REKLAMA

Pomysł Morawieckiego przekuty w nowy podatek od extra zysków

2022-05-24 13:28
publikacja
2022-05-24 13:28
Pomysł Morawieckiego przekuty w nowy podatek od extra zysków
Pomysł Morawieckiego przekuty w nowy podatek od extra zysków
fot. Andrzej Hulimka/ hyotographics/ Jacek Szydłowski / / Forum/ Shutterstock

Wypowiedź premiera Morawieckiego o dzieleniu się nadzwyczajnymi zyskami przez Norwegię została rozwinięta przez nową minister finansów jako pomysł wprowadzenia „solidarity windfall tax”. Ale na obecnej sytuacji rynkowej miliardy zarabiają także spółki Skarbu Państwa.

"To właściwy czas, aby zacząć głośno mówić o "solidarity windfall tax" w krajach czerpiących ponadprzeciętne zyski ze sprzedaży surowców energetycznych na wsparcie Ukrainy" – oceniła nowa minister finansów Magdalena Rzeczkowska, nawiązując tym samym do słów premiera Morawickiego domagającego się dzielenia się zyskami przez Norwegię. Odpowiednie oświadczenie ministerstwo finansów zamieściło na swoim twitterowym koncie.

Norwegia punktem wyjścia

Nie wiemy, która część norweskiej klasy politycznej uważa koncepcję za słuszną, ale wiemy, że norweska metoda partnerstwa z UE, ale nie członkostwa, nie może nic na Norwegach wymusić. Od wielu lat kraj ten ściśle współpracuje z UE, ale samo członkostwo budzi wiele kontrowersji i obaw.

Norwegia, jako bogaty kraj, płaciłaby wysokie składki do unijnego budżetu i musiałaby poddać unijnej kontroli swoje bogactwa naturalne. Uzyskanie wpływu na proces decyzyjny w Brukseli zdaje się niewarty utraty autonomii i konieczności dostosowania się do regulacji UE. Stąd już dwa razy Norwegowie odrzucali w referendach decyzję o wstąpieniu do wspólnoty (1972 r. i 1994 r.).

Pomysł solidarnościowego podatku od nieoczekiwanych/nadmiarowych zysków miałby oznaczać opodatkowanie koncernów energetycznych, które na sytuacji rynkowej, wywołanej wojną w Ukrainie, uzyskały niespodziewane wysokie korzyści. Niejako tłumacząc premiera Morawieckiego, ministerstwo finansów odwołuje się do przykładu Skandynawów.  

Norwegia, wg cytowanych informacji podawanych przez portal euroactiv.com i wyliczenia analityków z Nordea Banku, tylko w tym roku może zwiększyć przychody ze sprzedaży gazu oraz ropy naftowej o 150 mld euro. Część z tej kwoty zasili budżet Norwegii, a część trafi do specjalnego Emerytalnego Funduszu Inwestycyjnego, który ma zapewnić bezpieczeństwo gospodarcze państwa w przyszłości.

Podatki wg polityków receptą na wszystko

Ministerstwo zaznacza, że windfall tax nie jest nowym pomysłem i z powodzeniem funkcjonował już w Europie. Podaje przykład Wielkiej Brytanii, gdzie w 1997 r. rząd Tony’ego Blaira zdecydował o wprowadzenie takiego podatku na wcześniej sprywatyzowane przedsiębiorstwa. Pieniądze pozyskane w ten sposób zostały przeznaczone m.in. na inwestycje publiczne w edukację.

Również w Wielkiej Brytanii trwa obecnie dyskusja nad specjalnym opodatkowaniem koncernów energetycznych. Kanclerz skarbu Rishi Sunak wprost ostrzega, że jeśli firmy brytyjskiego przemysłu naftowego i gazowego nie ogłoszą „wkrótce” zwiększonych planów inwestycyjnych, to zostaną obłożone podatkiem od nieoczekiwanych zysków – opisał serwis "Financial Times".

„Żadna opcja nie jest wykluczona” miał powiedzieć premier Boris Johnson w odpowiedzi na apele tamtejszej opozycji o wprowadzenie takiego podatku, po tym jak BP i Shell poinformowały o dużym wzroście zysków w związku ze wzrostem cen ropy i gazu na całym świecie – donosi z kolei serwis bbc.com

We Włoszech firmy energetyczne będą musiały zapłacić do listopada 25-proc. podatek wprowadzony przez rząd, aby pomóc konsumentom i przedsiębiorstwom poradzić sobie z rosnącymi kosztami energii. W sumie do budżetu ma wpłynąć 11 miliardów euro – informowała agencja Reuters.

Polskie spółki poza podejrzeniem

Koncentracja polskiego premiera na zyskach suwerennego państwa jest o tyle zaskakująca, że pomija aspekt nadmiarowych zysków polskich spółek, nad którymi kontrolę sprawuje „podległy” premierowi minister aktywów państwowych. Bez wątpienia spółki Skarbu Państwa są jednym z beneficjentów cyklu gospodarczego, w jakim znajduje się obecnie Polska i świat. Trzynaście największych spółek z GPW kontrolowanych przez państwo miało tylko w I kwartale 2022 r. 18,45 mld zł zysku netto – o 92 proc. więcej niż rok temu.

Bankier.pl


Tak się złożyło, że owe największe spółki działają w sektorach, które korzystają na inflacji i szoku surowcowym. Inflacja - jak mówi premier, powtarzając za prezydentem Bidenem - w znakomitej większości jest wywołana przez agresję Rosji na Ukrainę. Idea podatku rozwinięta przez ministerstwo finansów ma dotyczyć koncernów energetycznych, ale pośrednio wszystkie powyższe spółki zarobiły krocie na wysokich cenach surowców i podwyżkach stóp procentowych.

Najwięcej ze wszystkich zgarnął gazowy koncern PGNiG, „rozbijając bank” z ponad 4,09 mld zł zysku tylko w trzy miesiące. Podobnie Orlen nie może narzekać z 2,8 mld zł zysku. Górnicze spółki, jak KGHM i JSW, niemal po równo mogą pochwalić się ok. 1,9 mld zł zysku. Do tego KGHM ma obniżony w tym roku podatek od kopalin, a JSW korzysta z pożyczki na ponad 1,2 mld zł na preferencyjnych warunkach udzielonej przez PFR.

Banki również notują rekordowe zyski napędzane głównie wpływami z odsetek za raty kredytów oprocentowanych coraz wyżej. Dodatkowo kontrolowane przez państwo spółki nie kwapią się do dzielenia się zyskiem z akcjonariuszami. Dywidendy za ubiegły, także dobry finansowo, rok będą raczej „symboliczne”. PGNiG zatrzyma cały zysk, podobnie JSW czy Lotos, nie wspominając o spółkach energetycznych. KGHM wypłaci tylko 600 mln zł, a PKN Orlen znów tyle samo co rok wcześniej.

Kolejny raz najlepiej wychodzi nam instruowanie innych, którzy sami potrafią zadbać o swoje interesy. Oświadczenie Ministerstwa Finansów dotyczące specjalnego podatku trzeba raczej traktować jako wizerunkowe wyjście z sytuacji niż realny plan dający się wprowadzić w najbliższej przyszłości. Narracja MF wygląda więc tak, że tłumaczy zasadność podatków w innych krajach, ale w przypadku polskich mówi o ich obniżaniu, aby wspierać obywateli i firmy.  

„Rzeczywiście, obecnie trwają rozmowy wśród krajów OECD na temat „windfall tax” w kontekście sytuacji na rynku surowcowym w efekcie wojny. Ale są one mało konkretne i już na pewno nikt nie wskazuje palcem, w jakim kraju taka danina miałaby być wprowadzona. Sugerowanie, że miałoby to dotyczyć tylko Norwegii, jest kompletnie nieuzasadnione –  przyznaje Łukasz Bernatowicz, wiceszef Business Centre Club, cytowany przez „Rzeczpospolitą”.

„Jak rozumiem, Polska próbuje wyjść z takim pomysłem do społeczności międzynarodowej, ale trzeba pamiętać, że jest to bardzo skomplikowany proces, wymaga kompromisów i wieloletnich rozmów. Tak było np. z globalnym podatkiem minimalnym CIT czy z podatkiem cyfrowym, które Polska zresztą zablokowała – podkreśla z kolei Przemysław Pruszyński, dyrektor departamentu podatkowego Konfederacji Lewiatan w artykule na łamach „Rzeczpopospolitej” w artykule "Kontrowersyjny i mało realny pomysł".

Pomysł premiera i ministerstwa finansów, póki co skupił się na Norwegii. W porównaniu do rozwiązań wprowadzonych we Włoszech czy dyskutowanych w Wielkiej Brytanii różni się celem ustanowienia nowego podatku. W wymienionych krajach miałby on służyć wsparciu obywateli w trudnych czasach wysokiej inflacji. W narracji polskich władz norweskie środki posłużyłyby do odbudowy Ukrainy. Mało realne, aby pomysł dotyczył opodatkowania polskich spółek, chociaż PGNiG, PKN Orlen i Lotos idealnie wpisują się w przedstawione założenia konstrukcji "solidarity windfall tax". Obecne ceny węgla czy dwucyfrowa inflacja to też efekt podbity w mniejszej lub większej skali przez rosyjską agresję. Nie tylko Norwegia więc "żeruje" na sytuacji "po wywołanej przez Putina wojnie" - jak określił to premier. 

Michał Kubicki

Źródło:
Tematy

Komentarze (105)

dodaj komentarz
ehud
Wszystkie nieruchomości państwa Morawieckich - w oświadczeniu premiera próżno ich szukać!

"Jakie nieruchomości posiadają Mateusz i Iwona Morawieccy? To pytanie, na które wciąż trudno odpowiedzieć, bo żona premiera nie ma obowiązku publikowania oświadczeń majątkowych, choć PiS zapowiadał jego wprowadzenie. Co nieco można
Wszystkie nieruchomości państwa Morawieckich - w oświadczeniu premiera próżno ich szukać!

"Jakie nieruchomości posiadają Mateusz i Iwona Morawieccy? To pytanie, na które wciąż trudno odpowiedzieć, bo żona premiera nie ma obowiązku publikowania oświadczeń majątkowych, choć PiS zapowiadał jego wprowadzenie. Co nieco można się jednak dowiedzieć z deklaracji premiera oraz ksiąg wieczystych."
ehud
Historia sprzedaży 15-hektarowej działki żony premiera, która znajdowała się we włocławskim Oporowie jest szokująca. Wcześniej została kupiona od lokalnej parafii za 700 tys. zł czyli mocno poniżej wartości rynkowej, jak twierdzą obeznani w temacie - nieruchomość mogła być warta 4 mln zł!

Przed objęciem stanowiska w rządzie
Historia sprzedaży 15-hektarowej działki żony premiera, która znajdowała się we włocławskim Oporowie jest szokująca. Wcześniej została kupiona od lokalnej parafii za 700 tys. zł czyli mocno poniżej wartości rynkowej, jak twierdzą obeznani w temacie - nieruchomość mogła być warta 4 mln zł!

Przed objęciem stanowiska w rządzie Morawetzky miał przepisać ziemię na żonę, która jak w sierpniu 2021 roku podała TVN 24, sprzedała grunt spółce J.M. Paskart Sobuś - krenczy szę :)
ehud
Za grunt zapłacono 14,9 mln zł gotówką, a ową kasę miała spółce pożyczyć inna firma AP Marchewka Investment - czy to nie wygląda etnicznie?
ehud
Spółka J.M. Paskart Sobuśpowstała jedynie kilka miesięcy wcześniej, a jego kapitał wynosił 10 tys. zł.

Na kilka dni przed transakcją spółka została dokapitalizowana do poziomu 310 tys. zł.
ehud
Marchewka to właściciel firmy Techland, zajmującej się produkcją gier komputerowych, i nr 10 na ubiegłorocznej liście najbogatszych Polaków miesięcznika "Forbes" z majątkiem ponad 4 mld zł.

Jego własnością są też trzy biurowce, które należały do BZ WBK w czasach, gdy prezesem banku był
Marchewka to właściciel firmy Techland, zajmującej się produkcją gier komputerowych, i nr 10 na ubiegłorocznej liście najbogatszych Polaków miesięcznika "Forbes" z majątkiem ponad 4 mld zł.

Jego własnością są też trzy biurowce, które należały do BZ WBK w czasach, gdy prezesem banku był Morawiecki.
ehud
W odczuciu wielu Polaków wałek z gruntami po-kościelnymi w Oporowie nosi znamiona przestępstwa.

Dlaczego w mediach panuje cisza w tym temacie - to sprawa, która dotyczy premiera rzekomo demokratycznego kraju!
dziadekjarek
Przeczytaj ostatni reportaż Lisa po którym go wylali.
Może coś zrozumiesz
ehud odpowiada dziadekjarek
Skąd go wylali? Z kurnika?
ehud
1. Jaką była podstawa prawna do tak masowego rozdawania publicznych gruntów funkcjonariuszom zagranicznych instytucji religijnych?

2. Dlaczego zabrakło zapisów uniemożliwiających odsprzedaży tych gruntów osobom prywatnym pod rygorem natychmiastowej konfiskaty tych gruntów?

Tak czy siak, w każdym cywilizowanym społeczeństwie
1. Jaką była podstawa prawna do tak masowego rozdawania publicznych gruntów funkcjonariuszom zagranicznych instytucji religijnych?

2. Dlaczego zabrakło zapisów uniemożliwiających odsprzedaży tych gruntów osobom prywatnym pod rygorem natychmiastowej konfiskaty tych gruntów?

Tak czy siak, w każdym cywilizowanym społeczeństwie po ujawnieniu, że jakikolwiek polityk uczestniczył w tego rodzaju praktykach, nie dość, że oznaczałby zakończenie jego kariery politycznej, to zająłby się nim wymiar sprawiedliwości.

PRL-bis to jeszcze jedna republika bananowa, w której od 30 lat karty rozdaje tylko jedna grupa etniczna!
dziadekjarek
Wdzięczność władzy za zmianę systemu nie miała ceny

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki