Sprawozdanie sejmowej komisji ws. postawienia szefa Narodowego Banku Polskiego przed Trybunałem Stanu zostało oparte o jednostronną i stronniczą interpretację zgromadzonych materiałów - uważa bank centralny. Według NBP nie powinno ono stanowić podstawy do podjęcia przez Sejm uchwały w tej sprawie.


Na początku października sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przyjęła sprawozdanie z prac ws. wstępnego wniosku o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Komisja wnosi o pociągnięcie go do odpowiedzialności konstytucyjnej.
Narodowy Bank Polski, odnosząc się do sprawozdania, podkreślił, że komisja ta w ogóle nie powinna prowadzić postępowania bowiem „jest to niezgodne z zasadą niezależności banku centralnego i jego organów ugruntowaną w Konstytucji RP”.
Ponadto, zdaniem banku centralnego, by pociągnąć prezesa do odpowiedzialności konstytucyjnej, nie jest wystarczająca zwykła większość głosów w Sejmie. „Przede wszystkim niezbędna byłaby wcześniejsza zmiana ustawy o Trybunale Stanu, aby doprowadzić jej przepisy do zgodności z Konstytucją RP oraz prawem Unii Europejskiej. Z tych samych względów, przewidziana w ustawie o Trybunale Stanu instytucja »zawieszenia w czynnościach« nie dotyczy Prezesa NBP” - uważa bank centralny.
Jego zdaniem, komisja to „organ Sejmu o charakterze politycznym, złożony z czynnych polityków koalicji rządzącej dysponujących większością w tej Komisji, pozbawiony przymiotu niezależności, bezstronności, a także wiedzy eksperckiej pozwalającej na dokonanie właściwych ocen”.

NBP przekonuje, że komisja merytorycznie nie odniosła się do żadnych jego argumentów, z których wynika, iż nie jest uzasadniony żaden z zarzutów wymienionych we wstępnych wniosku o pociągnięcie Glapińskiego do odpowiedzialności konstytucyjnej.
Dodatkowo bank centralny twierdzi, że postępowanie dowodowe prowadzone przez komisję miało na celu jedynie potwierdzenie z góry założonych tez.
„Postępowanie zostało zakończone przez Komisję bez przekazania przez NBP jakichkolwiek materiałów źródłowych, a także bez efektywnego przesłuchania kluczowych świadków – dyrektorów banku centralnego, z uwzględnieniem posiadanych przez nich informacji chronionych tajemnicami, pozbawionych możliwości złożenia zeznań w tym zakresie” - argumentuje NBP.
W jego ocenie, sprawozdanie komisji oparto o „jednostronną, selektywną i stronniczą interpretację zgromadzonych materiałów”. „W tym wybiórczo dobrane zeznania kilku osób, w tym takich, które nie pracowały w banku centralnym w okresie, co do którego składały zeznania lub pozostających w otwartym konflikcie z NBP – mogły zatem działać wyłącznie we własnym interesie i w sobie znanym celu osobistym” - twierdzi bank centralny.
„Mając na względzie przytoczone pokrótce kwestie, Sprawozdanie – przygotowane i uchwalone przez Komisję Odpowiedzialności Konstytucyjnej na podstawie przepisów, które uprzednio podlegały stwierdzeniu niekonstytucyjności – nie powinno stanowić podstawy do podjęcia przez Sejm RP uchwały o pociągnięciu Prezesa NBP do odpowiedzialności konstytucyjnej, ani nie może doprowadzić do skutecznego wszczęcia postępowania przed Trybunałem Stanu” - uważa bank centralny.
9 października sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przyjęła sprawozdanie z prac w sprawie wstępnego wniosku o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed TS; wnosi o pociągnięcie go do odpowiedzialności konstytucyjnej - poinformowali przedstawiciele komisji.
Szef klubu Koalicji Obywatelskiej Zbigniew Konwiński wskazał wówczas, że komisja podtrzymała osiem zarzutów wobec prezesa Glapińskiego. Dotyczą one: pośredniego finansowania deficytu budżetowego, działania bez należytego upoważnienia Rady Polityki Pieniężnej, nieuprawnionych interwencji walutowych, działań sprzecznych z założeniami polityki pieniężnej, utrudniania pracy członkom RPP i zarządowi banku centralnego, wprowadzania ministra finansów w błąd oraz naruszenia zasad apolityczności.
- Wielkie wątpliwości budzi choćby obniżka stóp procentowych o 0,75 punktu procentowego 6 września 2023 r. przy ponad 10-proc. inflacji i 39 dni przed wyborami. Kiedy dołożymy do tego wizyty na Nowogrodzkiej (przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie siedzibę ma PiS - PAP) prezesa NBP albo udzielane tydzień przed wyborami wywiady, to rysuje nam się obraz, który wymaga bardzo dużego namysłu Sejmu i kolejnych kroków, jeżeli taka będzie decyzja Sejmu, przed Trybunałem Stanu - stwierdził z kolei poseł Patryk Gabriel (KO), który został sprawozdawcą komisji.
Odrębne wnioski mniejszości złożyli posłowie klubów PiS i Rozwoju Plus.
Zdaniem PiS postępowanie komisji jest wbrew przepisom prawa. Posłowie tej partii przywołują przy tym wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który zakwestionował przepisy ustawy o TS ws. pociągnięcia do odpowiedzialności prezesa NBP.
Natomiast Rozwój Plus przekonuje, że zarzuty stawiane prezesowi nie zostały potwierdzone. Klub ten argumentuje ponadto, że większość decyzji, o które prezes NBP jest oskarżony, podejmował zarząd banku centralnego, a nie sam Glapiński.
Prace komisji w tej sprawie trwały od maja 2024 r. We wstępnym wniosku wskazanych było ponad 60 świadków.
Zgodnie z planami posiedzeń Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej - posłowie zasiadający w komisji przesłuchali ponad 50 świadków. Wśród nich byli członkowie RPP Joanna Tyrowicz i Ludwik Kotecki, szef KNF Jacek Jastrzębski, były prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło czy były premier Mateusz Morawiecki.
Premier Donald Tusk obiecał odwołać prezesa NBP podczas kampanii wyborczej w 2023 r. Wstępny wniosek o postawienie Glapińskiego przed Trybunałem Stanu grupa posłów rządzącej koalicji złożyła w Sejmie w marcu 2024 r.
We wniosku zarzuca się prezesowi NBP naruszenie konstytucji i ustaw, m.in. poprzez pośrednie finansowanie deficytu budżetowego w ramach skupu aktywów w latach 2020-2021, prowadzenie tego skupu bez „należytego upoważnienia” od Rady Polityki Pieniężnej czy poprzez uchybienie nakazowi apolityczności prezesa NBP.
W lutym 2026 r. minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zaprzeczył medialnym doniesieniom, jakoby KO zrezygnowała z planów postawienia prezesa NBP przed TS.
Zgodnie z ustawą o Trybunale Stanu sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej po przeprowadzeniu postępowania przedstawia Sejmowi sprawozdanie z prac wraz z wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu lub o umorzenie postępowania.
Uchwałę o pociągnięciu do odpowiedzialności przed TS prezesa NBP Sejm podejmuje bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy (230) ustawowej liczby posłów.
Uchwała taka powoduje zawieszenie w czynnościach osoby, której dotyczy. W 2024 r. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował przepisy ustawy o TS dotyczące zawieszenia prezesa NBP.
Prezes NBP jest powoływany i odwoływany przez Sejm na wniosek Prezydenta RP. Druga i ostatnia kadencja Glapińskiego w roli prezesa NBP upływa w czerwcu 2028 r. (PAP)
jls/ mick/






























































