W grudniu 2025 r. padł nowy rekord przewagi sprzedających na rynku nieruchomości w Stanach Zjednoczonych. Z danych Redfin wynika, że pragnących pozbyć się domu lub mieszkania jest 47,1 proc. więcej niż kupujących.


Rynek nieruchomości w USA od września 2023 r. charakteryzuje się liczebną przewagą sprzedających. Skala nierównowagi rośnie z miesiąca na miesiąc i w grudniu 2025 r. sięgnęła kolejnego rekordu. Analitycy firmy Redfin szacują, że po stronie podaży jest o 631 tys. więcej osób niż po stronie rozglądających się w ofertach. To najwięcej od 13 lat, czyli okresu, dla którego zbierane są porównywalne dane.
Liczbę kupujących oszacowano na podstawie własnych danych Redfin, dotyczących typowego czasu od pierwszej wizyty do zamknięcia zakupu oraz danych platformy MLS o aktywnych ofertach i oczekujących sprzedażach. Liczba sprzedających to suma aktywnych ofert w MLS.
Przez rynek kupującego rozumie się sytuację, gdy sprzedających jest o ponad 10 proc. więcej niż kupujących. Jeśli sprzedających jest o ponad 10% mniej, mamy rynek sprzedającego. Różnica w granicach 10 proc. oznacza rynek zrównoważony.
Za zmiany w proporcjach aktorów na rynku po stronie popytu i podaży odpowiada przede wszystkim kurcząca się liczba nabywców. Z danych Redfin wynika, że liczba kupujących spadła o 5,9 proc. w grudniu do 1,34 mln. To największy miesięczny spadek od marca 2023 r. i jednocześnie najniższy odczyt od 2013 r. W tym czasie liczba sprzedających zmniejszyła się o 1,1 proc. Odwrót nabywców to przede wszystkim efekt rosnących kosztów utrzymania i niepewności co do rozwoju sytuacji gospodarczej.
Spośród 50 największych aglomeracji w aż 36 przewagę mają sprzedający. Największą dysproporcję (128 proc.) odnotowano w Austin w Teksasie. Drugie miejsce dzierży Fort Lauderdale na Florydzie (125 proc.), a trzecie – Nashville w stanie Tennessee (111 proc.).
Rekordowa jest także liczba zerwanych umów
Analitycy Redfin zwracają także uwagę na inny wskaźnik słabości rynku nieruchomości. W grudniu 2025 r. zerwano rekordową liczbę umów przedwstępnych. Szacunkowo dotyczyło to 40 tys. kontraktów, co odpowiada ok. 16,3 procentom rozpoczętych transakcji. Pod względem odsetka „ucieczek” był to najgorszy grudzień od 2017 r.
„Kupujący nierzadko wycofują się z umowy, korzystając z klauzul dotyczących inspekcji nieruchomości. Oficjalnym powodem rezygnacji bywa strukturalny problem z budynkiem, chociaż w rzeczywistości nabywcy odchodzą po zorientowaniu się, że koszt obsługi kredytu hipotecznego będzie dla nich zbyt wysoki” – wskazano w omówieniu raportu.
Kredyty hipoteczne drogie jak w Polsce
Kredytobiorcy w USA mają możliwość skorzystania ze stałej stopy procentowej nawet na 30 lat. Z tego względu porównywanie stawek z polskimi realiami jest nie do końca właściwym zestawieniem. Ignorując ten „szczegół”, można dostrzec, że wartości średnie są zbliżone do tych widniejących w cennikach polskich banków.
Z danych Fed z St. Louis wynika, że w styczniu 2026 r. średnie oprocentowanie kredytu o stałej stopie na 30 lat wynosiło 6,09 proc. Dla zobowiązań 15-letnich analogiczny wskaźnik wyniósł 5,44 proc. Historyczne minima, podobnie jak w Polsce, wskaźniki te odnotowały w połowie 2021 r. (odpowiednio ok. 3 proc. i ok. 2,1 proc.).








































