To nie był dobry dzień na GPW. Główne indeksy świeciły na czerwono. WIG20 pogłębił korektę od szczytu hossy, po tym jak w portfelu indeksu dominowały szerokie i wyraźne spadki, a wzrosty były nieliczne i minimalne. Po wynikach zanurkował kurs Pepco, a wyraźne zniżkowały kursy Orlenu i Allegro. Nieudana premiera gry polskiego studia, znów doprowadziła do wyprzedaży jego akcji na GPW.


WIG spadł o 0,8 proc., w czasie sesji spadł nawet do 2724,71 pkt, czym pogłębił korektę od szczytu, już do prawie 6 proc. WIG był w czwartek niżej o 0,79 proc. Z kolei o 0,92 proc. spadł mWIG40, a sWIG80 oddał 0,5 proc. Obroty na szerokim rynku wyniosły przeszło 1,8 mld zł, z czego 1,47 mld zł dotyczyło spółek z WIG20.
O tym, że będzie to trudna sesja, zanosiło się od wczoraj, po tym jak Wall Street spanikowało na wieść, że aby na ryku pierwotnym, uplasować 20-letnie obligacje USA trzeba było zaproponować dodatkową premię, ze względu na słaby popyt. Rentowności amerykańskich papierów rosły od kilku tygodni (co oznaczało wyprzedaż obligacji), ale w tym samym czasie zyskiwały główne indeksy akcyjne w USA. Wygląda na to, że, rynek długu miał rację, bo problemy fiskalne Stanów zaczynają kłaść się cieniem na nastrojach inwestorów.
Tymczasem w dzisiejszym głosowaniu w Izbie Reprezentantów tylko jednym głosem udało się przegłosować ustawy Donalda Trumpa obniżające (!) podatki. Teraz trafią do Senatu, ale nastroje na rynku długu zaczynają dominować. Indeks S&P500 w czwartek tracił w momencie końca handlu w Warszawie około 0,2 proc.
W Europie nastroje także były ponure, raz czerpiąc ze ogólnorynkowego sentymentu, zachęcającego do realizacji zysków, choćby po czwartkowym ATH na DAX, a dwa, że odczyty PMI w strefie euro pokazały, że nie tylko przemysł jest poniżej 50 punktów, co sygnalizuje spadek aktywności ekonomiczne, ale także usługi. Na dodatek doniesienia „The Wall Street Journal” informowały, że Trump powiedział, że „Putin nie chce pokoju”, czemu jednak miała zaprzeczyć rzeczniczka Białego Domu. Umocnienie dolara, który do złotego zyskiwał 0,6 proc. a do euro blisko 0,5 proc., razem ze spadkami cen surowców dopełniły obrazu trudnych warunków na GPW, gdzie WIG20 poruszał się w silnej korelacji z DAX-em.
Lokalnie wpływ miały także reakcje na raporty finansowe i konferencje wynikowe spółek. Wyniki poniżej konsensusu jeśli chodzi o zysk netto, ale lepsze na poziomie EBITDA LIFO pokazał Orlen (-1,62 proc.), którego kurs po otwarciu sesji nawet próbował zyskiwać, jednak podaż szybko przejęła kontrolę.
Prawdziwa wyprzedaż dotyczyła jednak Pepco (-9,27 proc.), które pokazało raport za pierwsze półrocze roku obrotowego. W komentarzach analityków przewijała się fatalna forma Poundlanda z Grupy Pepco ze spadającą sprzedaż LFL i widmem odsprzedaży sieci za symbolicznego funta, aby pozbyć się nierentownego, zadłużonego biznesu. „Dodatkowo spółka obniżyła całoroczne oczekiwania co do wyniku EBITDA właśnie Poundlandu, co zapewne tłumaczy negatywną reakcją kursu” - tłumaczył na łamach Pulsu Biznesu Janusz Pięta z BM mBanku.
Reakcją na wyniki odznaczył się także kurs Allegro (-2,27 proc.), gdzie wyniki były co prawda zgodne z konsensusem, ale inwestorzy widocznie liczyli na więcej, być może także co do prognoz, które pozostały niezmienione.
Ponad 2 proc. w WIG20 spadły jeszcze walory PGE (-2,83 proc.) i CD Projektu (-2,22 proc.). W sumie pod kreską było 16. spółek, w tym prawie wszystkie największe banki. Zyskały minimalnie tylko akcje CCC (0,39 proc.), mBanku (0,35 proc.) i Dino (0,04 proc.). Neutralny był kurs PZU.
Na szerokim rynku pojawiła się informacja dobra na Grupy Azotów o decyzji PE nt. dodatkowych ceł na nawozy z Rosji i Białorusi, ale reakcję na kursie nie był pozytywna na osiągnięty kompromis.
Ponadto w mWIG40 wyróżnił się kurs Ten Square Games (5,42 proc.), który znalazł się najwyżej od lutego 2024 r. Spółka w poniedziałek pokazała lepsze od oczekiwań wyniki finansowe, a w czerwcu wypłaci akcjonariuszom jedną z najwyższych pod względem stóp zwrotu dywidend.
Warto też wspomnieć o przecenie akcji studia gier Gaming Factory (-14,91 proc.), jaka nastąpiła w reakcji na środową premierę gry „Japanese Drift Master”, która zebrała 71 proc. pozytywnych recenzji na Steam, a peak graczy wyniósł jak na razie 4082 grających.
Michał Kubicki























































