobaty dla tego, co dzieje się w sferze polityki edukacyjnej, a przede wszystkim wyrazem walki o demokratyczną szkołę, o godne płace nauczycieli, o to wszystko, co służy poprawie prestiżu zawodowego nauczyciela" – poinformował prezes ZNP Sławomir Broniarz we wtorek na konferencji prasowej w Warszawie.

Podał, że – zgodnie z wytycznymi Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie – w sobotniej manifestacji ZNP może wziąć udział maksymalnie 150 osób.

"W związku z tym postanowiliśmy, że zorganizujemy kilka zgromadzeń, które mieszczą się w formule dopuszczonej przez stację sanitarno-epidemiologiczną" – wyjaśnił Broniarz. "Mam nadzieję, że nic nie stanie na przeszkodzie, by te manifestacje się odbyły" – dodał.

"9 października od godziny 11.30 do 13.00 w alei Szucha w pobliżu Ministerstwa Edukacji Narodowej, w pobliżu Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Trybunału Konstytucyjnego, w pobliżu placu na Rozdrożu, będziemy organizowali te manifestacje będące wyrazem dezaprobaty nauczycieli wobec tego, co pan minister ma nam do zaproponowania" – wskazał prezes ZNP.

Podkreślił, że sobotnie manifestacje mają "dać wyraźny sygnał, że ZNP nie aprobuje tych propozycji, które zawarte są w planach ministra edukacji narodowej".

"Sprzeciw i naszą dezaprobatę budzi po pierwsze radykalizm przedstawionych przez MEiN zmian – one dotyczą awansu zawodowego, pensum, czasu pracy nauczycieli, sfery ekonomii, wynagrodzeń, a jednocześnie nie zawierają w sobie żadnych działań na rzecz poprawy warunków pracy nauczyciela" – powiedział prezes ZNP.

"Po raz kolejny powtarzamy, że propozycje wzrostu wynagrodzeń mają być sfinansowane z oszczędności, które będą dokonywane w kieszeniach nauczycieli, a po drugie: absolutnie nie stanowią formy rekompensaty za zwiększany wymiar czasu pracy" – ocenił.

"Plany ministra edukacji po pierwsze prowadzą do utrzymania uzależnienia wynagrodzenia nauczycieli od decyzji polityków" – wskazał wyjaśniając, że chodzi o utrzymanie powiązania wysokości wynagrodzeń nauczycieli z tzw. kwotą bazową ustalaną co roku w ustawie budżetowej.

ZNP, a także dwie pozostałe centrale związkowe: SKOiW NSZZ "Solidarność" i Forum Związków Zawodowych opowiadają się za powiązaniem wynagrodzenia nauczycieli ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce. Broniarz przypomniał, że ZNP po raz drugi rozpoczęło zbieranie podpisów pod dotyczącym tego obywatelskim projektem nowelizacji ustawy Karta nauczyciela. Ubiegłoroczna zbiórka podpisów została zawieszona ze względu na pandemię COVID-19.

ZNP jest przeciwne – jak podał – także "zamrożeniu" wysokości dodatków do płacy zasadniczej poprzez określanie ich minimalnych stawek w rozporządzeniu MEiN jak proponuje resort oraz likwidacji tzw. dodatku uzupełniającego.

Jak wskazywał, proponowane zwiększenie 18-godzinnego pensum o 4 godziny, doprowadzi do masowych zwolnień nauczycieli i ograniczenia wymiaru zatrudnienia części nauczycieli przedmiotówców (np. fizyków, informatyków) do wymiaru poniżej jednej drugiej etatu. Wprowadzenie zaś 8-godzinnej dostępności nauczycieli dla uczniów i rodziców nazwał powrotem do tzw. godzin karcianych.

"Nigdy nauczyciele nie uchylali się od dodatkowej pomocy, wsparcia udzielanego każdemu dziecku, nigdy nie uchylaliśmy się od codziennej pracy z dzieckiem, bo to immanentna część naszego zawodu. Próba pokazania przez pana ministra, że musi dodatkowo dołożyć 8 godzin, bo nauczyciele uchylali się od pracy z dzieckiem jest błędnym odczytywaniem tego, co dzieje się w szkole" – mówił Broniarz.

Poinformował, że "ZNP domaga się podtrzymania zapisów w ustawie Karta nauczyciela i uruchomienia wzrostu wynagrodzeń nauczycieli od 1 stycznia 2022 r., nie aprobujemy tego, że wzrost wynagrodzeń jest planowany dopiero o 1 września 2022 r.". "To wymaga wzrostu nakładów na edukację, to wymaga wzrostu subwencji, a także zwiększenia środków pozostających w dyspozycji jednostek samorządu terytorialnego (...). To pokazuje, czy minister ma rzeczywiście intencje podniesienia płac nauczycieli, czy szuka wytrychów, by kosztem naszych wynagrodzeń zrealizować jakieś swoje cele polityczne" – wskazał.

Poinformował, że ZNP wystosowało zaproszenia do oświatowej Solidarności i do FZZ "z apelem byśmy wspólnie podjęli protest w obronie godności i prestiżu nauczyciela". "Chcemy się spotkać zarówno z przedstawicielami Solidarności, jak i Forum i wspólnie 9 października manifestować naszą dezaprobatę wobec polityki ministra" – powiedział Broniarz.

Podał, że ZNP zwróciło się także do oświatowej Solidarności i FZZ o spotkanie 13 października i wypracowanie wspólnego, jednolitego stanowiska wobec propozycji MEiN. Podał, że niezależnie od tego do 8 października ZNP prześle do resortu swoje stanowisko.

Propozycje MEiN zakładają m.in. zmniejszenie liczby stopni awansu zawodowego nauczycieli z czterech do trzech – likwidację stażysty i nauczyciela kontraktowego – i w ich miejsce wprowadzenie jednego.

Resort proponuje także podwyższenie tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć nauczycieli o 4 godziny (z wyjątkiem nauczycieli wychowania przedszkolnego). Wyjaśnia, że zmiany pensum będą wiązały się z ruchami kadrowymi, w związku z tym zakłada trzyletni okres przejściowy dający możliwość elastycznego przechodzenia na nowy system. Rozwiązania kadrowe będą uwzględniały decyzję nauczyciela o zwiększeniu pensum z jednoczesnym wzrostem wynagrodzenia lub zachowanie dotychczasowego wymiaru pensum i ustalenie proporcjonalnego wynagrodzenia zasadniczego.

Jednocześnie proponuje, aby nauczyciel zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy (z wyjątkiem nauczycieli przedszkoli) zobowiązany był "do bycia dostępnym" dla uczniów i nauczycieli w szkole w wymiarze 8 godzin tygodniowo.

MEiN proponuje też wprowadzenie przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli zamiast średniego, ustalanego na podstawie kwoty bazowej ogłaszanej corocznie w ustawie budżetowej. Będzie ono wynosiło: dla nauczyciela bez stopnia awansu zawodowego – 140 proc., nauczyciela mianowanego – 181 proc., nauczyciela dyplomowanego – 219 proc. kwoty bazowej. Minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego dla nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego będą ustalone, jako określony procent przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli. Minimalne stawki dodatków do wynagrodzenia – zgodnie z propozycją MEiN – określone będą kwotowo w drodze rozporządzenia.

Resort podaje, że po wprowadzeniu zmian stawki przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli wynosiły dla nauczyciela niemającego stopnia awansu zawodowego – 4950 zł brutto, nauczyciela mianowanego – 6400 zł brutto i dla nauczyciela dyplomowanego – 7750 zł brutto. Z kolei minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli mających tytuł magistra i przygotowanie pedagogiczne będą wynosiły brutto odpowiednio: dla nauczyciela bez stopnia awansu zawodowego – 4010 zł, nauczyciela mianowanego – 4540 zł i dla nauczyciela dyplomowanego – 5040 zł.

W ubiegłym tygodniu Zarząd Główny ZNP przyjął stanowisko, w którym odrzuca w całości propozycję MEiN. W poniedziałek stanowisku wobec pozycji resortu przyjęła Rada Krajowa Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność". Oświatowa Solidarność również odrzuca propozycje MEiN.

"Nie widzimy pola do negocjacji, ponieważ nie otrzymaliśmy propozycji znaczącego podniesienia wynagrodzenia" – czytamy w opublikowanym w poniedziałek stanowisku.

Czarnek: Dziwię się związkom zawodowym, które zamiast dyskutować wyprowadzają ludzi na ulicę

Dziwię się związkom zawodowym, które zamiast merytorycznie dyskutować próbują wyprowadzać ludzi na ulicę, ale to jest wolny kraj, każdy może protestować – powiedział we wtorek szef MEiN Przemysław Czarnek.

Prezes ZNP Sławomir Broniarz poinformował, że w sobotę 9 października odbędzie się protest, który ma być wyrazem dezaprobaty dla tego, co dzieje się w sferze polityki edukacyjnej.

"Sprzeciw i naszą dezaprobatę budzi po pierwsze radykalizm przedstawionych przez MEiN zmian – one dotyczą awansu zawodowego, pensum, czasu pracy nauczycieli, sfery ekonomii, wynagrodzeń, a jednocześnie nie zawierają w sobie żadnych działań na rzecz poprawy warunków pracy nauczyciela" – powiedział we wtorek prezes ZNP.

Minister edukacji, pytany o tę kwestie podczas konferencji prasowej, odparł, że "jesteśmy w wolnym kraju, protestować wszyscy mogą w granicach prawa".

"Nie bardzo rozumiem protest Związku Nauczycielstwa Polskiego. Myśmy sobie wyznaczyli termin i dla związków zawodowych, i dla przedstawicieli samorządów do 8 października. To termin na ustosunkowanie się pisemne do naszych propozycji" – powiedział minister.

Zwrócił uwagę, że propozycja resortu zakłada prawie ośmiomiliardowe zwiększenie subwencji oświatowej z przeznaczeniem na podwyżki dla nauczycieli.

"To ponad 1400 zł brutto podwyżki dla nauczyciela wchodzącego do zawodu, którego przeciętnie wynagrodzenie będzie wynosiło 4900 zł brutto. 1420 zł więcej niż dzisiaj" – wskazał Czarnek.

"Bardzo się dziwię związkom zawodowym, które zamiast merytorycznej dyskusji próbują ludzi wyprowadzać na ulicę, ale powtarzam: to jest wolny kraj, każdy może protestować, tylko niech nikt nie mówi, że 1420 zł podwyżki, 36 proc. podwyżki, to jest nic, bo to jest obrażanie wszystkich innych zawodów" – dodał szef MEiN.(PAP)

Autorki: Karolina Kropiwiec, Danuta Starzyńska-Rosiecka

(PAP)

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka

dsr/ agz/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto mBiznes Standard w mBanku, zyskaj 350 zł oraz aktywnie korzystaj z konta w którym masz gwarancję braku opłat przez 2 lata i 0 zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym

Otwórz konto mBiznes Standard w mBanku, zyskaj 350 zł oraz aktywnie korzystaj z konta w którym masz gwarancję braku opłat przez 2 lata i 0 zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym

Komentarze (36)

dodaj komentarz
xxpp
Polska to kraj gdzie nienawidzi się przedsiębiorców, lekarzy, nauczycieli. Dokładnie te same grupy zawodowe niszczyli zaborcy i okupanci. Duch chłopa pańszczyźnianego wciąż mocny i żywy.
wonsz
Przedsiębiorco, bądź jak Wokulski. Lekarzu, bądź jak Judym. Nauczycielu, bądź jak Bożowska. A chłop pańszczyźniany nie będzie was nienawidził. Albo niech wszystko zostanie, jak jest - a chłop zagłosuje na PiS. A jak PiS już was w obroty weźmie, to pies z kulawą nogą po was nie zapłacze.
demeryt_69
Autorem reformy systemu oświaty z 1999 roku był ówczesny minister edukacji narodowej w rządzie AWS Buzkowera-Maryjana niejaki Handke. Skądinąd 'góral' - $zalom.

Skutki tego gniota są widoczne do dziś!

demeryt_69
Mogą spać spokojnie, bo Broniarz ich broni - $zalom!

xxpp
Nie dajcie się na to nabrać. To się nazywa "negocjacje w sprawie podwyżek", ale tak naprawdę rzad chce wprowadzic obnizki wynagrodzeń nauczycieli. Wielu z nich na nowych zasadach straci etaty i spadnie o 30-40% w dochodach.
demeryt_69
Nadmiar belfrów jest widoczny nawet przez laików!

qonradx
Jak żyje nie spotkałem jeszcze nauczyciela który by odszedł z zawodu a wy? Jak jest tak źle to czemu nie zmieniają pracy? No ale kto by tyle im zapłacił za 15 godzin w tygodniu, wolne wakacje! Nauczyciele WFu to już w ogole bajke mieli. 1.5 roku nic nie robili a kase brali jakk by pracowali! Moze powinnni oddać reszcie spoleczenstwa Jak żyje nie spotkałem jeszcze nauczyciela który by odszedł z zawodu a wy? Jak jest tak źle to czemu nie zmieniają pracy? No ale kto by tyle im zapłacił za 15 godzin w tygodniu, wolne wakacje! Nauczyciele WFu to już w ogole bajke mieli. 1.5 roku nic nie robili a kase brali jakk by pracowali! Moze powinnni oddać reszcie spoleczenstwa te pieniadze nie sądzicie? 15 miesięcy razy 82 tys nauczycieli razy 5 tys zł na miesiac ile to bedzie? Jest tu jakis nauczyciel matematyki żeby to policzył bo ciemny lud chyba za głupi na to skoro jeszcze w nich kamieniami nie rzuca! No to ile społeczenstwo musialo zaplacic paniom i panom od WFu za to ze nicv nie robili ze teraz krzyczą ze za MAO?
demeryt_69 odpowiada xxpp
Gdzie? Pewnie do budownictwa, hehe :)

greg_waw odpowiada demeryt_69
Nie, do Biedronki lub Lidla na kasę. Lepiej płacą niż w szkole.

Powiązane: Zarobki nauczycieli

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki