REKLAMA

Tusk uderza w prezydenta Nawrockiego: "Agresywny osiłek" nie może zastraszać sędziów

2026-10-31 20:03, akt.2026-10-31 20:34
publikacja
2026-10-31 20:03
aktualizacja
2026-10-31 20:34
Dodaj Bankier.pl w Google

Brutalna ocena nocnego skandalu w TK. Premier Donald Tusk w orędziu do narodu wprost zarzucił prezydentowi Nawrockiemu łamanie prawa i zastraszanie sędziów. Z ust szefa rządu padły kategoryczne słowa o końcu ustępstw wobec przemocy i obietnica siłowej ochrony Trybunału przed dalszymi atakami prawicy.

Tusk uderza w prezydenta Nawrockiego: "Agresywny osiłek" nie może zastraszać sędziów
Tusk uderza w prezydenta Nawrockiego: "Agresywny osiłek" nie może zastraszać sędziów
/ Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Premier: Nawet prezydent nie może wchodzić na teren TK i wydawać poleceń

W Polsce od lat istnieją organizacje i politycy, którzy demokrację i praworządność chcą zniszczyć – powiedział w sobotę w wieczornym orędziu premier Donald Tusk dotyczącym sytuacji w TK. Podkreślił, że w państwie prawa polityk nie może wchodzić na teren trybunału i wydawać poleceń, nawet jeśli jest prezydentem.

Premier stwierdził, że „wrzask, kłamstwo i bijatyka nie mogą być źródłem prawa w Polsce i nie będą”.

Demokratyczne państwo to najlepszy i najtrudniejszy do utrzymania, niestety, system, jaki wymyśliła ludzkość. Jest naszą polską dumą, że demokracja była tym pierwszym polskim suwerennym wyborem po odzyskaniu niepodległości – podkreślił szef rządu, dodając, że demokracja jest „naszą tradycją i źródłem głośnego już na cały świat sukcesu; dzięki niej rośniemy w siłę”.

Tusk podkreślił, że „państwo prawa tym różni się od prawa dżungli, że o racji nie decydują mięśnie i chamstwo”. – W państwie prawa sędzia, choćby była to filigranowa kobieta, nie ustępuje przed agresywnym osiłkiem. Państwo prawa dba o słabych tak samo, jak o silnych – powiedział prezes Rady Ministrów.

– W państwie prawa polityk nie może wchodzić na teren sądu czy trybunału i wydawać poleceń czy zastraszać sędziów, nawet jeśli jest prezydentem. Państwo prawa nie widzi barw partyjnych i nie zna pojęcia bezkarności – podkreślił.

Scammingout

– Nazywajmy rzeczy po imieniu. Od lat istnieją w Polsce organizacje i politycy, którzy demokrację i praworządność chcą zniszczyć – powiedział Tusk, dodając, że nie jest jego zadaniem oceniać, z jakich powodów to robią.

– Czy to jest chciwość, głupota czy zdrada? W końcu efekt jest ten sam i nie przez przypadek znajdują na świecie poparcie wśród sił prorosyjskich, a dzisiaj w tym konflikcie korzystają ze wsparcia armii rosyjskich botów w internecie. Ba, doczekali się nawet publicznych komplementów od głównego ideologa Kremla – zakończył ten wątek premier. 

Premier: jestem pewny, że TK zacznie działać; moim zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa TK 

Premier Donald Tusk podkreślił w orędziu, że jest pewny, iż Trybunał Konstytucyjny zacznie działać tak, jak powinien, czyli samorządnie i zgodnie z konstytucją. Dodał, że jego zadaniem jako przedstawiciela władzy wykonawczej jest zapewnienie TK bezpieczeństwa i warunków do pracy.

W sobotnim orędziu Tusk podkreślił, że Polacy zbyt długo czekali na „skarb, jakim jest niepodległa, demokratyczna Polska, żeby się przestraszyć i ustąpić”. Jego zdaniem, Polakom „zbyt dobrze udało się budowanie silnego państwa, żebyśmy mieli je poddać”.

- Jestem pewien, że Trybunał Konstytucyjny zacznie działać tak, jak powinien. Niezależnie także ode mnie, samorządnie i zgodnie z konstytucją - podkreślił premier. 

Tusk zaznaczył, że zadaniem władzy wykonawczej, czyli - jak podkreślił - także i jego, jest zapewnienie Trybunałowi bezpieczeństwa i warunków do pracy. - Ze swojego zadania zamierzam się wywiązać. Polska jest silna, demokratyczna i zdeterminowana. Nie zginęła i nie zginie - mówił. 

Premier: W pewnych sprawach nie może być kompromisu

Premier podkreślił w orędziu, że „atak na Trybunał i jego sędziów jest kolejną odsłoną procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS” i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego. Tusk przekonywał, że podejmował wspólnie z większością parlamentarną próby naprawienia instytucji.

– Nikt nie miał wątpliwości, że Trybunał w kształcie, jaki narzucił PiS, nie jest prawdziwym sądem – podkreślił. Jak zaznaczył, tak oceniały to instytucje międzynarodowe, polskie autorytety prawnicze i opinia publiczna.

Tusk podkreślił, że wszystkim siłom politycznym i obu prezydentom proponowano uchwały i ustawy, które umożliwiłyby wspólną odbudowę praworządności, ale „wszystko na nic, wszystko zablokowane przez prezydenta i PiS”.

Jak mówił, w tej sytuacji czekano na wygaśnięcie kadencji sędziów mianowanych przez PiS. Zwrócił uwagę, że Sejm wybrał nowych sędziów, którzy złożyli ślubowanie, ale prezydent go od nich nie odebrał, a prezes TK Bogdan Święczkowski uniemożliwiał im podjęcie pracy. – Kiedy po wielu tygodniach cierpliwego wyczekiwania postanowili podjąć swoje obowiązki (...), zostali zaatakowani – powiedział Tusk. Dodał, że policja „chroniła Trybunał przed napastnikami”.

Premier porównał sytuację do złodzieja, który wyrywa starszej pani torebkę, a po zatrzymaniu krzyczy, że stosuje się wobec niego przemoc. – Niektórzy gapie, symetryści, proponują, aby dla załagodzenia sprawy złodziej i ofiara podzielili się po równo zawartością torebki. W pewnych sprawach nie może być kompromisu – podkreślił.

Premier: Demokratyczne państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości

Demokratyczne państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości - powiedział premier Donald Tusk w wyemitowanym w sobotę wieczorem w TVP orędziu odnoszącym się do sytuacji związanej z Trybunałem Konstytucyjnym. Podkreślił, że sposobem na spokój nie może być ustępowanie przed bezprawiem i przemocą. 

- Byliśmy wczoraj świadkami gorszących zdarzeń pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego. Bardzo chciałbym, abyśmy podobnych scen nie musieli nigdy w Polsce oglądać. Sposobem na spokój nie może być jednak ustępowanie przed bezprawiem i przemocą - powiedział szef rządu. 

Podkreślił, że „demokratyczne państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości”.

- Od wielu godzin obserwujemy z niepokojem tę sytuację. Trudno nam wszystkim zrozumieć, o co chodzi przepychającym się grupom polityków i aktywistów z PiS-u i Konfederacji, od Brauna po Bąkiewicza - powiedział Donald Tusk. Jak zapewnił, „Policja bardzo spokojnie, ale stanowczo reaguje na wszelkie przejawy agresji”.

wni/ ugw/ mhr/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową

Komentarze (5)

dodaj komentarz
od_redakcji
**Panie Premierze, praworządność to nie jest prywatna własność jednej partii!**

Pańskie orędzie miało być wystąpieniem szefa rządu, a momentami przypominało polityczny wiec i próbę zdyskredytowania przeciwników. Zamiast rzeczowych argumentów usłyszeliśmy określenia o „agresywnym osiłku”, „złodzieju”, „głupocie i zdradzie”
**Panie Premierze, praworządność to nie jest prywatna własność jednej partii!**

Pańskie orędzie miało być wystąpieniem szefa rządu, a momentami przypominało polityczny wiec i próbę zdyskredytowania przeciwników. Zamiast rzeczowych argumentów usłyszeliśmy określenia o „agresywnym osiłku”, „złodzieju”, „głupocie i zdradzie” oraz sugestie o rosyjskich wpływach. To nie jest poważna debata o państwie prawa.

Dlaczego mówi Pan o niezależności sędziów, a nie o ich odpowiedzialności? Dlaczego oczekuje Pan bezwzględnego poszanowania instytucji, ale nie dopuszcza Pan do dyskusji o tym, czy wszystkie działania podejmowane w imię naprawy Trybunału mają jednoznaczną podstawę prawną?

Warto przypomnieć, że spór o Trybunał nie zaczął się wczoraj. Ciągnie się od 2015 roku i odpowiedzialności za jego pogłębianie nie można uczciwie przypisać wyłącznie jednej stronie. Dzisiejszy konflikt obejmuje zarówno odmowę przyjęcia ślubowania od części wybranych przez Sejm sędziów, jak i kontrowersyjne ślubowania zorganizowane w Sejmie bez udziału prezydenta.

Nie można też przedstawiać każdej krytyki rządu jako działania na rzecz Rosji. Takie oskarżenia wymagają dowodów, a nie politycznych insynuacji.

**I jeszcze jedno: Polska nie potrzebuje sędziów, którzy uważają się za nietykalną kastę, ani polityków, którzy chcieliby mieć wpływ na każdy wyrok. Potrzebujemy niezależnych, uczciwych i odpowiedzialnych sędziów, którzy służą prawu i obywatelom, a nie partyjnym interesom.**

Konstytucja nie jest własnością Tuska, Nawrockiego ani żadnej partii. Jest własnością obywateli.

Dość wykorzystywania sądów i Trybunału jako pola politycznej walki. Dość podwójnych standardów. Prawo ma obowiązywać wszystkich – bez wyjątku, także tych w togach i tych na szczytach władzy.
od_redakcji
Zarzut krytyków: to nie orędzie, lecz partyjne przemówienie

1. Retoryka zamiast argumentów prawnych. „Agresywny osiłek“ i „filigranowa kobieta“ to obrazy, nie analiza. Premier występuje w publicznej telewizji jako głowa rządu, a opisuje prezydenta jako siłacza zastraszającego sędziów. Krytycy powiedzą, że to ton kampanii,
Zarzut krytyków: to nie orędzie, lecz partyjne przemówienie

1. Retoryka zamiast argumentów prawnych. „Agresywny osiłek“ i „filigranowa kobieta“ to obrazy, nie analiza. Premier występuje w publicznej telewizji jako głowa rządu, a opisuje prezydenta jako siłacza zastraszającego sędziów. Krytycy powiedzą, że to ton kampanii, nie państwa prawa.

2. Insynuacje bez dowodów. „Chciwość, głupota czy zdrada“, poparcie „sił prorosyjskich“, „armia rosyjskich botów“, komplementy od „ideologa Kremla“. W przytoczonym tekście nie ma żadnego dowodu, a do jednego worka trafiają PiS, Konfederacja, Braun i Bąkiewicz, czyli bardzo różne podmioty.

3. Teza przyjęta jako dowód. Przypowieść o złodzieju i torebce zakłada, że nowi sędziowie są już w pełni sędziami, a przeciwnicy to napastnicy. Tymczasem to właśnie jest przedmiotem sporu. Prezes TK Święczkowski twierdzi, że bez ślubowania wobec prezydenta nie powstaje stosunek służbowy sędziego, a koalicja przekonywała, że ślubowanie to tylko ceremoniał. Kto ma rację, to kwestia prawna, a premier przedstawia ją jako oczywistość moralną. Wszystkich, którzy wolą kompromis, nazywa „symetrystami“ i gapiami.

4. Selektywna praworządność. Rząd od końca 2023 r. ignoruje wszystkie wyroki TK z powodu wadliwie wybranych sędziów. Krytycy zauważą, że wadliwych było trzech z piętnastu, a nie cały Trybunał. Premier mówi dziś o zapewnieniu TK „bezpieczeństwa i warunków do pracy“, choć jednocześnie nie uznaje jego orzeczeń.

5. Brak wiarygodności w kwestii depolityzacji. Tusk przeforsował wybór swojego bliskiego współpracownika Macieja Berka do TK, czym wywołał bunt części własnej koalicji, mimo obietnic odpolitycznienia Trybunału. Krytycy zapytają, dlaczego „państwo prawa nie zna barw partyjnych“, skoro sędzią ma zostać człowiek z jego otoczenia.

6. Jednostronna narracja. Premier przedstawia jako „zablokowane przez prezydenta i PiS“ próby naprawy, ale pomija, że jego własna ścieżka też była kwestionowana prawnie. Mówi o „atakowanych“ sędziach, nie wspominając o tym, że część nowych sędziów weszła na teren TK mimo sprzeciwu prezesa, bo zajmowali oni stanowiska uznane przez niego za nieważne.
incitatus
Karol N. powinien na razie rozliczyć się z zarzutów sutenerskich, a nie odwracać uwagę ustawką pod TK.

Powiązane: Trybunał Konstytucyjny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki