W "Pulsie Biznesu" czytamy, że umacnianie się złotgo względem dolara i euro zaczęło zachęcać ludzi do indywidualnego sprowadzania z zagranicy (np. z Niemiec) nowych lub prawie nowych aut. Taki import stanowi coraz poważniejszą konkurencję w stosunku do oferty krajowych autosalonów.
Pierwsze na obniżki zdecydowali się producenci marek z wyższej półki. Następnie przyszedł czas na segment aut popularnych. Teraz do tego grona dołączyli Japończycy. "Na to czekali polscy klienci" - zaznacza Wojciech Drzewiecki, szef firmy analitycznej "Samar".
"Puls Biznesu" dodaje, że swoje robiła zmasowana akcja wyprzedażowa rocznika 2007. Miesiąc okazał się dla producentów aut wyjątkowo dobry. Według Samaru, Polacy kupili o 24,6 procent więcej samochodów osobowych niż w styczniu 2007 roku.
Puls Biznesu/jędras
Źródło:IAR




























































