Znacznie wyższy od oczekiwań ekonomistów odczyt styczniowej inflacji CPI nie miał większego przełożenia na notowania polskiego złotego. Kurs euro pozostał stabilny. Wciąż wysoko stały za to notowania franka szwajcarskiego.


Inflacja konsumencka w Polsce jednak nie spadła poniżej 2%, jak tego spodziewała się większość rynkowych ekonomistów. Ale to nie zmieniło percepcji inwestorów, dla których odczyty CPI poniżej 2,5-procentowego celu NBP niemal z pewnością będą skutkować dalszym spadkiem stóp procentowych w banku centralnym.
W rezultacie styczniowy odczyt CPI przeszedł praktycznie niezauważony na polskim rynku walutowym. Kurs euro po publikacji tych danych praktycznie nie uległ zmianie i przed południem wynosił 4,2141 zł.
- W naszej ocenie, dane te nie powinny istotnie wpłynąć na kurs EURPLN, jednak w przypadku potwierdzenia wyraźnej dezinflacji w Polsce i USA kurs USDPLN może kierować się w stronę 3,52, a krajowe SPW mogą pogłębić czwartkowe minima – tak jeszcze przed publikacją danych GUS napisali analitycy PKO BP.
ReklamaZobacz także
Wśród głównych par walutowych świata w ostatnich dniach i tygodniach wyróżnia się kurs EUR/CHF, który w piątek rano przetestował historyczne minimum sprzed dwóch dni. I choć później euro zaczęło odrabiać straty, to frank na polskim rynku nadal kwotowany był blisko najwyższych poziomów od kwietnia 2025 roku. O 10:50 helwecka waluta była wyceniana na 4,6169 zł.
Uspokoiła się za to sytuacja na rynku dolara. I to zarówno w przypadku pary euro-dolar jak i dolar-złoty. W piątek rano amerykańska waluta kosztowała 3,5530 zł – a więc podobnie jak dzień wcześniej. W przypadku kursu USD/PLN kluczowy zdaje się być poziom 3,50 zł, którego przełamanie potwierdziłoby scenariusz powrotu na wieloletnie minima ze stycznia 2018 roku.
KK























































