REKLAMA

Prezes NBP o krok od Trybunału Stanu. Wniosek trafi do Sejmu

2026-10-09 10:18, akt.2026-10-09 10:43
publikacja
2026-10-09 10:18
aktualizacja
2026-10-09 10:43
Dodaj Bankier.pl w Google

Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej w piątek przyjęła sprawozdanie z prac w sprawie wstępnego wniosku o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu; wnosi o pociągnięcie go do odpowiedzialności konstytucyjnej - poinformowała zastępca szefa komisji Iwona Arent (PiS).

Prezes NBP o krok od Trybunału Stanu. Wniosek trafi do Sejmu
Prezes NBP o krok od Trybunału Stanu. Wniosek trafi do Sejmu
fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

Jak powiedziała Arent po zakończeniu posiedzenia komisji „Koalicja Obywatelska z niektórymi swoimi współkoalicjantami przegłosowała sprawozdanie komisji”. 

Jej zdaniem „de facto jest to doprowadzanie Narodowego Banku Polskiego do paraliżu”. - Komisja doprowadziła do tego, żeby postawić prezesa (NBP) przed Trybunałem Stanu właśnie po to, żeby zdestabilizować sytuację finansową w naszym kraju, żeby okraść Polaków - stwierdziła przedstawicielka PiS.

Poinformowała, że złożono wniosek mniejszości w przeciwnym brzmieniu.

We wtorek komisja zakończyła zbieranie materiałów dowodowych i przesłuchiwanie świadków oraz przeprowadziła dyskusję na temat projektu sprawozdania.

Scammingout

Prace komisji w tej sprawie trwały od maja 2024 r. We wstępnym wniosku wskazanych było ponad 60 świadków. 

Nad sprawozdaniem pochyly się teraz Sejm 

Nad sprawozdaniem komisji głosować będzie teraz Sejm. Może to zrobić najwcześniej po 21 dniach od zapoznania się ze sprawozdaniem przez wszystkich posłów. Zgodnie z ustawą o Trybunale Stanu, sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej po przeprowadzeniu postępowania przedstawia Sejmowi sprawozdanie z prac wraz z wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu lub o umorzenie postępowania.

Uchwałę o pociągnięciu do odpowiedzialności przed TS prezesa NBP Sejm podejmuje bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy (230) ustawowej liczby posłów. Uchwała taka powoduje zawieszenie w czynnościach osoby, której dotyczy. W 2024 r. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował jednak przepisy ustawy o TS dotyczące zawieszenia prezesa NBP.

Przewodniczący komisji Zdzisław Gawlik poinformował, że jeszcze w piątek sprawozdanie komisji wpłynie do marszałka Sejmu.

Konwiński: Mam nadzieję, że zgłosujemy najszybciej jak to możliwe 

Konwiński wyraził nadzieję, że marszałek Sejmu umieści rozpatrywanie wniosku na agendzie Sejmu "w pierwszym możliwym terminie", czyli w listopadzie.

"Myślę, że w tym roku będziemy głosować w sali plenarnej" - dodał.

Uchwałę o pociągnięciu do odpowiedzialności przed TS prezesa NBP Sejm podejmuje bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy (230) ustawowej liczby posłów. Uchwała taka powoduje zawieszenie w czynnościach osoby, której dotyczy. W 2024 r. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował jednak przepisy ustawy o TS dotyczące zawieszenia prezesa NBP.

Posłowie KO: Prezes przez całe dwa lata ignorował pracę komisji

Przewodniczący komisji Zdzisław Gawlik (KO) powiedział, że celem prac było zweryfikowanie, czy prezes Glapiński wykonywał swoje obowiązki w zakresie dbałości o stabilność monetarną zgodnie z ustawą zasadniczą.

Sprawozdawcą komisji został poseł Patryk Gabriel (KO), który podkreślił, że prezes NBP mógł złożyć zeznania, lecz „przez całe dwa lata ignorował pracę komisji”.

- Wielkie wątpliwości budzi choćby obniżka stóp procentowych o 0,75 punktu procentowego 6 września 2023 r. przy ponad 10-proc. inflacji i 39 dni przed wyborami. Kiedy dołożymy do tego wizyty na Nowogrodzkiej (przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie siedzibę ma PiS - PAP) prezesa NBP albo udzielane tydzień przed wyborami wywiady, to rysuje nam się obraz, który wymaga bardzo dużego namysłu Sejmu i kolejnych kroków, jeżeli taka będzie decyzja Sejmu, przed Trybunałem Stanu - stwierdził poseł KO.

Arent, PIS: Komisja chce destabilizacji sytuacji finansowej kraju 

Zastępca przewodniczącego komisji Iwona Arent (PiS), komentując decyzję komisji, powiedziała: „De facto jest to doprowadzanie Narodowego Banku Polskiego do paraliżu”. - Komisja doprowadziła do tego, żeby postawić prezesa (NBP) przed Trybunałem Stanu właśnie po to, żeby zdestabilizować sytuację finansową w naszym kraju, żeby okraść Polaków - stwierdziła przedstawicielka PiS.

Poinformowała, że jej partia złożyła wniosek mniejszości, w którym przekonuje, iż całe postępowanie komisji jest wbrew przepisom prawa. PiS przywołuje przy tym wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który zakwestionował przepisy ustawy o TS ws. pociągnięcia do odpowiedzialności prezesa NBP. 

Arent zaznaczyła, że w toku prac komisji „żaden ze świadków nie potwierdził stawianych zarzutów”. 

Szczucki: Zarzuty nie zostały potwierdzone 

Wniosek mniejszości złożył też Rozwój Plus. Poseł tego ugrupowania Krzysztof Szczucki podkreślił, że operacje prowadzone przez NBP na rynku wtórnym, których dotyczy jeden z zarzutów, nie były finansowaniem deficytu. -Podobne operacje prowadziły inne banki europejskie. Także uważamy, że inne zarzuty nie zostały potwierdzone, chociażby ten dotyczący naruszenia apolityczności - dodał. 

Argumentował, że większość decyzji, o które prezes NBP jest oskarżony, podejmował zarząd banku centralnego, a nie sam Glapiński. - Uważamy, że prezes nie może ponosić odpowiedzialności za decyzję innego organu, którego tylko jest częścią - stwierdził Szczucki. 

We wtorek komisja zakończyła zbieranie materiałów dowodowych i przesłuchiwanie świadków oraz przeprowadziła dyskusję na temat projektu sprawozdania.

Przewodniczący komisji przekazał wówczas, że rozpoczęto przygotowywanie sprawozdania końcowego, które ma zostać przedstawione marszałkowi Sejmu. Zastrzegł jednocześnie, że dopóki marszałek nie otrzyma sprawozdania, to wszystkie informacje z prac komisji „objęte są klauzulą, tajemnicą”.

Prace komisji ciągnęły się latami 

Prace komisji w tej sprawie trwały od maja 2024 r. We wstępnym wniosku wskazanych było ponad 60 świadków.

Dotychczas - zgodnie z planami posiedzeń Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej - posłowie zasiadający w komisji przesłuchali ponad 50 świadków. Wśród nich byli członkowie Rady Polityki Pieniężnej Joanna Tyrowicz i Ludwik Kotecki, szef Komisji Nadzoru Finansowego Jacek Jastrzębski, były prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło czy były premier Mateusz Morawiecki.

Premier Donald Tusk obiecał odwołać prezesa NBP podczas kampanii wyborczej w 2023 r. Wstępny wniosek o postawienie Glapińskiego przed Trybunałem Stanu grupa posłów rządzącej koalicji złożyła w Sejmie w marcu 2024 r.

We wniosku zarzuca się prezesowi NBP naruszenie konstytucji i ustaw, m.in. poprzez pośrednie finansowanie deficytu budżetowego w ramach skupu aktywów w latach 2020-2021, prowadzenie tego skupu bez „należytego upoważnienia” od Rady Polityki Pieniężnej czy poprzez uchybienie nakazowi apolityczności prezesa NBP.

W lutym 2026 r. minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zaprzeczył medialnym doniesieniom, jakoby Koalicja Obywatelska zrezygnowała z planów postawienia prezesa NBP przed TS.

NBP uznaje zarzuty dla Glapińskiego za całkowicie bezpodstawne i uważa, że całe postępowanie może sparaliżować prace banku centralnego. Glapiński informował, że NBP nie będzie brał udziału w procedurze, a jakiekolwiek decyzje komisji nie są dla banku istotne, w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2024 r. w tej sprawie.

W czwartek podczas konferencji prasowej Glapiński ocenił, że postępowanie komisji „jest szkodliwe z punktu widzenia interesów wewnętrznych Polski i niestety może mieć bardzo istotny, negatywny wpływ w relacjach za granicą”.

- Przyczyny i prawdziwy sens dalszego prowadzenia postępowania nie są dla nas zrozumiałe, ale nie zależy to oczywiście od NBP - zaznaczył Glapiński.

Zapewnił, że bank centralny „nie podda się żadnej politycznej presji”. - Sejm i rząd nie mają żadnego prawa ingerowania w prowadzoną przez bank centralny politykę pieniężną - tak mówi nasza Konstytucja i cały porządek prawny (...) Narodowy Bank Polski i ja osobiście, tak jak każdego dnia, będziemy podejmować wszelkie starania na rzecz rozwoju gospodarczego ojczyzny i pomyślności obywateli. Zgodnie z rotą przysięgi, którą składałem obejmując obowiązki prezesa NBP - podkreślił.

Zgodnie z ustawą o Trybunale Stanu sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej po przeprowadzeniu postępowania przedstawia Sejmowi sprawozdanie z prac wraz z wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu lub o umorzenie postępowania.

Uchwałę o pociągnięciu do odpowiedzialności przed TS prezesa NBP Sejm podejmuje bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy (230) ustawowej liczby posłów.

Uchwała taka powoduje zawieszenie w czynnościach osoby, której dotyczy. W 2024 r. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował przepisy ustawy o TS dotyczące zawieszenia prezesa NBP.

Prezes NBP jest powoływany i odwoływany przez Sejm na wniosek Prezydenta RP. Druga i ostatnia kadencja Glapińskiego w roli prezesa NBP upływa w czerwcu 2028 r. (PAP)

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową

Komentarze (12)

dodaj komentarz
krecik_tomcio
Czyli koalicja wprowadza rządy dyktatorskie. A tak krzyczeli Konstytucja!!!. Jednak ci którzy na KO głosowali to stan umysłu - wszystko łykną
hylobiusnews
Hehehehehe ;)
W OFE już nie ma kasy, ale niemcy ostrzą sobie zęby na nasze złoto ;)
daniel_1
Wszystkie zakupy złota przez NBP mają postać papierową.
NBP kupuje obietnice złota!

PS
Idź do skarbca i poproś, aby Ci pokazali te złoto.
Zobaczysz kilka palet złota na pokaz.
Reszta złota istnieje jako zapis w skarbcach USA.
katzpodola
Przyszedł rozkaz z TelAwiwu i rudetuski muszą wykonać
pawellstolarczyk
Sprawa się chyba dopala. Nie będzie, moim zdaniem, wymaganej większości. Nie jestem pewien, czy w ogóle Donald Tusk naprawdę chce tego postępowania (a zawsze może dyskretnie zasugerować kilkunastu posłom z KO, żeby po prostu nie przyszli). Po co KO miałaby osłabiać złotego, przyczyniać się do obniżania ratingów Polski, powodować Sprawa się chyba dopala. Nie będzie, moim zdaniem, wymaganej większości. Nie jestem pewien, czy w ogóle Donald Tusk naprawdę chce tego postępowania (a zawsze może dyskretnie zasugerować kilkunastu posłom z KO, żeby po prostu nie przyszli). Po co KO miałaby osłabiać złotego, przyczyniać się do obniżania ratingów Polski, powodować wzrost kosztów obsługi długu? No po co?
hylobiusnews
Szydera na poziomie mistrzowskim ;)
warmiak007
A ja lubię przewidywalność pana G. Na przykład taką, że obniżka stóp % jest zawsze na miesiąc przed wyborami.
maniek_as
Musi odpowiedzieć za covidowy dodruk pieniędzy dla swoich. Przecież zapłaciliśmy wszyscy za to podwyższoną inflacją 18.4%. Ktoś powie, że nawet w stanach była inflacja? Tak była ale 8%, a nie 18!!!
sajetan
Musiał sporo dodrukować i to jeszcze do tego EURO skoro w Estonii inflacja średnioroczna wyniosła 19,4%, Litwie 19,7%, Łotwie 17,3%, ... Jak im tą kasę podrzucał ? Wie ktoś ?
No i oczywiście drukował też czeskie korony i zrobił im 15,1%, o Węgrzech nie wspominając ...
hylobiusnews odpowiada sajetan
A nawet dolary nowozelnadzkie ;)

Powiązane: Adam Glapiński przed Trybunałem Stanu?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki