REKLAMA

Prezes Bloobera sprzedał pakiet. Lock-up uchylony

2017-01-13 13:35
publikacja
2017-01-13 13:35

[Aktualizacja: godz. 16:30] Piotr Babieno sprzedał blisko 1/3 udziałów w prowadzonej przez siebie spółce Bloober Team. Transakcje przeprowadzono, choć jeszcze w lutym 2016 roku prezes deklarował, że przez nadchodzące półtora roku swoich akcji sprzedawał nie będzie.

fot. / / Puls Biznesu

- Zarząd Bloober Team S.A. z siedzibą w Krakowie informuje, iż 26 lutego 2016r. Spółka otrzymała zawiadomienie od akcjonariusza Spółki - Piotra Babieno, będącego jednocześnie Prezesem Zarządu Emitenta, o złożeniu oświadczenia („Lock-up”), na podstawie którego Prezes Zarządu Emitenta zobowiązuje się, że do dnia 25 sierpnia 2017 r. nie dokona zbycia posiadanych akcji Spółki, tj. 290 000 sztuk akcji zwykłych na okaziciela - głosił wydany w lutym 2016 roku komunikat Bloobera.

Tego typu operacje nie są na giełdzie niczym nadzwyczajnym. Często stosowane są przy okazji nowych emisji, bądź częściowego wyprzedawania pakietu. Lock-upy z jednej strony są swego rodzaju dowodem, że dany inwestor/członek zarządu wierzy w spółkę. Z drugiej dają inwestorom gwarancję, że ze strony deklarującego nie pojawi się jakaś nagła podaż papierów, która albo mogłaby zaowocować znaczącymi zmianami w akcjonariacie (a więc być może i w wizji), albo po prostu przełożyłaby się na spadek giełdowej wartości spółki. Deklaracja nabiera dodatkowej mocy, gdy dotyczy najważniejszej osoby w spółce, a taką niewątpliwie jest Piotr Babieno dla Bloobera. Nie dość, że jest on głównym akcjonariuszem spółki (przed transakcją posiadał 16,4% udziałów), to dodatkowo zasiada na fotelu prezesa.

fot. / / Bankier.pl

12 stycznia 2017 roku Bloober poinformował jednak, że prezes Babieno zbył 90 000 swoich akcji, mimo iż półtora roku od lutowej deklaracji jeszcze nie minęło. - Spółka otrzymała zawiadomienie od akcjonariusza spółki - Piotra Babieno, będącego jednocześnie prezesem zarządu emitenta, iż na mocy porozumienia z dnia 11 stycznia 2017 r., zawartego z DM BOŚ S.A. strony zadecydowały o uchyleniu zobowiązania do niezbywania akcji w stosunku do 90 000 (dziewięćdziesięciu tysięcy) akcji, co było zgodne z warunkami umowy - czytamy w czwartkowym komunikacie.

Wszystko zgodne z umową

To w świetle przedstawionych wyżej rozważań bardzo "niedźwiedzi" sygnał. Sama sprzedaż przez prezesa niemal 1/3 udziałów może już niepokoić. Tutaj jednak, oprócz typowo "insajderskiego" charakteru powyższej informacji, pojawia się jeszcze kwestia lock-upu. Piotr Babieno tłumaczy jednak, że możliwość jego uchylania istniała od początku.

- Umowa, która była zawarta dopuszczała możliwość uchylenia lock-upu pod warunkiem, że przyszła cena będzie wyższa niż ta, po której sprzedawane były wówczas akcje. Ten warunek został spełniony - mówi nam prezes. I rzeczywiście, transakcja sprzedaży, która poprzedziła lock-up (luty 2016) odbyła się po cenie 40 zł, a obecnie cena akcji Bloobera jest przeszło dwukrotnie wyższa. Problem polega jednak na tym, że w lutowym komunikacie o lock-upie brakło informacji o furtce. Stąd całe zamieszanie. Gdyby taka informacja pojawiła się od razu, zapewne całość wzbudziłaby mniejsze emocje.

Projekt, który ma wspomóc Bloobera

Prezes przekonuje także, że jego ruch nie powinien być odbierany jako brak wiary w dalszą zdolność Bloobera do wzrostu. - Sama sprzedaż nie była związana z żadnymi moimi prywatnymi sprawami. Po prostu pojawił się plan realizacji projektu, który nie jest projektem growym, natomiast jest projektem, który może pomóc Blooberowi i zaistniała konieczność, by położyć na stole 50% jego budżetu. Mógł to zrobić albo Bloober, albo któryś z członków zarządu. W związku z tym, że nie jest to projekt growy, jego ryzyko wziąłem całkowicie na siebie - komentuje Babieno.

Szczegółów projektu prezes jednak nie zdradza. - O projekcie na razie nie mogę mówić, ponieważ jest on związany umowami poufności. Ma on jednak przynieść przychody dla Bloobera. Mam nadzieję, że mi się też on zwróci i wtedy będę w stanie z powrotem nabyć sprzedane teraz akcje - przyznaje.

Nowy partner, nowy lock-up

Pocieszającym dla inwestorów może być także fakt, że akcje trafiły w ręce dużego gracza. Stan posiadania w Blooberze do 90 000 akcji zwiększył w tym samym czasie Pioneer TFI, co sugeruje, że to właśnie ten fundusz "przejął" akcje prezesa Babieno. - Zyskaliśmy solidnego partnera - przekonuje prezes. Podobna sytuacja miała miejsce we wspominanym już lutym 2016 roku, gdy Babieno sprzedał część swojego pakietu Trigonowi.

Babieno podjął również decyzję o uruchomieniu nowego lock-upu. Ma on obowiązywać przez 12 miesięcy i tym razem - jak przekonuje sam prezes - brak w niej podobnej furtki. Jedyną możliwość sprzedaży daje pojawienie się wezwania. - To była moja samodzielna decyzja, nikt mnie do niej nie zmuszał. Postanowiłem pokazać akcjonariuszom, że nie zamierzam w najbliższym czasie wychodzić z akcji - zapewnia Babieno pytany o sens nowego lock-upu. 

Choć całe zamieszanie mogło wzbudzić pewne wątpliwości pozostałych akcjonariuszy Bloobera, nie można zapominać, że ostatni rok był dla nich wyjątkowo udany. Prowadzona przez prezesa Babieno spółka zanotowała progres w wynikach, a sukces "Layers of Fear" napędził giełdowe wzrosty. W ostatnim czasie Bloober otrzymał dofinansowanie z NCBiR, inwestorów zaniepokoił jednak fakt przesunięcia premier trzech kluczowych dla przyszłości spółki gier.

Adam Torchała

Źródło:
Tematy
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi  kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Advertisement

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~Dotacje4all
No musi miec za co zyc porsche sie Sami nie kupi a Tez dotacji bezposrednio nie dostanie. mloda zonka Tez ubran za mniej niz tysiac nie ubierze. Co w tym dziwnego?
~jerry
zrobił to co musiał i uwazał za słuszne jak komus nie odpowiada moze sprzedac stratny nie bedzie bo Bloober jest obecnie na swoich maksimach
~Robert
Facet wystraszył się rządów PiS i postanowił mieć kasę na tak zwaną czarną godzinę
~prezes
ten prezes jest grzesznikiem
~ryt
BOŚ wydymał akcjonariuszy Bloobera :-D hahahahahahahah
~niepelnosprawny_org
super zarobilem, w konia siebie i przyjaciół zrobilem...
~gremlin
przecież pakiet nabył podmiot finansowy i to poważny. To raczej pozytywny sygnał a nie negatywny.
~RK
gdyby było bardzo źle to sprzedałby wszystko. może gra na zniżkę i odkupi?
~Kamil
Kupującym był fundusz co akurat jest pozytywna informacją.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki