Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej w piątek przyjęła sprawozdanie z prac w sprawie wstępnego wniosku o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu; wnosi o pociągnięcie go do odpowiedzialności konstytucyjnej - poinformowała zastępca szefa komisji Iwona Arent (PiS).


Jak powiedziała Arent po zakończeniu posiedzenia komisji „Koalicja Obywatelska z niektórymi swoimi współkoalicjantami przegłosowała sprawozdanie komisji”.
Jej zdaniem „de facto jest to doprowadzanie Narodowego Banku Polskiego do paraliżu”. - Komisja doprowadziła do tego, żeby postawić prezesa (NBP) przed Trybunałem Stanu właśnie po to, żeby zdestabilizować sytuację finansową w naszym kraju, żeby okraść Polaków - stwierdziła przedstawicielka PiS.
Poinformowała, że złożono wniosek mniejszości w przeciwnym brzmieniu.
We wtorek komisja zakończyła zbieranie materiałów dowodowych i przesłuchiwanie świadków oraz przeprowadziła dyskusję na temat projektu sprawozdania.

Prace komisji w tej sprawie trwały od maja 2024 r. We wstępnym wniosku wskazanych było ponad 60 świadków.
Nad sprawozdaniem pochyly się teraz Sejm
Nad sprawozdaniem komisji głosować będzie teraz Sejm. Może to zrobić najwcześniej po 21 dniach od zapoznania się ze sprawozdaniem przez wszystkich posłów. Zgodnie z ustawą o Trybunale Stanu, sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej po przeprowadzeniu postępowania przedstawia Sejmowi sprawozdanie z prac wraz z wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu lub o umorzenie postępowania.
Uchwałę o pociągnięciu do odpowiedzialności przed TS prezesa NBP Sejm podejmuje bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy (230) ustawowej liczby posłów. Uchwała taka powoduje zawieszenie w czynnościach osoby, której dotyczy. W 2024 r. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował jednak przepisy ustawy o TS dotyczące zawieszenia prezesa NBP.
Przewodniczący komisji Zdzisław Gawlik poinformował, że jeszcze w piątek sprawozdanie komisji wpłynie do marszałka Sejmu.
Konwiński: Mam nadzieję, że zgłosujemy najszybciej jak to możliwe
Konwiński wyraził nadzieję, że marszałek Sejmu umieści rozpatrywanie wniosku na agendzie Sejmu "w pierwszym możliwym terminie", czyli w listopadzie.
"Myślę, że w tym roku będziemy głosować w sali plenarnej" - dodał.
Uchwałę o pociągnięciu do odpowiedzialności przed TS prezesa NBP Sejm podejmuje bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy (230) ustawowej liczby posłów. Uchwała taka powoduje zawieszenie w czynnościach osoby, której dotyczy. W 2024 r. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował jednak przepisy ustawy o TS dotyczące zawieszenia prezesa NBP.
Wnioskodawcy zarzucali we wstępnym wniosku prezesowi NBP naruszenie konstytucji i ustaw, m.in. poprzez pośrednie finansowanie deficytu budżetowego w ramach skupu aktywów w latach 2020-2021, prowadzenie tego skupu bez "należytego upoważnienia" od Rady Polityki Pieniężnej, dokonywanie interwencji walutowych bez podobnego upoważnienia zarządu NBP, czy poprzez uchybienie nakazowi apolityczności prezesa NBP.
Prezes NBP ocenił na ostatniej konferencji prasowej, że to postępowanie komisji nie ma żadnych podstaw, jest szkodliwe z punktu widzenia interesu wewnętrznych Polski i może mieć istotny negatywny wpływ w relacjach z zagranicą. Już wcześniej NBP uznawał zarzuty dla Glapińskiego za całkowicie bezpodstawne. Glapiński informował w 2024 r. że NBP nie będzie brał udziału w procedurze, a jakiekolwiek decyzje komisji nie są dla banku istotne, w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2024 r. w tej sprawie.
Prezes NBP jest powoływany i odwoływany przez Sejm na wniosek prezydenta RP. Druga i ostatnia kadencja Glapińskiego w roli prezesa NBP upływa w czerwcu 2028 r. (PAP Biznes)
tus/ asa/ osz/


























































