Coraz bardziej „jastrzębia” retoryka amerykańskich bankierów centralnych zatrzymała umocnienie złotego. Istotna dla polskiej waluty będzie także decyzja polskich władz monetarnych, które jeszcze dziś mają zaordynować kolejną podwyżkę stóp procentowych.


Już nawet najbardziej „gołębi” przedstawiciele Rezerwy Federalne zaczynają brzmieć jak rasowe „jastrzębie”, optując za zdecydowaną i szybko normalizacją polityki pieniężnej w USA. We wtorek taka wypowiedź Lael Brainard doprowadziła do spadków na Wall Street oraz umocnienia dolara względem euro. Wyższe niż wcześniej sądzono stopy procentowe w USA, uderzają nie tylko w euro, ale przede wszystkim w waluty rynków wschodzących, takich jak Polska.
Także na naszym podwórku szykuje się ciąg dalszy zaostrzania wciąż zbyt luźnej polityki monetarnej. Zdaniem ekonomistów dziś Rada Polityki Pieniężnej podniesie stopy procentowe o 50 pb. lub 75 pb., wynosząc koszty kredytu do najwyższego poziomu od niemal 10 lat. Ruch ten najprawdopodobniej jest już uwzględniony w wycenie złotego. Dopiero podwyżka o 100 pb. lub więcej miałaby potencjał do umocnienia polskiej waluty. Przypomnijmy, że inflacja CPI w marcu przyspieszyła do niemal 11%.
W środę o 9:42 kurs euro kształtował się na poziomie 4,6478 zł, czyli o ponad 1,5 grosza wyżej niż we wtorek, kiedy to notowania wspólnotowej waluty poszły w górę o przeszło trzy grosze, odbijając się z najniższego poziomu od 24 lutego.
ReklamaZobacz także
Polska waluta w dalszym ciągu pozostaje bardzo słaba. Z kursem euro przekraczającym covidowe szczyty z lat 2020-21 złoty wyceniany jest blisko najsłabszych poziomów od marca 2009 roku. Równocześnie nie jest już tak źle jak podczas wojennej paniki, na której fali na przełomie lutego i marca kurs euro podskoczył do 5 złotych.
W górę znów idą także notowania dolara amerykańskiego, który dodatkowo w ostatnich dniach zdecydowanie umacnia się względem euro. W środę rano „zielony” kosztował 4,2680 zł i był o grosz droższy niż dzień wcześniej, kiedy to jego notowania urosły o przeszło 5 groszy.
Frank szwajcarski wyceniany był na 4,5621 zł, czyli o dwa grosze niżej niż we wtorek, korygując niemal 5-groszowy wzrost z dnia poprzedniego. Za funta brytyjskiego trzeba było zapłacić 5,5660 zł.
KK























































