

Wniosek o upadłość radomskiego portu cywilnego trafi do Sądu Gospodarczego najprawdopodobniej na początku przyszłego tygodnia. To warunek konieczny do przejęcia lotniska przez Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze.
Pod zarządem PPL -u Radom stanie się lotniskiem zapasowym dla Okęcia. Proces przekazywania obiektu dobiega końca zapewnia prezydent miasta Radosław Witkowski. Strony uzgodniły, że przeprowadzona zostanie procedura "pre - pack", czyli sprzedaż działającej firmy podmiotowi, który będzie kontynuował jej działalność. Składający wniosek, czyli w tym przypadku zarząd spółki Port Lotniczy Radom wskaże PPL jako przejmującego nieruchomości, pracowników i ewentualne zobowiązania. W ten sposób unika się pośrednictwa syndyka i często długotrwałego postępowania likwidacyjnego. Dziś to miasto jest jedynym właścicielem lotniska.
Dotąd projekt pochłonął około 120 milionów złotych. Samorząd od lat poszukuje wsparcia finansowego, a od miesięcy negocjuje z przedsiębiorstwem Państwowym Porty Lotnicze. Mimo zmiany zarządcy, jedno się nie zmieni. Wojsko - tak jak dotychczas - będzie współgospodarzem lotniska - uspokaja wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz. Jak podkreśla, jego aktywność w Radomiu nie jest zagrożona. Gwarantuje to umowa wynegocjowana przez armię i Ministerstwo Infrastruktury - dodaje wiceminister.
Natomiast już pod koniec roku powinny ruszyć - warte około pół miliarda złotych - inwestycje, które umożliwią odprawienie sześciu milionów pasażerów.
Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)/ Anna Orzeł/kano






























































