Zamiast mięsa z żeberek, serca, flaki i żołądki. McDonald's będzie musiał się spowiadać w sądzie ze składu swoich kanapek. Sąd federalny w USA dopuścił pozew zbiorowy, którym oskarża się tego potentata fast foodów o wprowadzenie klientów w błąd.


Kanapka McRibs, która obecnie nie jest dostępna w Polsce. Koncern sprzedawał bułkę z bezkostnym kotletem wieprzowym, który wizualnie przypominał żeberka. Dodatki były z listy tych standardowych dla fast foodu, czyli cebula, ogórki konserwowe i sos barbecue. Kupujący ze względu na nazwę, wygląd i reklamy przypuszczali, że otrzymują mięso z żeberek, czyli droższych kawałków wieprzowiny. Pokazały to m.in. badania: aż 67 proc. zdecydowało się na zakup tej kanapki właśnie ze względu na użyte mięsa.
Jak się jednak okazało, o ile McRibs zawierał mięso wieprzowe, to było ono zdecydowanie niższej jakości, a więc łopatkę, serce, flaki i żołądek.
Nie było mięsa z żeber - cytuje Fox Business.
Koncern kategorycznie temu zaprzeczył, twierdząc, że kanapka zawierała w 100 proc. wieprzowinę pochodzącą od amerykańskich hodowców i dostawców. I na pewno nie są to serca czy parzone żołądki, a co za tym idzie - nie oszukiwali klientów, bo przecież dostawali wieprzowinę.
MacDonald's chciał całkowitego oddalenia pozwu, ale sędzia okręgowy z Chicago nie wyraził na to zgody, pozwalając tym samym na kontynuowanie postępowania. Zarzuty odnoszą się do:

- wprowadzenia konsumentów w błąd
- bezpodstawnego wzbogacenia się.
Argumentując, sędzia uznała, że inne produkty firmy - tj. McChicek czy Egg McMufffin, zawierają w nazwie swoje składniki.
Nie jest to pierwszy pozew odnośnie do składu serwowanej przez nich żywności. Np. niemieccy dziennikarze wzięli na tapet nuggetsy z McDonalda i doszli do szokujących wniosków: było w nich mniej niż 50 proc. mięsa z kurczaka.
opr. aw

































































