

Środowa sesja na warszawskiej giełdzie upłynęła pod znakiem wyraźnego podziału rynku. Podczas gdy indeksy blue chipów przez cały dzień utrzymywały się nad kreską, wynik segmentu średnich i małych spółek, rzutem na taśmę zaświecił się na zielono po finale sesji. Nie mniej był to kolejny dzień rekordów głównych indeksów.
WIG20 zyskał 0,83 proc., a w ciągu dnia poprawił rekord hossy, który teraz znajduje się na poziomie 3 399,88 pkt. WIG pobił historyczny rekord z wtorku i przesunął go na wysokość 125 627,87 pkt. Po lepszej postawie mWIG40 i sWIG80 we wtorek, środa w ich wykonaniu nie była najlepsza. Poranne wzrosty szybko zgasły i przez cały dzień indeksy świeciły na czerwono. Dopiero wzrostowa końcówka pozwoliła im dźwignąć się nad kreskę o odpowiednio 0,21 proc. i 0,11 proc. W przypadku sWIG80 udało się poprawić rekord który teraz wynosi 31 841,45 pkt.
Obroty na szerokim rynku wyniosły 2,6 mld zł, z czego 2,25 mld zł dotyczyło spółek z WIG20. Nastroje w Warszawie odbiegały od głównych parkietów w Europie, gdzie DAX i CAC 40 kończyły dzień na minusach. Z kolei na Wall Street także bito rekordy, a S&P500 po raz pierwszy zameldował się powyżej 7 000 pkt.
ReklamaZobacz także
CD Projekt i KGHM w natarciu
Niekwestionowanym liderem wzrostów wśród największych spółek był CD Projekt, którego akcje podrożały o 5,6 proc. To ważne przełamanie dla producenta gier, który w ostatnich dniach znajdował się w korekcie. Mimo niedawnej zadyszki, od początku 2026 roku walory spółki zyskały już ponad 10 proc., co potwierdza powrót zaufania inwestorów do polskiego gamingu.
Równie widowiskowo zaprezentował się KGHM, rosnąc o 6,23 proc. Miedziowy gigant znajduje się w fazie ogromnej zmienności – po poniedziałkowym rajdzie o 8 proc. i wtorkowej, niemal 7-procentowej korekcie, byki znów przejęły kontrolę. Paliwem tak dużej zmienności pozostaje zmienność handlu na srebrz, które już zakończyło korektę (?). Spółka poinformowała jednocześnie o konieczności przeprowadzenia testów na utratę wartości wybranych aktywów za ubiegły rok.
Tymczasem analitycy Pekao oszacowali, że przychody KGHM ze srebra wyniosły 4.9 mld zł w 2024 r. gdy cena srebra wynoisła 28,3 USD/oz, i ponad 6 mld zł w 2025 przy średniej cenie srebra 40 USD/oz. Z kolei według ich wyliczen, przy cenie srebra wynoszacej 110 uSD/oz. przychód wyniosłyby 14 mld zł. Więcej o powiązaniu srebra z ceną KGHM w artykule "Srebrne spółki w 2026 roku. KGHM czy zagraniczni liderzy?".
Srebro zalicza bardzo mocny początek roku rosnąc już ponad 50%!
— Analizy Biuro Maklerskie Pekao (@BM_PekaoAnalizy) January 28, 2026
Przychody KGHM ze srebra wyniosły (nasze szacunki):
🟢PLN 4.9mld w 2024 gdy cena srebra US$ 28.3/oz,
🟢> PLN 6mld w 2025 przy średniej cenie srebra US$ 40/oz,
🟢a przy cenie srebra US$ 110 wyniosłyby PLN 14mld pic.twitter.com/YGkcS4gk7M
W gronie rosnących blue chipów znalazły się także CCC (3,1 proc.).Spółka próbuje odrabiać straty po słabym 2025 roku, choć od połowy stycznia znów zmaga się z podażą. Nieźle wypadło Dino (1,41 proc.), a Orlen (0,94 proc.) pozostaje na najwyższych poziomach od ponad sześciu lat (ok. 105 zł), wspierany przez hossę surowcową.
Budimex i banki pod presją, Pepco z buybackiem
Po drugiej stronie tabeli znalazł się Budimex, tracąc 1,68 proc. Budowlany lider koryguje się po trwającym od października rajdzie, w którym zyskał ok. 30 proc. Spółka ogłosiła również przedłużenie przeglądu opcji strategicznych dla FBSerwis do końca kwietnia 2026 r. Słabiej wypadły także spółki bankowe. Indeks WIG-Banki stracił 0,54proc. Najmocniej w WIG20 z tej grupy zniżkował mBank, tracąc 1,41 proc.
Ciekawie było na Pepco (0,83 proc.), które po początkowym 3-procentowym spadku, odrobiło część strat. Rynek przetrawił informację o sprzedaży akcji przez głównego akcjonariusza (Ibex) oraz odkupieniu przez samo Pepco puli akcji o wartości 50 mln euro.
JSW w centrum polityczno-związkowego klinczu
Prawdziwy rollercoaster przeżyli akcjonariusze JSW. Akcje spółki, które rano taniały o niemal 5 proc., w drugiej połowie dnia odrobiły straty i zakończyły sesję na plusie (1,52 proc.).. Wszystko za sprawą dynamicznej sytuacji wokół negocjacji płacowych. Po wtorkowych, pesymistycznych wypowiedziach marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, zarząd JSW pierwotnie zawiesił rozmowy ze związkami. Jednak już po południu spółka ogłosiła gotowość do powrotu do stołu, co uspokoiło rynek.


























































