Po raz pierwszy w historii jedynie co czwarte nowe auto w Polsce miało silnik benzynowy – wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego za luty 2026 r. Wraz ze spadkiem rejestracji „benzyniaków” do najniższego poziomu w historii obniżył się udział w rynku aut spalinowych. Na słabnącej popularności samochodów benzynowych i tąpnięciu na rynku elektryków zyskują hybrydy.


W lutym 2026 r. Polacy zarejestrowali blisko 12,3 tys. nowych samochodów benzynowych. I choć tegoroczny luty był najlepszym drugim miesiącem roku dla całego rynku w historii, to w przypadku „benzyniaków” zanotowano ponad 8-procentowy spadek liczby rejestracji w ujęciu rocznym.
Konsekwencją tego był najniższy w historii (25,9 proc.) udział tego, najpopularniejszego niegdyś napędu, w rynku nowych aut w Polsce. Jeszcze przed rokiem przekraczał on 30 proc., dwa lata temu wynosił 36,3 proc. a przed trzema laty wciąż oscylował wokół 50 proc.
Gdy dodamy do tego pozostający na poziomie ok. 6 proc. udział diesli, okaże się, że nawet nie co trzeci nowy samochód zarejestrowany w lutym miał napęd konwencjonalny.
Elektryki straciły prąd
Jeszcze wyraźniej w ciągu zaledwie miesiąca obniżył się udział w rynku aut elektrycznych. Przypomnijmy, że w lutym do bazy Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców dodano jedynie 1891 aut na prąd. Choć to o 13 proc. więcej niż przed rokiem, to równocześnie o blisko 47 proc. mniej niż w styczniu. Udział aut elektrycznych w rynku nowych aut spadł tym samym z 9 – 11 proc. notowanych w ostatnich trzech miesiącach do 4 proc., czyli do najniższego poziomu od roku.
Wpływ na ten stan ma wyczerpanie budżetu programu „NaszEauto”, który wszedł w fazę warunkowego naboru. Zgodnie z regulaminem, wnioski będą przyjmowane do 30 kwietnia 2026 r. lub do całkowitego wyczerpania, jednak po osiągnięciu limitu środki mogą zostać przyznane jedynie w przypadku pojawienia się dodatkowego finansowania w ramach programu.
Hybrydy przejmują rynek
Po trwającej blisko rok, czyli tyle ile karnawał elektryków, zadyszce hybryd, auta z tym napędem stanowiły ponad połowę nowych aut zarejestrowanych w Polsce. W lutym przybyło ponad 24,8 tys. aut z tym napędem a ich udział w rynku wyniósł 52,3 proc. Wyższy wynik (o 0,3 pp.) zanotowano jedynie w lutym 2025 r.
|
Najpopularniejsze nowe hybrydy w Polsce w styczniu i lutym 2026 r. |
|||
|---|---|---|---|
|
Lp. |
Model |
Liczba rejestracji |
Udział w rynku [w proc.] |
|
1. |
Toyota Corolla |
4 069 |
9,4 |
|
2. |
Toyota Yaris Cross |
2 191 |
5,0 |
|
3. |
Skoda Octavia |
1 931 |
4,4 |
|
4. |
Toyota C-HR |
1 820 |
4,2 |
|
5. |
Toyota Yaris |
1 482 |
3,4 |
|
6. |
Toyota Corolla Cross |
1 397 |
3,2 |
|
7. |
Volvo XC60 |
1 235 |
2,8 |
|
8. |
Toyota RAV4 |
1 063 |
2,4 |
|
9. |
Volkswagen T-Roc |
1 011 |
2,3 |
|
10. |
Omoda 5 |
988 |
2,3 |
|
Źródło: Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego |
|||
Wśród nich najczęściej rejestrowano Toyoty: Corolle, Yaris Cross, C-HR, Yaris, Corolle Cross i RAV4, a między japońską koalicję wcisnęła się Skoda Octavia i Volvo XC60.
Co raz mniej aut benzynowych w ofercie
Słabnąca popularność aut benzynowych bierze się jednak przede wszystkim ze zmieniającej się oferty producentów. Niedawno pisaliśmy, że do lamusa odchodzą diesle, które coraz częściej wypadają z portfolio kolejnych marek i modeli. To samo – w przypadku wielu modeli, zwłaszcza najpopularniejszych – dzieje się również z napędami benzynowymi, które wypierane są przez hybrydy. Warto jednak zaznaczyć, że mówimy wyłącznie o rynku europejskim.
Z grona dziesięciu najpopularniejszych modeli w polskich salonach w 2026 r., jedynie pięć: Kia Sportage, Hyundai Tucson, Volkswagen T-Roc, Skoda Octavia, Toyota Corolla oferowane są z silnikami benzynowymi. W przypadku najpopularniejszej od lat na rynku Corolli, auta benzynowe stanowią obecnie jedynie 2,5 proc. wszystkich rejestracji.
Bardziej zrównoważone proporcje występują w przypadku drugiego najpopularniejszego auta osobowego w Polsce – Skody Octavii (napędy inne niż hybrydowe stanowią 41,2 proc.) oraz Volkswagena T-Roca (33,9 proc.).
Toyota Yaris Cross, Toyota Yaris i Toyota Corolla Cross oferowane są wyłącznie jako hybrydy, z kolei w portfolio Volvo XC60 i Toyoty C-HR znajdziemy jeszcze hybrydy plug-in.
Hybrydy plug-in popularniejsze od elektryków
Pozostając przy tym napędzie warto zauważyć, że w przeciwieństwie do elektrykków, popularność hybryd umożliwiających ładowanie prądem z gniazdka nie słabnie. Luty przyniósł ponad 3,6 tys. rejestracji pojazdów z tym napędem, co było drugim najwyższym wynikiem w historii. Wespół z klasycznymi i tzw. miękkimi hybrydami, ich udział w rynku po raz pierwszy w historii przekroczył 60 proc.
|
Najpopularniejsze nowe hybrydy plug-in w Polsce w styczniu i lutym 2026 r. |
|||
|---|---|---|---|
|
Lp. |
Model |
Liczba rejestracji |
Udział w rynku [w proc.] |
|
1. |
Omoda 9 |
690 |
10,6 |
|
2. |
Jaecoo 7 |
425 |
6,5 |
|
3. |
Chery Tiggo 9 |
339 |
5,2 |
|
4. |
Toyota C-HR |
313 |
4,8 |
|
5. |
BYD Seal U |
302 |
4,6 |
|
6. |
Chery Tiggo 8 |
295 |
4,5 |
|
7. |
Audi Q5 |
283 |
4,3 |
|
8. |
Volvo XC60 |
281 |
4,3 |
|
9. |
Lexus NX |
211 |
3,2 |
|
10. |
Volvo XC90 |
161 |
2,5 |
|
Źródło: Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego |
|||
W przypadku hybryd plug-in coraz bardziej uwidacznia się dominacja chińskich marek i modeli. W czołowej szóstce autem spoza Państwa Środa była jedynie czwarta Toyota C-HR. Najczęściej rejestrowano Omodę 9, siostrzane Jaecoo 7, Chery Tiggo 9, BYD-a Seal U i Chery Tiggo 8.


























































