W ubiegłym tygodniu w centrali ZUS-u związkowcy spotkali się z pracodawcą w ramach sporu zbiorowego, który trwa od czerwca bieżącego roku. Zarząd nie przystał na warunki stawiane przez pracowników, na co ci zamierzają podjąć stosowne działania, w tym strajk ostrzegawczy.


Przypomnijmy, że na początku lipca prezes ZUS-u Gertruda Uścińska przyznała zatrudnionym podwyżki w wysokości 150 zł brutto z wyrównaniem od 1 stycznia 2017 roku. Po kolejnych negocjacjach mających miejsce w połowie lipca ponownie udało się związkom zawodowym wywalczyć podniesienie pensji. Łącznie płace powinny wzrosnąć o 300 złotych brutto. Związki zawodowe walczą o przyznanie 700 złotych brutto podwyżki na etat.
Związkowcy obniżyli żądaną kwotę podwyżki
W połowie września natomiast strona związkowa spotkała się z zarządem w ramach prowadzonego sporu zbiorowego. Ze strony zatrudnionych padły następujące żądania:
-
podwyżka w wysokości 650 złotych brutto (kwota została obniżona ze startowych 700 złotych),
-
wydłużenie czasu realizacji pozostałej kwoty podwyżki 100 zł do 31.12.2017 r. i 200 zł do końca pierwszego kwartału 2018 r.
W zamian za ustępstwa, na jakie zgodziły się organizacje, pracownicy zasugerowali wypłacenie nagrody z oszczędności dla wszystkich pracowników na dzień pracownika ZUS-u na co najmniej takim samym poziomie, co w ubiegłym roku.
ZUS nie ma środków na wzrost płac
Pracodawca nie zmienił zdania - na początku spotkania zapewniał o braku środków w budżecie na podwyżki i zdania po obradach nie zmienił. - Na spotkaniu z organizacjami związkowymi 13 września br. Kierownictwo ZUS-u podtrzymało swoje stanowisko o braku możliwości przyznania wszystkim pracownikom podwyżek wynagrodzeń zasadniczych z powodu braku środków. Wszystkie środki, które można było przeznaczyć na wzrost wynagrodzeń już wykorzystaliśmy, dzięki czemu wynagrodzenie ZUS w ostatnich dwóch latach urosło średnio o 500 zł. Tego typu podwyżka nie była dotychczas notowana w ZUS-ie - mówi w rozmowie z Bankier.pl Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy ZUS-u.
Strona pracodawcy przedstawiła własne działania, które mogłaby wdrożyć:
- podwyższenie wynagrodzenia pracowników najmniej zarabiających w przedziale 2000-2301 zł (206 osób wg stanu na dzień 31 sierpnia 2017 r. o kwotę 100 zł/etat),
- wypłacenie wszystkim pracownikom nagrody teraz, jednak nie podając kwoty tej nagrody,
- weryfikację na początku IV kwartału 2017 r. możliwości finansowych w zakresie wypłacania nagród wszystkim pracownikom.
Zapytaliśmy pracodawcę, w jakiej wysokości byłaby ta nagroda, jednak nie otrzymaliśmy odpowiedzi. - Na wskazanym spotkaniu zarząd zakładu zaproponował natomiast podwyższeniu wynagrodzeń pracowników najmniej zarabiających do kwoty 2.300 zł, wypłacie nagrody, pozostawiając kwestię jej wysokości do dalszych uzgodnień partnerów społecznych, oraz w przypadku wolnych środków po IV kwartale możliwość podjęcia rozmów o wzroście wynagrodzeń - podał Andrusiewicz.
Strona pracodawcy podkreśla, że związki zawodowe jednogłośnie odrzuciły propozycję mimo pełnej świadomości braku możliwości pozyskania dodatkowych środków. Związkowy natomiast podali w komunikacie: "Nie widząc możliwości zawarcia porozumienia, związki zawodowe podejmą stosowne działania przewidziane prawem, w tym strajk ostrzegawczy".




























































