Na marcowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej postanowiła nie zmieniać stóp procentowych. Decyzję o pozostawieniu rekordowo niskich stóp podjęto w okrojonym składzie oraz z udziałem siedmiu nowych członków.
Zgodnie z decyzją Rady, stopa referencyjna w Polsce nadal wynosić więc będzie 1,5 proc., lombardowa 2,5 proc., depozytowa 0,5 proc., a redyskontowa weksli 1,75 proc. Stopy procentowe w Polsce są obecnie na najniższym poziomie w historii. Poprzednio Rada obniżyła je w marcu 2015 r.
Uzasadnienie dzisiejszej decyzji na konferencji prasowej zaprezentuje prezes Marek Belka, któremu towarzyszyć będzie dwóch członków Rady - Marek Chrzanowski oraz Jerzy Kropiwnicki. Początek konferencji o 16.00, jej szczegółowe podsumowanie pojawi się w Bankier.pl.
Dzisiejsze posunięcie RPP nie zaskoczyło ekonomistów, choć jeszcze kilka miesięcy temu to właśnie na marzec lub kwiecień typowano ponowne cięcie stóp. Związane było to zarówno z oczekiwaniem wejściem do Rady większej liczby zwolenników łagodzenia polityki monetarnej („gołębi”), jak i rozwojem sytuacji gospodarczej.
Wypowiedzi nowych członków RPP okazały się jednak zdecydowanie bardziej „jastrzębie”, niż wstępnie sądzono - przeważały opinie, według których zmiana stóp nie jest obecnie potrzebna. Dodatkowo pole manewru Rady ogranicza niepewność na światowych rynkach finansowych oraz osłabienie złotego, do którego doszło na początku tego roku, a na co wpływ miało m.in. obniżenie polskiego ratingu.
Zmianę oczekiwań ekonomistów w ostatnim okresie obrazują wyniki ankiet cyklicznie przeprowadzanych przez PAP.
Konsensus PAP: stopy procentowe NBP w '16 bez zmian pic.twitter.com/NnX7bNvWQp
— PAP Biznes (@PAPBiznes) 11 marca 2016
Zmiany personalne wciąż w toku
Decyzja o stopach procentowych podjęta została w okrojonym, 9-osobowym składzie. Wszystko przez to, że Sejm nie powołał jeszcze następcy Anny Zielińskiej-Głębockiej, której kadencja dobiegła końca 9 lutego. Ostatnim powołanym w tym roku „szeregowym” członkiem RPP będzie najprawdopodobniej poseł Jerzy Żyżyński, którego kandydaturę pozytywnie zaopiniowała w środę Sejmowa Komisja Finansów Publicznych.
Kolejną zmianą będzie wymiana prezesa NBP, do której dojdzie w czerwcu tego roku – po wygaśnięciu kadencji Marka Belki. W Radzie jeszcze długo (do grudnia 2019 r.) pozostanie natomiast Jerzy Osiatyński, który w 2013 r. został powołany przez prezydenta w związku ze zrzeczeniem się funkcji członka RPP przez Zytę Gilowską.
W skład Rady Polityki Pieniężnej są obecnie powołani przez Sejm Grażyna Ancyparowicz i Eryk Łon, powołani przez Senat Marek Chrzanowski, Eugeniusz Gatnar i Jerzy Kropiwnicki oraz powołani przez prezydenta Łukasz Hardt i Kamil Zubelewicz. Skład uzupełniają wspomniani Jerzy Osiatyński i Marek Belka.
Zmiana terminu na prośbę Belki
Marcowe posiedzenie wyjątkowo zakończyło się w piątek ze względu na „ważne międzynarodowe spotkanie”, o którym Marek Belka mówił na ostatniej konferencji prasowej. Prezes NBP, który ubiega się o stanowisko prezesa Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, zaprzeczał wówczas, jakoby zmiana terminu miała związek z chęcią zareagowania przez RPP na posunięcie EBC .
- To jest moja wina, na moją prośbę do tego doszło. Mam bardzo ważne międzynarodowe spotkanie w tym czasie i prosiłem Radę o przeniesienie z wtorku-środy na czwartek-piątek. Nie wiedziałem w ogóle, że coś ma się dziać innego na świecie – tak przełożenie terminu posiedzenia uzasadniał Marek Belka.
Kolejne dwudniowe posiedzenie decyzyjne Rady Polityki Pieniężnej zaplanowano na 5-6 kwietnia. Następna projekcja inflacji i PKB opublikowana zostanie 15 marca.

























































