REKLAMA

Służbowe e-maile i telefony. Czy musisz odbierać po pracy?

Jagoda Klonowska2014-12-11 08:29
publikacja
2014-12-11 08:29
Służbowe e-maile i telefony. Czy musisz odbierać po pracy?
Służbowe e-maile i telefony. Czy musisz odbierać po pracy?
/ Thinkstock

Praca na pełen etat, nadgodziny, a po powrocie do domu i tak spędzasz czas przed służbowym laptopem i przy telefonie. W każdej chwili może przecież napisać albo zadzwonić klient lub szef, a ty musisz być do jego dyspozycji 24 godziny na dobę. Takim praktykom sprzeciwiają się rządy w Niemczech oraz Francji i wprowadzają zmiany w prawie.  A czy w Polsce pracownik musi odbierać służbowe e-maile i telefony po pracy?

– Nie ma wątpliwości, że istnieje powiązanie między permanentną dyspozycyjnością i chorobami psychicznymi – twierdzi niemiecka minister pracy Andrea Nahles w dzienniku "Rheinische Post", sugerując, że współcześni etatowcy pracują lub myślą o pracy za dużo, co odbija się na ich kondycji. Niemiecki rząd staje w obronie zdrowia i komfortu psychicznego pracowników i planuje zmiany w prawie. Mają one uniemożliwić „nękanie” pracowników służbowymi e-mailami i telefonami po pracy. Takie zmiany oficjalnie wprowadzono już m.in. we Francji, gdzie w kwietniu związki zawodowe i organizacje pracodawców zawarły porozumienie gwarantujące pracownikom prawo do pełnego odpoczynku od pracy między godziną 18 a 9 następnego dnia. Z kolei w Brazylii firmy, które zmuszają zatrudnione u siebie osoby do odpowiadania na e-maile i telefony służbowe po godzinach pracy, muszą wypłacać im dodatkowe wynagrodzenie za nadliczbowe godziny.

Pracownik wykonujący kilka zadań naraz (Thinkstock)

Wprowadzane przez kolejne kraje zmiany w prawie mają pomóc pracownikom w zapewnieniu równowagi między życiem zawodowym a osobistym. Europejczycy są bowiem coraz bardziej przepracowani i to nie tylko ze względu na nadgodziny spędzane w biurze. Pracownicy coraz częściej na własne życzenie pozostają w pełnej gotowości do kontaktu z szefem czy klientem i wypełniania swoich obowiązków zawodowych również poza biurem. Panuje wśród nich przekonanie, że tego wymaga od nich współczesny rynek pracy.

Odbieranie służbowych e-maili i telefonów poza biurem to też praca

W Polsce nie wprowadzono jeszcze prawa regulującego bezpośrednio zagadnienie odbierania służbowych e-maili i telefonów poza godzinami pracy, ale obowiązujące przepisy działają w tej kwestii na korzyść zatrudnionych. – Co do zasady, pracownik nie ma obowiązku świadczenia pracy poza określonym umową o pracę wymiarem czasu pracy. Tym samym nie ma wówczas obowiązku odbierania służbowych telefonów oraz korespondencji e-mail, które to czynności pozostają formą wykonywania pracy – informuje w rozmowie z Bankier.pl radca prawny Krzysztof Rogulski z Kancelarii Radców Prawnych Ciach, Rogulski sp.p. z Poznania.

Polskie prawo dopuszcza jednak możliwość  pracy w godzinach nadliczbowych – w razie konieczności prowadzenia określonej akcji ratowniczej lub szczególnych potrzeb pracodawcy. – Jeżeli zatem pracodawca incydentalnie niepokoi pracownika po godzinach pracy, możliwe że zaistniała sytuacja wyjątkowa, która wymaga podjęcia pracy przez pracownika w trybie nadzwyczajnym, a telefon czy    e-mail stanowi wyłącznie formę komunikacji pracodawcy z pracownikiem – zaznacza r.pr. Krzysztof Rogulski.

Pracownik zdenerwowany kolejnym służbowym telefonem (ingimage)

Jednak w sytuacji, gdy pracownik poza obowiązującym go wymiarem czasu pracy odbiera służbowe  e-maile i prowadzi rozmowy telefoniczne na tematy związane z realizowanymi obowiązkami zawodowymi, należy uznać, że faktycznie wykonuje pracę w godzinach nadliczbowych.                          – Konsekwencją wykonywania takiej pracy będzie zatem konieczność wypłacenia pracownikowi wynagrodzenia za pracę wraz z dodatkiem albo udzielenia mu czasu wolnego od pracy – informuje w rozmowie z Bankier.pl Michał Szuszczyński, radca prawny i ekspert w dziedzinie prawa pracy, SZUSZCZYŃSKI Kancelaria Prawa Pracy.

Bez jednoznacznej odpowiedzi pozostaje pytanie, jak wówczas rozliczyć godziny nadliczbowe. W przypadku rozmów telefonicznych należałoby skorzystać z billingów, natomiast spore problemy może rodzić kwestia podsumowania i udokumentowania czasu poświęconego na zapoznanie się z korespondencją e-mail, jej analizą i przygotowaniem odpowiedzi.

Przeczytaj na następnej stronie o sytuacjach wyjątkowych, w których powinieneś odbierać służbowe e-maile i telefony »

Instytucja dyżuru

Jeżeli z uwagi na przedmiot prowadzonej działalności dyspozycyjność pracownika poza godzinami pracy jest nieodzowna, pracodawca może zlecić podwładnemu pełnienie dyżuru. Takie pozostawanie w gotowości do wykonywania pracy wymaga, co do zasady, późniejszego rozliczenia z pracownikiem.

Pracownik przemęczony pracą przed komputerem (fot. istock / Thinkstock)

– Należy jednak pamiętać o szczególnej ochronie prawa pracownika do odpoczynku trwającego 11 godzin w każdej dobie oraz 35 godzin w każdym tygodniu, a także prawa pracownika do nieprzerwanego urlopu wypoczynkowego – zaznacza w rozmowie z Bankier.pl Michał Szuszczyński.

Kierownicy mają gorzej

W ocenie Michała Szuszczyńskiego wytyczne co do dyspozycyjności pracowników poza godzinami pracy należy zmodyfikować w specyficznych branżach i zawodach (przykładowo – usuwanie awarii linii energetycznych) czy też w przypadku zatrudnionych na stanowiskach kierowniczych i zarządczych. Wiążą się one nie tylko z szerszymi uprawnieniami, ale także z szerszym zakresem odpowiedzialności takich pracowników. – Wydaje mi się, że w odniesieniu do takich osób pracodawca powinien mieć możliwość skontaktowania się z nimi także poza normalnym czasem pracy – tłumaczy ekspert.

Zgodnie z prawem pracownicy na stanowiskach kierowniczych wykonują w razie konieczności pracę ponad obowiązujący ich wymiar czasu pracy bez prawa do dodatkowego wynagrodzenia i dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych.

Pracodawca nie wymaga, ale pracownik sam się zgłasza

Coraz częściej pracownicy decydują się na odbieranie służbowych e-maili i telefonów oraz pozostawanie w gotowości do pracy poza biurem z własnej woli, a nie na polecenie pracodawcy.        – Przepisy prawa jako nadgodziny nakazują jednak traktować wyłącznie pracę wykonywaną za zgodą i wiedzą pracodawcy – informuje w rozmowie z Bankier.pl radca prawny Krzysztof Rogulski.

Choć zagadnienie to nie zostało wprost uregulowane w przepisach prawa pracy, polski pracodawca w trosce o zdrowie i komfort psychiczny swoich podwładnych, a także w celu zabezpieczenia własnych interesów może zdaniem Michała Szuszczyńskiego zakazać pracownikom odbierania służbowych e-maili i telefonów poza godzinami pracy. – Z uwagi na to, iż wykonywanie pracy w godzinach nadliczbowych przez pracownika będzie powodowało, co do zasady, po stronie pracodawcy obowiązek udzielenia w zamian czasu wolnego bądź wypłaty wynagrodzenia, pracodawca ma prawo zakazać takich czynności, żeby ustrzec się wynikających z nich konsekwencji – tłumaczy ekspert.

Być może Polska wkrótce dołączy do grupy krajów, które zdecydowały się w jednoznaczny sposób uregulować kwestię odbierania służbowych e-mali i telefonów poza godzinami pracy.

Źródło:
Tematy
Sprawdź jak zyskać nawet 420 zł z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać nawet 420 zł z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Powiązane: Praca

Komentarze (24)

dodaj komentarz
~Kierownik-koparki
Proponuje dać wszystkim pracownikom tytuł " kierownik" i musi zapierd....ać 24 na dobę bez nadgodzin- rewelacja.
~dfe4
nadgodziny to dodatkowa kasa, i to nawet 200% podstawy, więc ja się cieszę
~sss
chcieliscie kapitalizm to macie ,kapitalisci to krwiopijcy na calym swiecie
~hm
Pracownik zakłopotany zwraca sie do szefa: proszę wybaczyć, ale w tym miesiącu nie dostałem premii za nadgodziny... Szef na to: wybaczam panu
~fred
premii za nadgodziny? chyba nie wiesz co to jest premia i czym są nadgodziny
~gość
Masz problem z zadłużeniem lub windykacją?Zostałeś oszukany?Nękają Cię firmy windykacyjne lub komornicy?Sprawdź całkowicie bezpłatnie, czy musisz jeszcze spłacać swoje zadłużenie.Bezpłatna analiza stanu prawnego i obsługa klientów na terenie całego kraju.Portal Niepłać org
~Dobry_szef
Nie musisz odbierze kto inny.
~POstęch
Ale czy ktoś kogo zmusza do pracowania w jakiejś firmie ?
~ed
Właśnie taki sposób myślenia jak twój powoduje, że na rynku pracy jest male piekiełko... Widzisz kolego, nikt nie musi zmuszać, bo sytuacja życiowa zmusza... Wyobraź sobie, że twój szef przegina pałę, a ty masz na utrzymaniu rodzinę, musisz płacić raty za mieszkanie itp... rozumiem, że jak coś ci nie gra, to od Właśnie taki sposób myślenia jak twój powoduje, że na rynku pracy jest male piekiełko... Widzisz kolego, nikt nie musi zmuszać, bo sytuacja życiowa zmusza... Wyobraź sobie, że twój szef przegina pałę, a ty masz na utrzymaniu rodzinę, musisz płacić raty za mieszkanie itp... rozumiem, że jak coś ci nie gra, to od razu się zwalniasz?
~dred odpowiada ~ed
Nie od razu się zwalniasz, szukasz innej pracy, jak znajdziesz wtedy się zwalniasz. Proste i skuteczne. Sam przerabiałem. Dopóki są ludzie którzy godzą się na złe traktowanie czy niską pensję dopóty będą tacy pracodawcy.

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki