REKLAMA

W Chorwacji opieka zdrowotna na skraju upadku

2020-10-16 18:29
publikacja
2020-10-16 18:29
fot. David Cerny / Reuters

W Chorwacji liczba przypadków koronawirusa po raz pierwszy przekroczyła 1000 przypadków. Media alarmują, że krajowy system opieki zdrowotnej jest na skraju upadku. Trudna sytuacja panuje też w Serbii, Bośni i Hercegowinie oraz w Słowenii.

Liczba zakażeń koronawirusem w 4-milionowej Chorwacji w ciągu doby wyniosła 1131 - podały w piątek władze sanitarne tego kraju. W ciągu 10 ostatnich dni liczba nowych przypadków wzrosła z 300 dziennie do 793 w czwartek.

Łącznie w Chorwacji zanotowano 23 665 przypadków koronawirusa; zmarło do tej pory 345 osób. Obecnie zakażone są 4233 osoby; w ciągu ostatnich dni ich liczba podwoiła się. W szpitalach przebywa 505 osób, z czego 24 na intensywnej terapii pod respiratorami.

Chorwackie media biją na alarm w sprawie fatalnego stanu systemu zdrowotnej; niedługo może dojść do sytuacji, że z powodu zakażonego personelu służby zdrowia nie będzie komu leczyć chorych na koronawirusa - pisze dziennik "Jutarnji List".

Gazeta przypomina, że dzienna liczba zakażonych i hospitalizowanych dramatycznie rośnie, a rząd nie przedstawił żadnego konkretnego planu walki z epidemią.

Jednak w kraju, którego gospodarka jest silnie uzależniona od turystyki, zaostrzono w tym tygodniu środki, aby spowolnić rozprzestrzenianie się wirusa. Został wprowadzony nakaz noszenia maseczek w miejscach publicznych, zmniejszono dozwoloną liczbę klientów restauracji i barów, ograniczając godziny ich pracy do północy. Zgromadzenia publiczne zostały ograniczone do 50 osób.

W sąsiedniej Słowenii liczba zakażonych osób rekordowo wzrosła w ciągu ostatniej doby do 834. Pierwszy rekord padł dobę wcześniej - 735 zakażonych.

Łącznie w kraju doszło do ponad 11 tys. infekcji koronawirusem; zmarło 180 osób.. Od piątku w kraju obowiązują bardziej rygorystyczne środki, które obejmują częściowe zamknięcie siedmiu z 12 słoweńskich regionów, zamieszkanych przez około połowę 2-milionowej ludności kraju.

Rekordowy wzrost liczby nowych zakażeń koronawiurusem zanotowała także Bośnia i Hercegowina. W liczącym 3,3 mln mieszkańców kraju przybyło ich ostatniej doby 621. Łącznie zmarło 980 osób.

W 7-milionowej Serbii zarejestrowano łącznie 35 719 zakażonych, z czego 265 w ciągu ostatniej doby. Liczba zgonów zwiększyła się w tym czasie o dwa - do 772.

Radio B-92 podało w piątek, że na posiedzeniu sztabu kryzysowego zapadła decyzja o zaostrzeniu środków w walce z koronawirusem.

Dr Darija Kisić Tepavczević ze sztabu oceniła, że skuteczne okazały się środki ogólne - dystans fizyczny i noszenie maseczek. „To są podstawowe środki ratujące życie. Wszystkie inne, które są stosowane, jeśli chodzi o ograniczenia w funkcjonowaniu obiektów lub inne restrykcje, mają na celu ściślejsze stosowanie istniejących środków” - powiedziała.

Restauracje i bary w Serbii pracują tak jak do tej pory, do godz. 23, lecz wprowadzono nakaz wchodzenia w maseczkach, które można zdjąć tylko podczas jedzenia. (PAP)

jo/ kar/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (13)

dodaj komentarz
darius19
witamy tow."ajwaj"klasyczny ruski troll.Zamet,dezinformacja,opluwanie.Nie moge sie doczekac info o wyprobowania na sobie rosyjskiej szczepionki? Nawalny->bydlak,Noviczok->made in US,Cichanouska -> ledwo mowiaca po Bialorusku niekoszerna.itd. Tu SS i tragedia pandemii..
po_co
W Polsce natomiast nawet kwarantanny nie potrafią zorganizować. Wśród moich najbliższych dwie osoby były podejrzane o zachorowanie na COVID-19. Powiadomiły sanepid, udały się do szpitala, w szpitalu otrzymały informację: "jeżeli sanepid panu nie odpowiedział to oficjalnie nie jest pan na kwarantannie, proszę jechać W Polsce natomiast nawet kwarantanny nie potrafią zorganizować. Wśród moich najbliższych dwie osoby były podejrzane o zachorowanie na COVID-19. Powiadomiły sanepid, udały się do szpitala, w szpitalu otrzymały informację: "jeżeli sanepid panu nie odpowiedział to oficjalnie nie jest pan na kwarantannie, proszę jechać do sklepu i zrobić sobie zakupy".

Lekarz wysyła potencjalnego chorego do sklepu pełnego ludzi - pogratulować.

Znajomi zostali w domu, 7 dnia dzwonią do sanepidu. Nikt nic nie wie, zgłoszenie nie zostało wysłane.
Po kolejnych 5 dniach, dzwoni sanepid zarządza kwarantannę - 10 dni dla jednej osoby i 14 dla drugiej.
Łącznie przesiedzieli 20 i 24 dni na kwarantannie, z czego 10 dni od zgłoszenia kompletnie nikt się nimi nie interesował i mogli przemieszczać się w pełni swobodnie.

Kolega z pracy odbył przymusową kwarantannę która wyglądała tak, że po miesiącu od jej odbycia zadzwonił do niego sanepid, że dostali właśnie wniosek ale ze starą datą i pytaniem czy był w domu 14 dni czy nie :)

Jak w ten sam sposób działa to na całym świecie to po co robić z siebie głupka ?
jas2
"dwie osoby były podejrzane o zachorowanie na COVID-19. Powiadomiły sanepid, udały się do szpitala, w szpitalu otrzymały informację: "jeżeli sanepid panu nie odpowiedział to oficjalnie nie jest pan na kwarantannie, proszę jechać do sklepu i zrobić sobie zakupy".

Co w tym dziwnego?
bankierkomentuje
a czy to nie konsekwencja ich CWANIACTWA z okresu wakacji kiedy tak z otwartymi rekami witali wszelkiej masci Januszy, Grazyny i te cala bande z Europy co mialy wirusa gdzies. tak oto pieknie pomogli swojej gospodarce bo im dluzej wirus bedzie trwal to tym dluzej ludzie beda go pamietac i nie zechca nigdzie wyjezdzac bo sie beda a czy to nie konsekwencja ich CWANIACTWA z okresu wakacji kiedy tak z otwartymi rekami witali wszelkiej masci Januszy, Grazyny i te cala bande z Europy co mialy wirusa gdzies. tak oto pieknie pomogli swojej gospodarce bo im dluzej wirus bedzie trwal to tym dluzej ludzie beda go pamietac i nie zechca nigdzie wyjezdzac bo sie beda po prostu bac.
po_co
Ludzie muszą z czegoś żyć, 1/4 dochodów tego państwa pochodzi z turystyki.
Najprawdopodobniej tego wirusa nigdy nie da się w 100% usunąć z Ziemi więc ludzie muszą nauczyć się z nim żyć. Śmiertelność wynosi ok 3% co oznacza, że gdyby cała Chorwacja zachorowała to z powodu wirusa umrze 135 tys. osób (tyle średnio
Ludzie muszą z czegoś żyć, 1/4 dochodów tego państwa pochodzi z turystyki.
Najprawdopodobniej tego wirusa nigdy nie da się w 100% usunąć z Ziemi więc ludzie muszą nauczyć się z nim żyć. Śmiertelność wynosi ok 3% co oznacza, że gdyby cała Chorwacja zachorowała to z powodu wirusa umrze 135 tys. osób (tyle średnio umiera osób w Chorwacji przez 3 lata).

Jak łatwo zauważyć wpływ wirusa na gospodarkę jest diametralnie mniejszy niż zablokowanie źródła dochodów. Utrata 1/4 dochodów może pogrążyć państwo na wiele lat, to właściwie oznacza pełen paraliż systemu ochrony zdrowia oraz systemu emerytalnego czyli dwóch największych beneficjentów państwowego budżetu.

Co więcej upadająca gospodarka to brak środków na walkę z wirusem czyli w ostatecznym rozrachunku skończy się tak, że umrze znacznie więcej niż te szacowane 3%.

Z wirusem należy walczyć metodycznie, starając się kontrolować liczbę zachorowań.
karbinadel odpowiada po_co
W tej chwili śmiertelność tego wirusa wynosi już poniżej 1%, czyli niespecjalnie różni się od grypy. I zapewne od początku taka była taka sama, tyle że mniej "przypadków" wykrywano
po_co odpowiada karbinadel
W Polsce wynosi ponad 2%, a wirus grypy jest o tyle ciekawy, że oficjalnie w Polsce na grypę umiera mniej niż 100 osób rocznie, nieoficjalnie ponad 6000.
Więc jak to ostatecznie jest z tą grypą ?
mjwhite odpowiada po_co
Po_co pytasz jak wiesz : ) Co innego umrzeć na grypę(czyli w trakcie trwania choroby) a co innego na powikłanie pogrypowe, zresztą podobnie jest z covid19.
jpelerj
A po co szukać tak daleko? U nas też na skraju upadku. To miała być pociecha? Marna.
kutasikaczor
jaki jest związek covid19 z choracką 2 woją światową jełopie?

Powiązane: Epidemia koronawirusa z Chin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki