Przyczyna wojny o Metronex

Przyczyna wojny o Metronex

leży poza ăPulsem BiznesuÓ

Towarzystwo Handlowo-Przemysłowe Metronex, zajmujące się automatyką, aparaturą kontrolno-pomiarową i techniką biurową, ma się ogólnie dobrze. Właśnie wczoraj na Międzynarodowych Targach Poznańskich uroczyście obchodziło swoje 35-lecie. Prezes Andrzej Ziaja podpisuje na stoisku w Poznaniu kontrakty, a tu z Warszawy nadchodzą wieści, iż wkrótce pożegna się ze stanowiskiem. Pretekstem odwołania prezesa miałaby być jegoÉ wypowiedź dla ăPulsu BiznesuÓ.

Chodzi o opublikowaną przez nas 1 czerwca (w czasie rządowego kryzysu) sondę telefoniczną na temat tego, kogo przedsiębiorcy najchętniej widzieliby na stanowiskach premiera i ministra finansów. W wypowiedziach 24 uczestników sondy tasowały się osoby z koalicji AWS/UW, ewentualnie myślano o Andrzeju Olechowskim lub Hannie Gronkiewicz-Waltz. Jedynie szef THP Metronex postawił na tandem Leszek Miller - Grzegorz Kołodko. Oczywiście wariant taki byłby możliwy tylko po powrocie SLD do władzy.

Poglądy prezesa Andrzeja Ziai zdecydowanie nie są zbieżne z poglądami AWS. Krytycyzm wobec rządu sygnalizował on na naszych łamach już 7 stycznia w innej sondzie, oceniając wówczas ăPBÓ na 5- i stwierdzając ăTym minusem jest nadmierna wiara w słuszność generalnej polityki gospodarczej państwa i to w sytuacji, gdy narasta deficyt płatniczyÓ. Czy jednak gazetowa deklaracja poglądów prezesa spółki z mniejszościowym udziałem Skarbu Państwa może być pretekstem do odwołania go ze stanowiska?

Jasne, że może, jeśli stanowisko to jest bardzo pilnie potrzebne dla człowieka z obozu aktualnych decydentów. Konkretnie - dla dotychczasowego szefa gabinetu politycznego ministra Jerzego Kropiwnickiego w RCSS. Centrum zostało zdegradowane i nie będzie już miało gabinetu politycznego, dlatego kilku fachowców stamtąd trzeba gdzieś rozprowadzić. Po sobotnim poparciu dla kandydatury prezydenckiej Mariana Krzaklewskiego akcje ZChN poszły nieprawdopodobnie w górę i dostało ono polityczną zgodę na zagarnianie wszystkiego, co jeszcze pozostaje we wrogich rękach.

W przededniu prywatyzacji, Metronex jawi się wyjątkowo atrakcyjnym kąskiem. Obradujące 7 czerwca zwyczajne walne zgromadzenie spółki rozeszło się na niczym. Pat spowodowany jest podziałem akcjonariatu. Skarb Państwa ma 47,3 proc. akcji, natomiast pozostali - 52,7 proc. Ale w radzie nadzorczej przeważa po staremu MSP, wyznaczające 3 z 5 jej członków. Formalnym powodem bardzo prawdopobnego odwołania niewygodnego politycznie zarządu przez politycznie uzależnioną radę może być na przykład nieudzielenie zarządowi do 30 czerwca skwitowania przez walne zgromadzenie. Ale na pewno nie jedna wypowiedź prezesa na łamach ăPBÓ!

Podpis pod zdjęcie

Każdy pretekst dobry: Gazetowa wypowiedź (w redakcyjnym pośpiechu nieco przekłamana, albowiem strategię dla Polski opracował Grzegorz Kołodko, natomiast kanclerzem zwany jest Leszek Miller) odegrywa rolę symbolicznego kija.

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj