Subiektywna ocena - Polska
Tydzień bardzo emocjonujący aczkolwiek bardzo niedobry dla posiadaczy akcji.Zachowanie popytu można by było określić to obrazowo jako obronę Częstochowy. Wpierw trwała zaciekła, ale krótka obrona poziomu 1860 pkt., a potem (czwartek) długoterminowego poziomu wsparcia (17.600 pkt.) na WIG'u. Z pierwszym poziomem rynek poradził sobie bez żadnych problemów. Jeśli chodzi o drugi poziom to obroty na ciągłych tego dnia były olbrzymie - tak powinna wyglądać prawdziwa walka niedźwiedzi z bykami w pobliżu długoterminowej linii trendu. Siły były dość wyrównane, ale podczas notowań ciągłych podaż wyraźnie wygrała to starcie. Można powiedzieć, że piątkowy, duży spadek był niejako "przypadkowy" jako, że nastąpił na skutek ostrzeżenia Intela i oczekiwania na olbrzymi spadek w USA, który jednak nie nastąpił. Tyle tylko, że rynek nie zna pojęcia "przypadek". Trzeba też pamiętać o tym, że, gdyby nie to fatalne ostrzeżenie to i tak rynek szedł na 2% spadku i linia trendu zostałaby przynajmniej dotknięta jeśli nie przebita.
Można sobie oczywiście postawić pytanie dlaczego jest tak źle. Przecież parametry gospodarcze makro zaczęły się właśnie poprawiać, a na giełdzie nie było tak źle, kiedy dane makro były dużo gorsze. Myślę, że jest parę powodów dla których tak jest. Po pierwsze to, że jest nieco lepiej w danych dotyczących gospodarki nie znaczy, że jest dobrze. Fakt, ze zawsze bardziej się docenia nawróconego grzesznika niż kogoś kto żyje przykładnie całe życie, ale nasz "grzesznik" (gospodarka) jest co najwyżej w czyśćcu (znowu porównanie z zupełnie innej dziedziny - mam nadzieję, że nie będę musiał złożyć dymisji :-). Poza tym nie ma żadnych gwarancji oprócz urzędowego optymizmu, że rzeczywiście będzie lepiej. To oczywiście do przeceny by nie wystarczyło. Po drugie doszła sytuacja na świecie o czym już kilka razy pisałem.
W USA nazywają ją problemem trzech "e" (earnings, euro, energy). I tym właśnie świat się niepokoi (patrz część amerykańska "Subiektywnej oceny"). W takiej sytuacji jak teraz przede wszystkim pieniądze opuszczają kraje rozwijające się, a ich waluty tracą. I chyba to właśnie nas dotknęło. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że bardziej stabilna część zagranicznego kapitału (spekulacyjnej już dawno nie ma) zaczęła skracać pozycje. Mogła zacząć przyspieszać to skracanie, kiedy złoty zaczął szybko spadać, a pogłoski mówiły, że pieniądze, za TPSA już przez rynek przeszły co powodowałoby dalsze osłabienie naszej waluty. Wychodzenie z akcji i "przesiadka" w dolara powodowałoby sprzężenie zwrotne i dalsze osłabienie złotego co mogłoby doprowadzić nawet do szybszego niż można oczekiwać kryzysu walutowego. Analiza techniczna pokazująca wyraźnie, że złoty powinien sięgnąć 4,9 do dolara zdaje się potwierdzać teorię o masowej zamianie złotówek na waluty obce. Nawiasem mówiąc istnieją już przynajmniej 3 wersje (rządowe) mówiące o terminie wpłaty pieniędzy za TPSA. Najprawdopodobniej do 15.10 sprawa zostanie załatwiona - potem złotówka może spaść porządnie.
To są dwa podstawowe powody. Można się również dopatrzyć innych jednak takich, które nie wpłynęły na przecenę bo wystąpiły nieco później niż zaczął się spadek. Najmniej istotna jest chyba końcówka kampanii prezydenckiej, która zapowiada się na bardzo brutalną, prowadzoną w amerykańskim stylu, walkę. Jak myślę niektóre komitety wyborcze zapominają, że żyjemy w Europie, a nie w USA. Nie mogę sobie tutaj odmówić dywagacji: komitet wyborczy M. Krzaklewskiego robi znakomitą kampanię i mocno promuje...... A. Olechowskiego jako tego trzeciego nie pobrudzonego błotem.
