Zdaniem analityków Francuzi zbyt mocno skoncentrowani na promocji swoich licznych, słynnych na całym świecie marek, a zbyt mało uwagi i pieniędzy poświęcili poprawie pozycji Wyborowej.
Ponadto w spółce trwa obecnie spór zbiorowy. Związki nie zgadzają się na proponowaną redukcję zatrudnienia o około 120 osób w wytwórni w Poznaniu. Zawieszenie układu zbiorowego, co proponuje zarząd, ich zdaniem skutkowałoby zmniejszeniem wynagrodzeń nawet o 60 procent. Związkowcy w najbliższym czasie mają rozpocząć mediacje z zarządem. Ich ewentualne fiasko doprowadzi do przeprowadzenia referendum strajkowego.
Włodzimira Hantkiewicz-Szmyt, przewodnicząca związku branżowego w Wyborowej, a zarazem kierująca Radą Federacji Związków Zawodowych Przemysłu Spirytusowego i Drożdżowego w Polsce twierdzi, że Pernod Ricard nie wywiązał się ze zobowiązań prywatyzacyjnych. Według niej jedynymi działaniami francuskiego inwestora były zmniejszenie zatrudnienia oraz asortymentu.
O słabnącej pozycji Wyborowej, której picie deklarowało jeszcze siedem lata temu 22 proc Polaków, decyduje również rosnąca konkurencja zarówno zachodnich jak i lokalnych marek.
Zdaniem prezesa Andrzeja Szumowskiego, zmieniający się rynek krajowy wódek oraz rosnąca konkurencja powoduje, że restrukturyzacja firmy jest koniecznością. „Zaproponowaliśmy załodze zawieszenie lub częściową likwidację układu zbiorowego, ale nie było żadnej odpowiedzi, wiec rozpoczęliśmy jednocześnie rozmowy na temat zwolnień grupowych”- dodaje.
M.K.
Źródło: „Rzeczpospolita”


























































