REKLAMA
Przyszłość Gen Z, biznesu i internetu. LOUD congress już w ten czwartek!

    Pracownicy na podsłuchu

    Łukasz Piechowiak2010-06-15 07:05główny ekonomista Bankier.pl
    publikacja
    2010-06-15 07:05

    Ostatnio wielkie poruszenie wywołuje nowa metoda kontroli pracowników przez pracodawców, a mianowicie nagrywanie ich rozmów telefonicznych. Sprawa jest tym ciekawsza, że nie dotyczy tylko prywatnych firm, ale także urzędów.

    Pozostawiając bez komentarza skuteczność takiego działania w podnoszeniu produktywności pracowników, należy się dobrze zastanowić, czy taka forma kontroli w ogóle jest legalna? W tej sprawie zdania są podzielone i wbrew pozorom nie jest łatwo określić, kiedy pracodawca może sobie pozwolić na podsłuch, a kiedy prawo mu zabrania.

    W pierwszej kolejności należy wyjaśnić, czym tak naprawdę jest podsłuch w pracy. W zasadzie samo określenie „podsłuch” ma raczej pejoratywny charakter i przynosi na myśl raczej słynne filmy szpiegowskie, niż zwyczajną polską rzeczywistość. Nie mniej jednak jest on stosowany, chociaż czym innym jest kontrola w postaci nagrywania rozmowy, a czym innym infiltracja pracowników – granica jest bardzo elastyczna. Prawo nie rozstrzyga co jest dozwoloną kontrolą, a co stanowczą przesadą, tym samym pozostawiając to w kwestii moralności pracodawcy.
     
    Bezsprzecznie można stwierdzić, że podsłuchiwanie rozmowy, którą przeprowadza pracownik za pomocą prywatnego telefonu jest naruszeniem jego dóbr osobistych, nawet jeśli odbywa ją w czasie pracy. Naturalnie pracodawca ma prawo zażądać szybkiego zakończenia rozmowy, a także pociągnąć do odpowiedzialności podwładnego, który nie stosuje się do poleceń. 


     
    Więcej wątpliwości budzi sytuacja, kiedy pracownik przeprowadza prywatną rozmowę z telefonu służbowego. Teoretycznie, pracodawca nie ma prawa jej podsłuchiwać, ale jeżeli stwierdzi, że taka nastąpiła będzie mógł zarzucić pracownikowi, że korzystał z telefonu w niedozwolony sposób. Wówczas również może pociągnąć go do odpowiedzialności np. potrącić z pensji jednostkowy koszt rozmowy (jeśli odbyła się na koszt pracodawcy).  Nie zmienia to jednak faktu, że pracodawca nie może takiej rozmowy podsłuchiwać – tzn. czym innym jest świadome podsłuchiwanie, a czym innym przypadkowe, dlatego te dwie sytuacje także warto rozróżnić.

    Zgodnie z przepisami Kodeksu Karnego, ten kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, m.in. podłączając się do sieci telekomunikacyjnej podlega grzywnie lub karze ograniczenia wolności nawet do dwóch lat. Na ile ten przepis odnosi się do sytuacji jaka panuje w firmie? Wszystko zależy od indywidualnego podejścia do sprawy i właśnie w ten sposób są one obecnie rozstrzygane.
     
    W praktyce pracodawca ma prawo zaznaczyć w regulaminie, że rozmowy telefoniczne przeprowadzane ze służbowej komórki będą nagrywane. Pracownik nie będzie mógł wówczas zarzucić pracodawcy, że ten miał dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, gdyż miał on wcześniej świadomość, że dokonując rozmowy telefonicznej jego szef będzie mógł ją później odsłuchać.
     
    Można śmiało stwierdzić, że świadome podsłuchiwanie prywatnej rozmowy dokonywanej za pośrednictwem prywatnej komórki jest czynem zabronionym, natomiast wątpliwości wzbudza „podsłuchiwanie” również prywatnej rozmowy, ale tym razem dokonywanej za pomocą służbowego telefonu. Tutaj zdania są podzielone, gdyż nie ma przepisów, które wprost regulują tę kwestię. Tak jak wcześniej wspomniano, możliwe jest wpisanie praktyki podsłuchu do regulaminu, ale niestety nie daje to pracodawcy pewności co do legalności metody. 
     
    Osobiście sądzę, że pracodawcy nie powinni podsłuchiwać swoich pracowników, nawet jeśli dokonują oni prywatnych rozmów telefonicznych – kontrola może opierać się na sprawdzaniu bilingów oraz na tym, jak to wpływa na efekty pracy. Jeżeli podsłuchiwanie w życiu codziennym uznaje się za niegrzeczne, tym bardziej jest ono niewskazane w pracy.

    Łukasz Piechowiak
    Bankier.pl

     
    Źródło:
    Tematy
    Nowy MG ZS Hybrid+ z ubezpieczeniem za 1 zł na rok.
    Nowy MG ZS Hybrid+ z ubezpieczeniem za 1 zł na rok.

    Komentarze (2)

    dodaj komentarz
    ~pawkil
    witam, nawiązując do artykuły nasuwa się pytanie.

    co w sytuacji jeśli pracownik pracujący w back office dokonuje weryfikacji klientów w ramach swoich zadań, ponadto odbiera telefony przychodzące z zapytaniami a w między czasie wykonuje prywatne rozmowy.

    osoba kontroluące takie rozmowy tzn. poprawność, zgodność z procedurami
    witam, nawiązując do artykuły nasuwa się pytanie.

    co w sytuacji jeśli pracownik pracujący w back office dokonuje weryfikacji klientów w ramach swoich zadań, ponadto odbiera telefony przychodzące z zapytaniami a w między czasie wykonuje prywatne rozmowy.

    osoba kontroluące takie rozmowy tzn. poprawność, zgodność z procedurami czy dokonująca analizy przy reklamacji odsłucha także rozmowy prywatne w których pracownik np. oczernia pracodawcę, albo przełożonego => czy pracodawca może podsłuchiwać takie rozmowy i czy może wyciągnąć konsekwencję wobec pracownika ?
    a co w sytuacji jeśli pracodawca podsłucha rozmowy w których pracownik mówi o swoich bardzo osobistych sprawach, chorobach, w przypadku kobiet o ciąży, wyznań etc. => czy pracodawca może, ma prawo na spotkaniu z tym pracownikiem odnieść się do tych rozmów?

    czy oprócz kwesti prawnej nie występuje kwestia moralna, etyczna ?

    powyższy przykład miał miejsce w banku X
    pozdrawiam
    ~K-W.P
    Problem faktycznie istnieje i jest dość kontrowersyjny. Rzeczwiście często pracownicy traktuja słuzbowe telefony jako "darmowe rozmowy do wszystkich bez ograniczeń" co jest ewidentnym naciaganiem pracodawcy .Rozumiem, że pracodawcy chcą sie przed tym bronić ale to nie usprawiedliwia ich do traktowania swoich pracowników Problem faktycznie istnieje i jest dość kontrowersyjny. Rzeczwiście często pracownicy traktuja słuzbowe telefony jako "darmowe rozmowy do wszystkich bez ograniczeń" co jest ewidentnym naciaganiem pracodawcy .Rozumiem, że pracodawcy chcą sie przed tym bronić ale to nie usprawiedliwia ich do traktowania swoich pracowników jak oszustów i ''szpiegowania'' ich.

    Powiązane:

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki