REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Gdzie ta hossa surowcowa? Hewi metal Pany!

Krzysztof Kolany2026-01-26 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-01-26 06:00

Gdybyśmy patrzyli tylko przez pryzmat popularnych indeksów, to na rynkach surowcowych dojrzelibyśmy marazm. Ale gdybyśmy spojrzeli głębiej, to zobaczylibyśmy hossę na rynkach metali połączoną z bessą w sektorze naftowym oraz rolnym.

Gdzie ta hossa surowcowa? Hewi metal Pany!
Gdzie ta hossa surowcowa? Hewi metal Pany!
fot. REUTERS/Kham / / FORUM

Zwolennicy inwestowania w oparciu o teorię cyklu koniunkturalnego zapewne już od wielu miesięcy wyglądają rozpoczęcia inflacyjnej fazy ożywienia gospodarczego. Czyli tej fazy cyklu, która powinna sprzyjać  zwyżkom cen surowców. W ramach tej fazy wciąż jeszcze rosnącej dynamice PKB powinna już towarzyszyć nasilająca się presja inflacyjna. Póki co jednak tej ostatniej wciąż nie widać.

Tyle że praktycznie gdzie nie spojrzymy, tam roczne dynamiki indeksów cen producentów (PPI) albo leżą na zerze, albo nawet spadły w strefę odczytów ujemnych. Przemysłowej inflacji zatem jak nie było tak nie ma. Wśród głównych gospodarek świata jej nikłe ślady możemy znaleźć co najwyżej w Stanach Zjednoczonych (3,0% w listopadzie 2025), co jednak jest raczej pokłosiem ceł importowych prowadzonych przez administrację prezydenta Trumpa.

Reklama

Surowcowej inflacji nie widzimy też na popularnym indeksie CRB. Ten wprawdzie od połowy 2023 powoli pnie się w górę, ale wciąż nie przekroczył szczytu poprzedniej hossy, jaka rozegrała się między wiosną ’20 a latem ’22. Indeks CRB zasadniczo tkwi w trendzie bocznym i tylko ostrożnie rysuje się tam formacja klina zwyżkującego.

Gdzie są te surowcowe wzrosty?

I tu dochodzimy do momentu, w którym trzeba poszukać trochę głębiej. Rozbierzmy zatem indeks CRB na części i zobaczmy, co ma pod maską. I tu dokonujemy „przełomowego” odkrycia. Otóż w indeksie CRB największą wagę (23%) mają ceny teksańskiej ropy naftowej (WTI). A te od trzech lat są w odwrocie i przepołowiły się względem szczytu z czerwca 2022 roku. Tylko w ubiegłym roku ropa WTI potaniała o blisko 20%. Kolejne 10% ważą produkty naftowe: po równo benzyna i olej grzewczy (to zasadniczo to samo co olej napędowy). A ceny tych paliw spadały wraz z notowaniami ropy naftowej, w efekcie czego kurs benzyny na nowojorskiej giełdzie na przełomie roku osiągnął najniższy poziom od blisko 5 lat.

Do tego doszła głęboka przecena na europejskim rynku gazu. „Błękitne paliwo” na holenderskiej giełdzie jest obecnie o blisko 26% tańsze, niż było rok temu. Mamy zatem już 39% składy CRB, którego ceny są niższe niż 12 miesięcy temu. Bessa panuje też na rynkach zbożowych. Ryż jest o 28% tańszy niż rok temu, owies o 21%, kukurydza o 13%, a pszenica o prawie 8%. Mocno potaniały też tzw. softy: kakao o 64%, sok pomarańczowy o 55% (czego za nic nie widać w polskich sklepach), kawa Robusta o 26%, a cukier o 21%. Ten ostatni jest już o połowę tańszy niż był w szczytowym okresie w 2023 roku.

Metale rządzą. Złoto, srebro, miedź i cała reszta

I w ten sposób dochodzimy do ostatniego podsektora indeksu CRB, jakim są metale. No i tam już wszystko świeci się na zielono! Srebro jest obecnie przeszło trzykrotnie (!) droższe niż rok temu. Platyna zyskała 178%, kobalt 131%, pallad 94%, a złoto 78%. Do tego dochodzi droższa o jedną trzecią miedź oraz zwyżkujące o 70% notowania cyny. Na plusie w ujęciu poprzednich 12 miesięcy są także nikiel, cynk i aluminium.

Dodajmy do tego będący formalnie metalem uran (+18%), który jednak zaliczany jest do grona surowców energetycznych. Tyle tylko, że metale uwzględnione w indeksie CRB „ważą” tylko 20% i nie są w stanie samodzielnie „pogonić na północ” całego indeksu surowcowego.

Mamy zatem do czynienia z rynkiem trzech (a może i czterech) prędkości. Galopującym cenom metali szlachetnych towarzyszy hossa na rynku metali przemysłowych. Z kolej w głębokiej bessie znalazły się rynki zbóż oraz tzw. softów. To wszystko podlane jest taniejącymi paliwami i jednoznacznie spadkowym trendem na rynku ropy naftowej. Do tego w Europie mocno potaniał gaz ziemny oraz węgiel.

To wszystko tworzy pozornie neutralną mieszankę w postaci idącego w bok indeksu CRB. Ale wystarczy, że rynek ropy oraz sektor rolny zmienią kierunek, aby CRB wybił wieloletni szczyt z roku 2022 i aby surowce  napędziły kolejną falę inflacji na świecie. Jeśli tym razem zmaterializują się oczekiwania dotyczące ożywienia w sektorze przemysłowym, to surowcowa hossa i powiązany z nią wzrost inflacji cenowej mogą być jednym z największych zaskoczeń ekonomicznych A.D. 2026.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Miał być zysk, jest potężna strata. WP Holding wyraźnie pod kreską
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (6)

dodaj komentarz
zoomek
"Mamy zatem do czynienia z rynkiem trzech (a może i czterech) prędkości. Galopującym cenom metali szlachetnych towarzyszy hossa na rynku metali przemysłowych."
Ponieważ szlachetne tym się różnią że są szlachetne. Złoto to od tysiącleci faktyczny pieniądz w przeciwieństwie do tymczasowych płacideł walutowych. Tu zaklinanie
"Mamy zatem do czynienia z rynkiem trzech (a może i czterech) prędkości. Galopującym cenom metali szlachetnych towarzyszy hossa na rynku metali przemysłowych."
Ponieważ szlachetne tym się różnią że są szlachetne. Złoto to od tysiącleci faktyczny pieniądz w przeciwieństwie do tymczasowych płacideł walutowych. Tu zaklinanie rzeczywistości przez jakieś jawne sekty pokroju BIS może przynieść skutki wyłącznie tymczasowo. Gdzie złoto przez dekady było traktowane gorzej od obligacji USA. Przecież to cyrk.
Ostatnio czynią rozpaczliwe próby zniechęcenia do złota strasząc "górnictwem" kosmicznym (!) i tym że kosmici mogą nam pomóc zamieniać ołów w złoto (czy tam cokolwiek).
To już nie jest śmieszne - to żałosne.
No i te krypto z doopy Rotszylda - wszystko tylko nie kup złota!
A od lat tłukłem żeby kruszce kupować i broń.
zoomek
A najgorsze że nawet najbliższych nie mogłem przekonać do kruszców. Kupują jakieś obligacje czyli roszczenia. Srebro dzisiaj w nocy zrobiło tyle ile mają robić obligacje w rok. No cyrk.
Nawet w przypadku spadku notowań metalu masz go fizycznie, nie straci do zera.
A kiedy wypłacą za obligi II RP?
prawnuk odpowiada zoomek
a kiedy oddadzą złoto zrabowane podczas II WŚ?
komuś oddali? bo obligacje to były grosze.......

Przypomnijmy UK zabrało polskie złoto, bo trzeba było zapłacić za samoloty, paliwo i szpitale dla polskich lotników w UK

Dziecko - aktywa trzeba dywersyfikować - i tyle.

Słyszałeś, że ktoś trzymał złoto w domu,
a kiedy oddadzą złoto zrabowane podczas II WŚ?
komuś oddali? bo obligacje to były grosze.......

Przypomnijmy UK zabrało polskie złoto, bo trzeba było zapłacić za samoloty, paliwo i szpitale dla polskich lotników w UK

Dziecko - aktywa trzeba dywersyfikować - i tyle.

Słyszałeś, że ktoś trzymał złoto w domu, i mu ukradli?
zoomek odpowiada prawnuk
"Słyszałeś, że ktoś trzymał złoto w domu, i mu ukradli?"
A słyszałeś że ktoś się zabił jadąc samochodem? Mam nadzieję że nigdy żadnym autem nie jechałeś?
To byłoby nieroztropne!
Co do rabowania złota - drogie dziecko - jednym klinięciem mogą wszystkim wszystko zrabować z kont bankowych i maklerskich, nigdzie nie
"Słyszałeś, że ktoś trzymał złoto w domu, i mu ukradli?"
A słyszałeś że ktoś się zabił jadąc samochodem? Mam nadzieję że nigdy żadnym autem nie jechałeś?
To byłoby nieroztropne!
Co do rabowania złota - drogie dziecko - jednym klinięciem mogą wszystkim wszystko zrabować z kont bankowych i maklerskich, nigdzie nie muszą się fatygować, wynajmować zbirów zwanych policją. Czy Ty tego nadal nie rozumiesz?
SETKI miliardów euro czy tam dolarów zablokowali Ruskim a to ponoć Ruskich było. Nawet Bessent zanim został sekretarzem skarbu wyjaśnił to jak dzieciom - sprawdź, dorośnij wreszcie.
https://www.youtube.com/watch?v=7R19ifb-SLY
prawnuk odpowiada zoomek
ja ci delikatnie tłumaczę, że na głupie argumenty /sanacyjne obligacje/. mozna rownie "madrze" odpowiadać /Niemcy gołocili rezerwy złota swoich wrogów, a UK gołociła sejfy swoich polskich obrońców/

niestety przechowywanie większej ilości kruszców albo wymaga sejfu - albo wymaga skrytki w banku.

Czyli w przypadku
ja ci delikatnie tłumaczę, że na głupie argumenty /sanacyjne obligacje/. mozna rownie "madrze" odpowiadać /Niemcy gołocili rezerwy złota swoich wrogów, a UK gołociła sejfy swoich polskich obrońców/

niestety przechowywanie większej ilości kruszców albo wymaga sejfu - albo wymaga skrytki w banku.

Czyli w przypadku wojny możesz wyjąć złoto ze skrytki. Bo sejfy zamkną.
zoomek odpowiada prawnuk
Trzeba być niespełna rozumu aby zanieść do skrytki - to przecież SYSTEM.
Złoto jest po to aby WYJŚĆ poza system.

Powiązane: Inwestowanie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki