W 2025 r. Stellantis w swoich włoskich fabrykach (głównie Fiata) wyprodukował najmniej aut od 1954 r. – wynika z danych związku zawodowego FIM Cisl, cytowanych przez agencję Reutera. Najniższa od 71 lat produkcja to odpowiedź na spadającą z roku na rok sprzedaż fiatów, opli, peugeotów i citroenów. Sprawdzamy, jak niegdyś jedne z najpopularniejszych w Polsce marek radzą sobie obecnie.


Zgodnie z przytoczonymi danymi, w 2025 r. produkcja Stellantisa we Włoszech wyniosła 379,7 tys. aut osobowych – o 20 proc. mniej niż rok wcześniej. To najniższy wynik od 1954 r. W przypadku aut osobowych i dostawczych o masie do 3,5 t (213,7 tys. szt.) spadek wyniósł 24,5 proc. r/r.
Niższa produkcja to jednak nic innego jak pokłosie spadającej sprzedaży aut z logo marek należących do koncernu. Zgodnie z danymi stowarzyszenia ACEA, w ciągu pierwszych jedenastu miesięcy 2025 r. w Unii Europejskiej zarejestrowano 1 540 950 samochodów wyprodukowanych przez fabryki Stellantisa. W ujęciu rocznym spadek wyniósł 5,5 proc. a nominalnie 90 tys. sztuk.
W porównaniu z 2021 r., kiedy to z połączenia koncernów Fiat Chrysler Automobiles i Groupe PSA powstał Stellantis, sprzedaż spadła o 21,6 proc. a nominalnie o ponad 423 tys. pojazdów, podczas gdy cały rynek nowych aut w Unii Europejskiej wzrósł w tym czasie o 10,7 proc.
Spośród głównych marek należących do koncernu, najmocniej – zarówno w ciągu roku jak i czterech lat – obniżyła się sprzedaż fiatów – odpowiednio o 11,3 proc. r/r i 42,1 proc. (nominalnie o 176 tys. szt.) w porównaniu z 2021 r.
Francuz i tak kupi
Lepiej wypada sprzedaż peugeotów i citroenów, na co wpływ ma przede wszystkim drugi największy unijny rynek – Francja, gdzie rodzime marki od lat cieszą się największą popularnością.
W okresie I – XI 2025 w Unii Europejskiej zarejestrowano odpowiednio o 2,8 i 0,5 proc. mniej aut tych marek niż w analogicznym okresie 2024 r.
Biorąc z kolei dane Jato Dynamics za I poł. 2025 r., głównie za sprawą wspomnianych francuskich rejestracji, trzecim najczęściej kupowanym modelem osobowym w Europie był peugeot 208. W czołowej dziesiątce znalazł się jeszcze peugeot 2008 i citroen c3.
Fiat, opel ledwo zipią
Wspomniany wcześniej Fiat jeszcze wyraźniej w dłuższej perspektywie obniżył loty w Polsce. W 2025 r., a więc najlepszym dla polskich salonów roku w historii, Polacy zarejestrowali raptem 2842 osobowe fiaty. Jedna z najpopularniejszych przez lata marek w Polsce pola ustąpiła m.in. siostrzanemu Jeepowi. Choć to o 4 proc. więcej niż rok wcześniej, to w porównaniu z 2019 r. (najlepszym do 2025 r.) liczba rejestracji nowych fiatów spadła o 80,8 proc. a nominalnie o blisko 12 tys. sztuk.
W ujęciu nominalnym jeszcze dramatycznie wygląda spadek liczby rejestracji nowych osobowych opli. W 2019 r. Polacy zarejestrowali 33,8 tys. nowych pojazdów tej marki, co dało jej miejsce tuż za podium. W 2025 r. Opel był już jedynie 18. marką w Polsce z niespełna 9,2 tys. zarejestrowanych pojazdów.
Wówczas w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych modeli można było znaleźć Opla Astrę (13,8 tys. szt.) i Fiata Tipo (9,4 tys. szt.).
Choć marki należące do Stellantisa znacznie lepiej radzą sobie na rynku aut dostawczych o masie do 3,5 t, to i w tym segmencie ostatnie lata przyniosły spadek rejestracji. W 2025 r. w Polsce zarejestrowano niespełna 14 tys. dostawczych fiatów, peugeotów, opli i citroenów – o blisko 2 proc. mniej niż rok wcześniej oraz o 45 proc. (-11,4 tys. szt.) mniej niż w dotąd najlepszym dla branży 2019 r.
Klasyki rozruszają sprzedaż?
Tak jednak jak niższa produkcja wynika ze spadającej sprzedaży, tak niższa z roku na rok liczba rejestracji (przynajmniej w przypadku Fiata) wynika z ograniczonego, względem poprzednich lat, portfolio. Na polskim rynku obecnie dostępne są jedynie w różnych wariantach Fiaty 500, Fiat 600, Fiat Grande Panda i jego mniejszy odpowiednik Pandina.
Jak informuje agencja Reutera, powołując się na związek FIM Cisl, w 2026 r. sprzedaż ma wzrosnąć za sprawą produkcji nowych modeli. Co więcej, 2026 r. ma być powrotem do klasyków. Fiat planuje bowiem przywrócić do łask auto z nadwoziem, które odchodzi do lamusa na rzecz SUV-ów i crossoverów, czyli minivana. W II poł. 2026 r. na polski rynek ma trafić nowy kompaktowy minivan. Jak informuje „Auto Świat”, prawdopodobne jest, że otrzyma on doskonale znaną w świecie motoryzacji nazwę... Multipla.
Nową odsłonę klasyka zapowiedział także Opel. W II kw. 2026 r. do polskich salonów ma trafić nowa generacja Opla Astry. Peugeot zaplanował z kolei odświeżenie modelu 408. Nowych modeli nie zapowiedział z kolei Citroen, który wyraźnie odświeżył sowje portfolio w dwóch poprzednich latach.
Stellantis zwalnia w Tychach
Niższa produkcja ma swoje negatywne przełożenie na polskich pracowników koncernu. Wkrótce, w ramach zwolnień grupowych, pracę w tyskiej fabryce koncernu straci 320 pracowników zatrudnianych bezpośrednio przez Stellantis. Jak jednak wynika z informacji związkowców, pracę straci dodatkowo ok. 400 osób zatrudnianych za pośrednictwem agencji pracy.























































