"Bitcoin After Dark" to nowy fundusz ETF, którego wniosek rejestracyjny wpłynął do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Zarządzający funduszem chcą posiadać ekspozycję na bitcoina tylko w godzinach nocnych, kupując po zakończeniu sesji i sprzedając przed otwarciem rynków następnego dnia.


Spółka Nicholas Financial złożyła dokumenty w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, ubiegając się o uruchomienie funduszu ETF na bitcoina o nietypowej strategii inwestycyjnej. Instrument o nazwie Nicholas Bitcoin and Treasuries AfterDark ETF", ochrzczony przez komentatorów jako "Bitcoin After Dark ETF", ma zamiar kupować bitcoiny o godz. 16:00 ET (22:00 czasu polskiego), czyli po zamknięciu giełd w USA i sprzedawać je następnego dnia przed ponownym otwarciem rynku do godz. 9:30 ET (15:30 w Polsce).
W standardowych godzinach handlu w Stanach Zjednoczonych fundusz będzie lokować swoje aktywa w krótkoterminowych obligacjach skarbowych USA i innych ekwiwalentach gotówkowych. Takie podejście ma na celu uchwycenie nocnych wahań ceny bitcoina, unikając jednocześnie dziennej zmienności. Ekspozycja funduszu na pierwszą kryptowalutę byłaby realizowana poprzez kontrakty terminowe.
ReklamaZobacz także
Czy nocny ETF na bitcoina ma sens?
Chociaż nocna strategia Nicholas Financial może wydawać się ekscentrycznym pomysłem, okazuje się, że w teorii znajduje ona oparcie w danych z rynku kryptowalut. Jak wykazują statystyki z platformy analitycznej Velo.xyz, bitcoin ma tendencję do zwiększania swojej wartości, gdy rynki amerykańskie są zamknięte. Patrząc na dane z ubiegłego roku, częściej niż w trakcie sesji BTC znajdował się na wzrostowym terytorium wtedy, kiedy giełdy w USA były nieczynne.
Podobnie wyglądało zachowanie ETF-u na bitcoina od BlackRock (IBIT). Według analizy Bespoke Investment Group obejmującej okres od debiutu funduszu, osoby, które miałyby na niego ekspozycję tylko po zamknięciu sesji (kupno przy zamknięciu, sprzedaż przy następnym otwarciu), mogłyby osiągnąć zwrot na poziomie 222%. Osoby kupujące IBIT przy otwarciu rynku i sprzedające ETF w okolicy zamknięcia, straciłyby w tym okresie 40,5%.
Since the iShares Bitcoin ETF $IBIT began trading, had you only owned it after hours (buy the close, sell the next open), it's up 222%. Had you only owned intraday (buy the open, sell the close), it's down 40.5%.
— Bespoke (@bespokeinvest) December 9, 2025
(Past performance is no guarantee of future results.) pic.twitter.com/AQEiUaLj1r
Rzecz jasna przedstawiona statystyczna żonglerka nie uwzględnia takich zmiennych jak koszty transakcyjne, a przeszłe zachowanie rynków nie stanowi żadnej gwarancji na przyszłość. Jeśli "Bitcoin After Dark ETF" uzyska zielone światło od SEC i pomyślnie wystartuje, analiza jego zachowania i porównanie do standardowych ETF-ów na bitcoina, będą mogły przynieść pewnie więcej interesujących obserwacji.
"Branża ETF-ów będzie próbować wszystkiego"
Analityk Bloomberga Eric Balchunas potwierdził na platformie X.com, że przyglądając się w zeszłym roku rynkowi, wraz z kolegami z branży odkrył, że większość zysków bitcoina, faktycznie występuje w czasie po zamknięciu giełd w Stanach Zjednoczonych. Jak zauważył, częściowo może wynikać to z pozycjonowania ETF-ów lub instrumentów pochodnych opartych na przepływach, co nie zmienia faktu, że "Bitcoin After Dark ETF" mógłby przynieść lepsze zwroty.
We looked at this last year and found most of the gains are in fact after hours. Doesn't mean the ETFs aren't having impact. Some of this is positioning bc of the ETFs etc or derivatives based on flows etc etc. But yeah, bitcoin After Dark ETF could put up better reutrns, we'll… pic.twitter.com/BTpV51cQfl
— Eric Balchunas (@EricBalchunas) December 9, 2025
"Najważniejszy wniosek jest taki, że branża ETF-ów będzie próbować wszystkiego, co tylko sobie wyobrazisz, a nawet rzeczy, których sobie nie wyobrażasz. Czy to trochę za dużo? Tak. Ale tak właśnie działa kapitalizm - jest chaotyczny. Ludzie muszą mieć swobodę próbowania. W ten sposób można dojść do kolejnych wielkich rzeczy" - podsumował Eric Balchunas, analityk Bloomberga.
Oprac. Michał Misiura












































