REKLAMA

Rząd USA bez pieniędzy

2013-10-01 05:34
publikacja
2013-10-01 05:34

Wielogodzinne manewry polityczne w Kongresie Stanów Zjednoczonych nie przyniosły rezultatu. Republikanie i demokraci nie dogadali się w sprawie budżetu państwa. Ponieważ w USA nowy rok budżetowy zaczyna się dziś, Amerykę czeka częściowy paraliż administracji federalnej.

Wcześniej Partia Demokratyczna odmówiła uczestnictwa w "rozmowach ostatniej szansy" z Republikanami. Lider większości demokratycznej w Senacie Harry Reid powiedział, że nie będzie uczestniczył w negocjacjach "z bronią u skroni".

Projekt ustawy budżetowej był odsyłany między zdominowaną przez Republikanów Izbą Reprezentantów a kontrolowanym przez Demokratów Senatem; obie izby ostatecznie nie doszły do porozumienia. 1 października w USA rozpoczyna się nowy rok budżetowy.

„Zamknięcie rządu” w USA. Co dalej?» „Zamknięcie rządu” w USA. Co dalej?

Prezydent Barack Obama ostrzegł w poniedziałek, że nieuchwalenie ustawy budżetowej będzie mieć negatywne skutki dla gospodarki amerykańskiej, która dopiero podnosi się po kryzysie, a także dla zwykłych ludzi. Podkreślał, że setkom tysięcy pracowników grozi perspektywa natychmiastowych bezpłatnych urlopów.

"Istotą problemu nie jest fakt, że z dnia na dzień Biały Dom jest zmuszony zacząć wydawać tylko tyle, ile uzbiera z podatków. To akurat jest pożądane rozwiązanie i na dłuższą metę wszystkim wyszłoby na dobre" - zaznacza Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl. "Prawdziwym źródłem kłopotów Ameryki są nadmierne wydatki państwa, które od lat wydaje znacznie więcej niż ściąga z podatków. Deficyty budżetowe rokrocznie przekraczające 10% PKB i dług publiczny przekraczający 100% PKB stawiają USA w położeniu Grecji. Z tą różnicą, że Waszyngton może wydrukować dowolną ilość waluty, która nadal jest powszechnie przyjmowana jako zapłata za towary i usługi" - dodaje Kolany.

Skutki "zamknięcia rządu"

W efekcie braku kompromisu w sprawie ustawy budżetowej, w pracy pozostaną tylko ci urzędnicy, których zajęcie uznawane jest za kluczowe dla ochrony życia, własności lub bezpieczeństwa narodowego. Na przymusowy urlop - jak wyliczył "New York Times" - ma iść 97 proc. pracowników NASA, 94 proc. pracowników agencji ochrony środowiska, około 80 proc. personelu ministerstwa pracy i resortu finansów, a także połowa pracowników w Pentagonie.

Agencja AP szacuje, że urlopy bezpłatne grożą 800 tys. pracowników federalnych. Bez zakłóceń prowadzone mają być np. operacje militarne oraz kontrola bezpieczeństwa ruchu powietrznego. Departament Stanu będzie w dalszym ciągu rozpatrywał wnioski wizowe, a amerykańskie ambasady i konsulaty mają zapewniać opiekę amerykańskim obywatelom za granicą.

»Amerykański spór o pieniądze, długi i sufity

Zamknięte zostaną natomiast parki narodowe oraz inne atrakcje turystyczne i większość federalnych instytucji.

W wystąpieniu telewizyjnym Obama zwrócił się do amerykańskich żołnierzy, mówiąc, że ich służba utrzymuje "normalny status"; ostrzegł zarazem cywilnych pracowników ministerstwa obrony przed możliwością urlopów. "Wy i wasze rodziny zasługujecie na coś lepszego niż paraliż, jaki obserwujemy w Kongresie"" - dodał prezydent.

Zapewnił, że wspólnie z Kongresem będzie robił wszystko, aby przywrócić normalne działanie państwa.

Częściowy paraliż rządu po raz ostatni zdarzył się 17 lat temu, gdy blokada wydatków rządowych trwała 21 dni na przełomie lat 95-96 i kosztowała państwo około 1,4 mld USD. Wówczas - jak przypominają komentatorzy - Republikanie zostali uznani przez społeczeństwo za winnych (co odzwierciedliły sondażowe spadki poparcia dla Republikanów), przyczyniając się do reelekcji prezydenta Billa Clintona. (PAP)

Komentuje Piotr Lonczak, analityk Bankier.pl
Piotr Lonczak

Limit zadłużenia jest kluczowy


Jak na razie inwestorzy w niewielkim stopniu przejęli się wydarzeniami za oceanem. Poniedziałkowa sesja na amerykańskiej oraz europejskiej giełdzie była zdominowana przez czerwień, lecz skala spadków była umiarkowana. Natomiast na azjatyckich rynkach indeksy wędrują do góry, nie patrząc na amerykański impas.

Brak porozumienia w sprawie budżetu to niewielki problem w stosunku do tego, co czeka inwestorów w kolejnych tygodniach. Już 17 października amerykański rząd osiągnie limit zadłużenia, co oznacza wyłączenie możliwości pożyczania pieniędzy. Jeżeli limit nie zostanie podniesiony, to Stany Zjednoczone mogą zbankrutować.

Brak zgody na budżet nie jest dobrym prognostykiem przed 17 października. Republikanie i Demokraci okopali się na swoich pozycjach i nie zamierzają odpuścić. To sprawia, że amerykańskie przepychanki na pewno zahuśtają giełdami w najbliższych tygodniach.

ksaj/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (20)

dodaj komentarz
~RajskaZielonaWyspaPO
Kolejny artykuł wazeliniarza Donaldinio!!Wiec szkoda czasu na czytanie nawet na komentowanie:)
~show
też to zauważyłem, tego rozumem nie wolno mierzyć. wszystko to co widać to fikcja finansowa, literacka i każda inna. dopóki jeszcze ktoś na tym zarabia kokosy jest ok, ale jeśli ludzie się wkurzą i np. nie wyjdą w usa do roboty? tak np. 100mln ludzi.....
wtedy spekulanci będą jęczeć jak psy..
~ania
Polski przemysł pędzi - jak wskazuje artykuł bankiera. Rząd usa będzie bankrutem niewypłacalnym. dolara nie przestaną drukować. A dolar idzie dziś do góry. Kto to rozumie????
~cd
Polski przemysł pędzi - jak wskazuje artykuł bankiera. Rząd usa będzie bankrutem niewypłacalnym. dolara nie przestaną drukować. A dolar idzie dziś do góry. Kto to rozumie????

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki