REKLAMA
WAŻNE

Afera w biurze maklerskim. Zarzuty dla dyrektorów, 1200 pokrzywdzonych i 300 mln zł strat

2025-09-30 10:14
publikacja
2025-09-30 10:14

Prokuratura Regionalna w Łodzi postawiła zarzuty oszustwa na ponad 300 mln zł dwóm byłym dyrektorom biura maklerskiego jednego z banków. Pokrzywdzonych jest 1200 klientów. W śledztwie jest już kilkudziesięciu podejrzanych, w tym trzej prezesi innego banku.

Afera w biurze maklerskim. Zarzuty dla dyrektorów, 1200 pokrzywdzonych i 300 mln zł strat
Afera w biurze maklerskim. Zarzuty dla dyrektorów, 1200 pokrzywdzonych i 300 mln zł strat
fot. BEST-BACKGROUNDS / / Shutterstock

O zarzutach dla dwóch byłych dyrektorów biura maklerskiego jednego z banków poinformował we wtorek rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi Krzysztof Kopania. Chodzi o śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi wraz z Delegaturą CBA w Poznaniu. Obejmuje ono oszustwa związane z obrotem certyfikatami czterech funduszy inwestycyjnych, do których dystrybucji przystąpili w latach 2012-2015.

Dwaj byli dyrektorzy biura maklerskiego banku podejrzani są o oszustwo na szkodę 1,2 tys. osób i kwotę ponad 300 mln zł. Zebrane dowody dostarczyły podstaw do przedstawienia im zarzutów oszustwa. Podejrzani nie przyznają się do stawianych im zarzutów. Grożą im kary pozbawienia wolności w wymiarze do 10 lat” – poinformował w komunikacie Kopania.

Według prokuratury podejrzani, podpisując w latach 2012-2015 umowy, zdecydowali o przystąpieniu przez bank do dystrybucji certyfikatów czterech funduszy inwestycyjnych, bez badania produktu, w szczególności w zakresie prawdziwości danych zawartych w materiałach promocyjnych funduszy, ich polityki inwestycyjnej i aktywów bazowych, a także wiarygodności biznesowej osób tymi funduszami zarządzających.

Dystrybucja certyfikatów prowadzona była przez placówki banku w całym kraju, a nabywcy byli przekonani o tym, że bank jako instytucja zaufania publicznego ma rzetelną wiedzę na temat oferowanych funduszy.

„Nabywcy zostali wprowadzeni w błąd, a nadto nie byli oni informowani, że wycofanie się z inwestycji w okresie budowania portfela uzależnione jest od dalszej sprzedaży produktu, a środki na wykup certyfikatów będą pochodzić z wpłat inwestujących klientów, a nie z zysków osiąganych z inwestycji prowadzonych przez fundusz. To odpowiadało mechanizmom funkcjonowania tzw. piramidy finansowej” – wyjaśnił mechanizm oszustwa prokurator Kopania.

Dodał, że pieniądze zainwestowane w fundusze nie przynosiły nabywcom certyfikatów spodziewanych korzyści, a z uwagi na trudną sytuację i brak rokowań co do rentowności Komisja Nadzoru Finansowego zarządziła w 2017 r. likwidację wszystkich czterech funduszy inwestycyjnych.

Do chwili zakończenia likwidacji ostatniego z funduszy w sierpniu 2025 r. inwestorzy, którzy kupili certyfikaty za pośrednictwem banku, zdołali odzyskać jedynie część ulokowanych pieniędzy, ok. 150 mln zł.

Kopania poinformował, że śledztwo obejmuje też inne wątki. W jednym z nich, tzw. karalnej niegospodarności, zarzuty przedstawiono trzem prezesom i dyrektorowi departamentu innego banku.

„Zebrane dowody wskazują bowiem, że doprowadzili oni do zakupienia certyfikatów jednego z funduszy objętych postępowaniem za kwotę blisko 10 mln zł, źle oceniając ryzyko oraz nie zachowując wymaganych procedur wewnątrzbankowych, w efekcie czego doszło do wyrządzenia zarządzanemu bankowi szkody w kwocie ok. 4,9 mln zł” – przekazał Kopania.

Śledztwo wciąż jest w fazie rozwojowej, a prokuratura bada kolejne wątki. Zarzutami objęto kilkadziesiąt osób zaangażowanych w zarządzanie funduszami inwestycyjnymi. Podejrzani usłyszeli zarzuty oszustwa i tzw. karalnej niegospodarności. (PAP)

jus/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?

Komentarze (5)

dodaj komentarz
jan888
Trochę to dziwne. Rolą państwa, a nie banków, jest prześwietlanie funduszy i wyłapywanie tych nieuczciwych. Jak banki, czy brokerzy, mieliby dokładnie sprawdzać każdy oferowany fundusz (których jest ok. 570).
aszkenazyjski
Co to znaczy „ jednego z banków”, to ludzie nie mogą wiedzieć jakiego. Od czego
są dziennikarze, prokuratura . Kto Wam płaci, kosmici.
nodd
Czy w tym przypadku można liczyć na przepadek mienia czy tylko śmieszne wyroki w zawiasach?
szprotkafinansjery
Na przepadek mienia klientów funduszy na pewno.
Prezesi spółek nie odpowiadają swoim majątkiem, więc nie wiem, co i komu chciałbyś zabierać.

Powiązane: Giełdowe kontrowersje

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki