Pierwszy tydzień lutego tradycyjnie przyniesie comiesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy. Oprócz tego raportować będą wielkie korporacje, przemawiać będzie szef NBP i poznamy finalne odczyty PMI za styczeń.


Poniedziałek, 3 lutego
Pierwszy roboczy dzień miesiąca to tradycyjnie czas publikacji „przemysłowych” wskaźników PMI. W przypadku największych gospodarek będą to finalne odczyty, które zwykle niewiele różnią się od wstępnych szacunków opublikowanych pod koniec przedostatniego tygodnia stycznia. Ale w przypadku mniejszych krajów będzie to pierwsza publikacja danych za styczeń. Nas oczywiście najbardziej interesuje odczyt dla Polski, który jak zwykle poznamy o 9:00.
Analogiczne dane pojawią się m.in. dla Japonii (1:30), Chin (2:45), Indii (6:00), Węgier (9:00), Hiszpanii (9:15), Czech i Szwajcarii (9:30), Włoch (9:45), Francji (9:50), Niemiec (9:55), całej strefy euro (10:00) oraz Wielkiej Brytanii (10:30), Kanady (15:30) i Stanów Zjednoczonych (15:45). Oprócz tego jak zwykle o 16:00 Amerykanie opublikują swój indeks ISM dla sektora wytwórczego.
Nie zabraknie też statystyk inflacyjnych. Styczniowy odczyt CPI dla Turcji poznamy o 8:00, dla strefy euro o 11:00 oraz w tym samym czasie dla Włoch.
W Chinach trwać będą święta Księżycowego Nowego Roku, które zakończą się po wtorku.
Wtorek, 4 lutego
Kalendarium makroekonomiczne będzie lekkie i złożone jedynie z danych z USA. O 16:00 Amerykanie pokażą grudniowy wynik ankiety JOLTS mierzącej liczbę wakatów na rynku pracy. O tej samej porze pojawią się finalnego statystyki zamówień na dobra trwałego użytku za grudzień i cały 2024 rok.
Za to ciężki będzie kalendarz korporacyjny. Przed sesją na Wall Street raporty za IV kwartał pokażą dwa wielkie koncerny farmaceutyczne: Pfizer i Merck&Co jak również PepsiCo. Po sesji raportować będą AMD, Alphabet (czyli dawny Google) oraz Electronic Arts.
Środa, 5 lutego
Na rynki wracają inwestorzy z Chin, a dłużnicy z Polski będą wyczekiwać na decyzję Rady Polityki Pieniężnej. Jest w zasadzie przesądzone, że Rada ponownie nie zmieni stóp procentowych i z jakąkolwiek dyskusją na temat zmiany polityki pieniężnej poczeka do marca, gdy pokaże się nowa projekcja inflacyjna. Jak zwykle znamy dzień, ale już nie godzinę publikacji decyzji RPP. Za to oficjalny komunikat po posiedzeniu Rady jak zwykle zaplanowany jest na 16:00.
Reszta inwestycyjnego świata oglądać może styczniowe wskaźniki PMI dla sektora usług (o 10:00 dla strefy euro) oraz analogiczny wskaźnik ISM (o 16:00) dla Stanów Zjednoczonych. O 11:00 Eurostat pokaże grudniową inflację producencką w krajach Unii Europejskiej. O 14:15 ukaże się raport ADP mierzący zmianę zatrudnienia w amerykańskim sektorze prywatnym. Kwadrans później rządowi statystycy zaprezentują grudniowy bilans handlowy USA. Wraz z nastaniem rządów Donalda Trumpa ekonomiści i inwestorzy mogą znów bacznie przyglądać się deficytowi handlowemu Stanów Zjednoczonych.
Wynikami kwartalnymi pochwalą się bankowi giganci z Europy: Banco Santander oraz Credit Agricole. Zza Atlantyku napłyną raporty Forda, Qualcommu czy Walta Disneya.
Czwartek, 6 lutego
Decyzję o stopach procentowych podejmie Narodowy Bank Czech. Można się też spodziewać, że o 15:00 na mównicę wyjdzie szef NBP Adam Glapiński. Styczniowa konferencja prezesa NBP obfitowała w „jastrzębie” fragmenty i tak też może być i tym razem. Chyba że sternik polskiej polityki monetarnej znów wykona niezapodziewany zwrot, co mogłyby w takim wypadku zaszkodzić złotemu.
O poranku (tj. o 8:00) Niemcy opublikują grudniowe wyniki zamówień w przemyśle. Tym razem ekonomiści liczą na zdecydowane odbicie po mocnym (o 5,4% mdm) spadku w listopadzie. Równocześnie poznamy szwedzką inflację CPI za styczeń. O 11:00 Eurostat uraczy nas statystykami grudniowej sprzedaży detalicznej w strefie euro i pozostałych krajach UE.
O 13:00 poznamy decyzję Banku Anglii. Ekonomiści liczą na obniżkę stóp procentowych o kolejne 25 pb., ale w obecnej sytuacji rynkowej nie jest to taki pewny scenariusz. Pół godziny później zza Atlantyku nadejdzie Raport Challengera informujący o liczbie planowanych zwolnień grupowych w sektorze korporacyjnym. O 14:30 BLS poda dane o wydajności pracy i jednoskokowych kosztach pracy za IV kwartał.
Będzie to też kolejny intensywny dzień sezonu wynikowego. Sprawozdania finansowe za IV kwartał po sesji na Wall Street pokaże Amazon. Przed sesją raportować będzie ConocoPhillips, Honeywell czy Philip Morris International. W Europie poznamy wyniki banków: Grupy ING oraz Societe Generale.
Piątek, 7 lutego
O 5:30 zapaść ma decyzja o obniżce stóp procentowych w Indiach. Ekonomiści zakładają cięcie o 25 pb., do poziomu 6,25%. O 8:00 niemiecki Destatis poda statystyki grudniowego handlu zagranicznego i produkcji przemysłowej. To ważne dane z punktu widzenia polskiej gospodarki, gdzie ok. ¼ eksportu trafia do Niemiec.
Gwoździem tygodniowego programu makro powinien być amerykański raport o sytuacji na rynku pracy. Ekonomiści spodziewali się, że gospodarka USA w styczniu utworzyła 170 tys. nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych wobec 256 tys. w grudniu. Dopełnieniem danych z USA będzie wstępny odczyt indeksu nastrojów konsumentów sporządzany przez Uniwersytet Michigan (16:00) oraz grudniowe statystyki zadłużenia konsumenckiego.
Niedziela, 9 lutego
O 2:30 w nocy Chińczycy zaprezentują statystyki styczniowej inflacji CPI i PPI. Ta pierwsza ma się utrzymać ciut powyżej zera (tj. 0,1% rdr). Natomiast w fabrykach ma się utrzymać deflacja lekko przekraczająca 2% w skali roku.
Tego dnia odbędą się też wybory parlamentarne w Kosowie i Liechtensteinie, a Ekwadorczycy oprócz parlamentarzystów wybierać będą też prezydenta (I tura).

























