Następnym jest przełożenie złożenia projektu budżetu państwa do Sejmu o 6 tygodni (do 15.11) "z ważnych powodów". Konstytucja mówi bowiem wyraźnie o końcu września, a rząd może przedłużyć termin jedynie właśnie z ważnych powodów. Ciekaw jestem jakie to będą powody. Czyżby nagły atak Marsjan? Jeszcze niedawno nie było mowy o żadnych problemach. Ja myślę, że są dwa powody: wybory i UMTS. Rząd musi mieć olbrzymie problemy z ułożeniem budżetu i, żeby nie denerwować wyborców, przekłada ogłoszenie projektu na termin po drugiej turze wyborów. Daje tym samym bardzo zły sygnał inwestorom - pokazuje, że będą olbrzymie trudności z ułożeniem budżetu. Dlaczego zaś UMTS ? Jeśli dokładnie się śledzi przebieg dyskusji nt. koncesji to widać, że rządowi bardzo się śpieszy. Artykuły w prasie (wcale nie lewicowej) sugerują wprost, że to jedna z partii koniecznie chce dzielić ten tort i to bardzo szybko. Terminarz płatności też jest kuriozalny: 50% na początku przyszłego roku, a 50% za 5 lat (po kolejnych wyborach z nadzieją na wygraną?). Ten pośpiech i terminarz płatności nie mają nic wspólnego z praktyką rządów w Europie Zachodniej i kompletnie nie odpowiadają ewentualnym licencjobiorcom. Nasilają się protesty, a nawet dochodzą głosy mówiące o bojkocie przetargu. Taki bojkot mógłby się całkiem dobrze powieść. Wcale nie jest pewne czy wykrwawione bojami w Europie Zachodniej koncerny telekomunikacyjne będą się do nas pchały, a naszym operatorom zaangażowanym już finansowo w budowanie jednej sieci (GSM) wcale się nie uśmiecha pakowanie olbrzymich pieniędzy w coś co będą mogli konsumować za wiele lat. Uważam, że w Polsce nie ma warunków do robienia przetargu na UMTS, a wyegzekwowanie olbrzymich sum zamorduje finansowo operatorów, którzy jeszcze nie wyszli na plusy po inwestycjach w GSM. Tak więc licząc na pieniądze z UMTS być może rząd bardzo się myli? Może road show ministra łączności pokazał, że nie można liczyć na zagranicę? Oczywiście nie dowiemy się tego, ale nagłe i zupełnie nieoczekiwane przesunięcie terminu dostarczenia Sejmowi projektu budżetu musi rodzić pytania, a możliwe odpowiedzi nie są pozytywne dla rynku akcji.
Niedługo czekają nas również dane o deficycie obrotów bieżących. Zgodnie z wypowiedziami członka RPP W.Ziółkowskiej nie można oczekiwać, że będzie to znowu około 600 mln. dolarów, raczej będzie to znowu 900 mln., a to już wcale nie tak różowo.
To są minusy, ale nie spodziewam się, żeby miały one duże znaczenie w bieżącym tygodniu. Jak zawsze takie elementy, żeby "zagrały" muszą być mocno naświetlone i opisany ich wpływ na gospodarkę i akcje. Tego nie ma, a moje artykuły nie są tak opiniotwórcze, żeby cos zmienić.
W tym tygodniu będzie się liczyło wyłącznie to co będzie się działo na rynkach zagranicznych czyli losy trzech "e". Opisałem to dokładnie w części amerykańskiej. Oczywiście w piątek i w weekend analitycy ogłosili żałobę po przebitej linii długoterminowego trendu rosnącego. Sam od dawna miałem średnioterminowo niedźwiedzie nastawienie do rynku akcji i nie dziwi mnie przebicie linii trendu. Jednak już poniedziałek powinien odpowiedzieć na pytanie czy to przypadkiem nie była pułapka. Zachowanie indeksów amerykańskich w piątek daje prawie pewność dużego wzrostu w Warszawie, a utrzymanie się nastrojów na giełdach światowych może spowodować powrót nad linię trendu. Dla jasności: jestem dalej niedźwiedzio nastawiony do rynku w średnim terminie i uważam, ze czeka nas dalsza droga na południe, ale uważam, ze w tym tygodniu b ędziemy mieli mocne odbicie.
Popatrzmy jak sytuacja wygląda w analizie technicznej. WIG oczywiście przebił linię trendu - ten rysunek chyba wszyscy znają na pamięć. Teraz czeka nas ruch powrotny do linii trendu, a niewykluczone, że pułapka bessy czyli powrót nad linię w dążeniu do 18.000 pkt. Średnioterminowo, jeśli założy się równość fali A i B korekty, spadek powinien sięgnąć 15.600 pkt. WIG-20, przy takich samych założeniach, powinien osiągnąć 1450 pkt. Jeśli zaś spojrzy się na WIG-20 w ujęciu krótkoterminowym to co prawda widać przebicie dolnego ramienia klina i duże okno bessy, ale po pierwsze można ten klin narysować nieco inaczej (inne nachylenie dolnego ramienia), a po drugie zapewne już w poniedziałek pojawi się początek formacji gwiazdy porannej zapowiadającej wzrost. Jeśli tak się stanie to korekta będzie dążyła ku poziomowi 1860 pkt., który był przedtem wsparciem, a teraz stał się oporem. To mogłoby dać nawet ponad 7% wzrostu WIG-20 (w sprzyjających okolicznościach). Najgorzej i najbardziej jednoznacznie wyglądają kontrakty na WIG-20. Tutaj bardzo wyraźnie i z impetem został przełamany poziom 1870 pkt. będący mocnym, długoterminowym wsparciem. Ruch powrotny powinien mieć bardzo ograniczony zakres, a widoczna duża formacja RGR wróży spadek nawet w okolice 1300 pkt. co na dzień dzisiejszy wydaje się być nieprawdopodobne. Mała formacja rgr wypełniła się mimo, że klasycznie tego typu formacje powinny mieć istotne znaczenie, kiedy rynek jest po wzrostach. Podobnie było z WIG-20.
Jeśli się spojrzy na rynek TMT to można stwierdzić ze zdziwieniem, ze sytuacja techniczna większości spółek nie uległa wielkiej zmianie. Wyjątkiem jest Agora (do tej pory jedna z najsilniejszych). Wyraźnie postanowił ja sprzedać jakiś większy akcjonariusz (zagraniczny?). Widać opuszczenie trójkąta, przebicie wsparcia na 105 zł. i otwarcie dwóch okien bessy. Po ruchu powrotnym w kierunku 105 zł. kurs powinien spadać w kierunku docelowych 80 zł. W układzie Computerlandu nic się nie zmieniło (105-125). Zostało naruszone dolne ramię trójkąta na 112 zł., ale zapewne w poniedziałek nastąpi powrót ponad ten poziom. W Elektrimie nic się nie zmieniło. Dalej wsparcie na 45 zł. Opór przesunął się na 48 zł. Optimus wybił się w dół z trójkąta. Powinno to dać spadek do 80 zł. o ile kurs szybko nie powróci powyżej oporu, którym jest teraz 170 zł. W Prokomie nic się nie zmieniło. Dalej szeroki horyzont 165-240 zł. Opór jest w tej chwili na 220 zł. Softbank doszedł do dolnego ramienia klina opisywanego przeze mnie w zeszłym tygodniu. Możliwy wzrost do 80 zł. TPSA doszła również do mocnego wsparcia na 24 zł. Przy odbiciu możliwe dojście do 28 zł. Jeśli się spojrzy na sektor TMT to widać, że doszedł on do bardzo ważnych wsparć, których przebicie może zapoczątkować przecenę. Jednak w tym tygodniu, o ile warunki opisane w części amerykańskiej zostaną spełnione, oczekiwałbym mocnego odbicia całego rynku z testem 18.000 pkt. Drugim zagrożeniem może być bardzo złe odebranie przez inwestorów przełożenia daty dostarczenia projektu budżetu do Sejmu. Dwie pierwsze sesje tygodnia zapewne wszystko wyjaśnią.

























































