REKLAMA
WAŻNE

Firmowe święta bez wigilii. Pracownicy wolą gotówkę zamiast barszczu i opłatka

Katarzyna Wiązowska2025-12-11 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2025-12-11 06:00

Fotobudki, quizy i bony na zakupy zamiast klasycznej wigilii przy białym obrusie – tak wyglądają dziś święta w wielu przedsiębiorstwach. Pracodawcy coraz częściej łączą integrację z pragmatyzmem, organizując symboliczne spotkania i wręczając upominki dopasowane do potrzeb pracowników. Jak pokazują badania, świąteczna atmosfera w pracy wciąż ma znaczenie, ale jej forma ewoluuje wraz z realiami rynku.

Firmowe święta bez wigilii. Pracownicy wolą gotówkę zamiast barszczu i opłatka
Firmowe święta bez wigilii. Pracownicy wolą gotówkę zamiast barszczu i opłatka
fot. LightField Studios / / Shutterstock

Aż 88 proc. firm w jakiś sposób celebruje święta Bożego Narodzenia – 46 proc. firm przygotowuje paczki dla pracowników lub kontrahentów, 40 proc. wręcza premie finansowe, a 78 proc. organizuje firmowe wydarzenia świąteczne – wynika z badania Better Workplace. Natomiast dane Randstad Polska wskazują, że obecnie tylko 21 proc. przedsiębiorstw decyduje się na organizację wigilii pracowniczej, a 44 proc. pracodawców nie planuje w tym roku żadnych dodatkowych działań okolicznościowych związanych z Bożym Narodzeniem.

Jak twierdzi Joanna Kolasa, HR Consultancy Manager w Randstad Polska, w obecnych warunkach rynkowych cel takich wydarzeń ewoluuje z czystej rozrywki w stronę narzędzia budowania kultury organizacyjnej i zarządzania wizerunkiem.

 – Pracodawcy traktują wigilie jako sposób na podtrzymanie zaangażowania zespołu i integrację, co jest kluczowe w dobie hybrydowych modeli pracy – mówi Bankier.pl Joanna Kolasa. – Z perspektywy firmy jest to inwestycja w miękkie aspekty zarządzania, która ma wymiar symboliczny - pozwala docenić zespół także przy relatywnie ograniczonych budżetach HR.

Inne atrakcje dla korporacji, a inne dla małych firm

Jak twierdzi Łukasz Karpiński, dyrektor zarządzający Fabryki Atrakcji, widoczna jest wyraźna różnica między tym, co wybierają korporacje, a tym, na co stawiają mniejsze firmy.

Duże organizacje chętnie przenoszą świąteczne wydarzenia do własnych biur czy fabryk. Organizują wigilijny catering, wizyty Mikołaja i prezenty dla pracowników oraz ich dzieci. W takich sytuacjach bardzo dobrze sprawdzają się warsztaty DIY – tworzenie wieńców, bombek czy dekorowanie pierniczków, bo jest to realny kontakt ze świąteczną atmosferą – mówi Bankier.pl Łukasz Karpiński. – Z kolei w małych firmach dominuje bardziej „wyjściowy” klimat, czyli kolacje świąteczne, prezenty i dużo swobodnej integracji. Tu świetnie działają atrakcje, takie jak quizy zespołowe czy kasyno tematyczne. Popularne są też formaty warsztatowe, w których uczestnicy sami coś tworzą lub gotują. To dwie zupełnie inne dynamiki.

Coraz mniej firmowych wyjazdów

Zdaniem szefa Fabryki Atrakcji coraz częściej na świąteczne spotkania firmy wybierają restauracje zamiast hoteli.

– Zauważyliśmy wzrost popularności stacjonarnych kolacji i bankietów. Co ciekawe, dzieje się to kosztem wyjazdów. To naturalna reakcja rynku na wyzwania ekonomiczne.  Firmy optymalizują budżety, rezygnując z logistyki i noclegów, ale nie chcą tracić na jakości samej integracji – uważa Łukasz Karpiński. – Przedsiębiorcy szukają więc złotego środka: oszczędności w formie, ale inwestycji w doświadczenia, które budują zespół i dostarczają niezapomnianych emocji. 

Świąteczne przygotowania zaczynają się już jesienią

Jak twierdzi Katarzyna Sobolewska, office and events coordinator w Atlas Copco Polska Sp z o.o., w jej firmie przygotowania do spotkania świątecznego rozpoczynają się już we wrześniu, a nawet wcześniej, bo najlepsze oferty hotelowe znikają jak w okamgnieniu.

– Christmas Party to dokonała okazja, by jeszcze przed świętami spotkać się i podziękować sobie za wspólny, czasami wymagający rok. Organizujemy wyjątkową kolację z oprawą muzyczną i dodatkowymi niespodziankami jak np. koncert saksofonisty czy fotobudka. Chcemy, aby nasi pracownicy poczuli świąteczną atmosferę w fajnym miejscu – mówi Bankier.pl Katarzyna Sobolewska. – Wykorzystujemy to spotkanie również do podziękowań dla naszych pracowników, którzy są z nami 10, 20, a nawet 30 lat oraz tych, którzy mają wyjątkowe wyniki. Po części oficjalnej odbywa się zabawa do białego rana.

Oprócz imprezy pracownicy dostają też świąteczne prezenty.

– Zwykle staramy się wybierać coś praktycznego, ładnego, wyjątkowego albo słodko-pysznego. Bywały bombki, dobre wino, czekoladki, pięknie pachnące świeczki. W tym roku podarujemy naszym pracownikom świąteczne koce – dodaje Katarzyna Sobolewska.

Raczej Christmas Party niż wigilia firmowa

Choć w wielu miejscach organizowane są wigilie firmowe, to zwłaszcza duże przedsiębiorstwa starają się wprowadzać nastrój świąteczny w raczej dyskretny sposób.

– W naszej firmie organizujemy spotkania przedświąteczne, ale nie nazwałabym tego wigilią. Nie ma stołu nakrytego na białego, przy którym wszyscy zasiadają. Jest to bardziej Christmas Party, głównie dlatego, że jesteśmy firmą międzynarodową. Członkowie naszego zespołu pochodzą z różnych kultur i różnych krajów, więc nie bardzo wypada, żeby to nazywać wigilią. – mówi Bankier.pl Wiktoria Krzyż z HR Meetup Wrocław. – Natomiast prezenty zależą od tego, jaki jest rok. Tym razem będzie to miód i herbata, aby każdemu to pasowało.

Zdaniem Wiktorii Krzyż takie wydarzenia dają właściwy efekt, jeśli są odpowiednio zaplanowane - jeśli jest jakiś występ, prezentacja, rozmowa.

– To też dobry moment, aby podsumować rok, podziękować, zmotywować pracowników.– dodaje przedstawicielka HR Meetup Wrocław.

Zwrot ku pragmatyzmowi

Jak twierdzi przedstawicielka Randstad Polska, w obszarze oczekiwań pracowników nastąpiła jednak wyraźna zmiana, którą można określić jako zwrot ku pragmatyzmowi.

– W obliczu wciąż odczuwalnych kosztów życia, pracownicy w ostatnim czasie częściej oczekiwali wymiernego wsparcia finansowego, traktując spotkania integracyjne jako dodatek, a nie ekwiwalent benefitu. Tymczasem oferta pracodawców jest podzielona: 20 proc. firm decyduje się na premie okolicznościowe, a 10 proc. na bony podarunkowe – mówi Joanna Kolasa. – Oczekiwania załogi zderzają się tu z możliwościami budżetowymi firm – najczęściej planowane kwoty wsparcia mieszczą się w przedziale 100–300 zł na osobę, co dla wielu pracowników może mieć charakter bardziej symboliczny niż realnie odciążający domowy budżet przed świętami.
Pracownicy doceniają możliwość wyboru
Okazuje się, że w kwestii samych prezentów pracownicy najbardziej cenią elastyczność i możliwość wyboru, dlatego popularne są rozwiązania dające swobodę decydowania, takie jak systemy kafeteryjne czy przedpłacone karty, które pozwalają sfinansować indywidualne potrzeby.

– Widać tu pewien rozdźwięk: pracodawcy, dążąc do egalitaryzmu, w 97 proc. przypadków przyznają premie wszystkim zatrudnionym, jednak często w kwotach, które mają charakter kurtuazyjnego gestu. Tegoroczne święta w biznesie to poszukiwanie równowagi między potrzebą integracji, realizowaną przez spotkania, a presją na wsparcie finansowe, której firmy starają się sprostać w ramach ograniczonych, bezpiecznych budżetów – uważa Joanna Kolasa.

Na święta pracownicy wybierają gotówkę

Również z analiz Grupy Progres wynika, że najczęściej wybieraną formą docenienia zespołu są premie finansowe oraz bony i karty przedpłacone, zwykle o wartości 100–150 zł, choć zdarzają się także wyższe kwoty. Dużą popularnością cieszą się również klasyczne paczki świąteczne, w których dominują produkty spożywcze.

– Firmy coraz częściej podążają za zmieniającymi się trendami i oczekiwaniami pracowników. Chcą, by świąteczne prezenty były uniwersalne, praktyczne i dopasowane do różnych stylów życia. Alkohol, który kiedyś był standardem, pojawia się dziś znacznie rzadziej. To efekt większej dbałości o inkluzywność, profesjonalny wizerunek i zdrowie pracowników, ale też rosnącej popularności benefitów, które realnie ułatwiają codzienne życie – twierdzi Iwona Wieczyńska, dyrektorka regionu Grupy Progres. – Drugi rok z rzędu obserwujemy, że firmy angażują pracowników w wybór świątecznych upominków poprzez głosowania i ankiety. Wyniki są jednoznaczne – zdecydowanym faworytem pozostaje gotówka.

Wiele wskazuje na to, że świąteczny klimat w pracy nie znika, choć coraz rzadziej pachnie barszczem i pierogami. Firmy dostosowują tradycje do nowych realiów – mniej przepychu, więcej autentyczności. W efekcie zamiast białych obrusów królują fotobudki, quizy i... bony podarunkowe.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Revolut chce być bankiem pierwszego wyboru
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (6)

dodaj komentarz
pozhoga
,, Nie ma stołu nakrytego na białego, przy którym wszyscy zasiadają. Jest to bardziej Christmas Party, głównie dlatego, że jesteśmy firmą międzynarodową. Członkowie naszego zespołu pochodzą z różnych kultur i różnych krajów, więc nie bardzo wypada, żeby to nazywać wigilią.”

Qźwa. Skoro są w Polsce to może powinni dostosować
,, Nie ma stołu nakrytego na białego, przy którym wszyscy zasiadają. Jest to bardziej Christmas Party, głównie dlatego, że jesteśmy firmą międzynarodową. Członkowie naszego zespołu pochodzą z różnych kultur i różnych krajów, więc nie bardzo wypada, żeby to nazywać wigilią.”

Qźwa. Skoro są w Polsce to może powinni dostosować się do polskiej kultury? No ale najpierw lokalni konsumenci gazwybu i tefaulenu w ogóle musieliby ją mieć…
go_ral
ciekawe czy w tamtym kraju tez maja takie opory przed obchodzeniem hanuki w tej korporacji
prawnuk
A i zwyczaj z którego sie NIESTETY odchodzi - to paczki dla dzieciaków.
wiem, wiem - tony cukru - i może to i dobrze.
moje najczęściej brały do szkoły i sie dzieliły w klasie
fiat126p
Wiem, że jeszcze się zdarza (np. "dzieciom" do 14 lat), chociaż cukru już mniej. Ale inne gadżety są zazwyczaj mało trafione, słodycze zawsze ktoś da radę zjeść.
prawnuk
W swojej "karierze" byłem na dwóch wigiliach firmowych. Na początku firmy wigilię firma robiła ....... w wigilię..... było spotkanie ok 10.00. Dziewczyny wychodziły z roboty godzinę póżniej, a reszta wg zadań od 12- do 14 rozchodziła się.
Firma kateringowa najcześciej przyjeżdzała w 2 dzień świąt po to co zostało.

Każdą
W swojej "karierze" byłem na dwóch wigiliach firmowych. Na początku firmy wigilię firma robiła ....... w wigilię..... było spotkanie ok 10.00. Dziewczyny wychodziły z roboty godzinę póżniej, a reszta wg zadań od 12- do 14 rozchodziła się.
Firma kateringowa najcześciej przyjeżdzała w 2 dzień świąt po to co zostało.

Każdą wigilię - typu 2 dni wcześniej bojkotowałem - bo to głupota.

Robienie szopki w postaci wigilii przed wigilią jest po prostu głupotą.

Co ciekawe - w tym "roku" - mamy spotkanie w czwartek czy piątek tuż przed 10 stycznia.
firma jak chce budować teamy to nie przez głupie spotkania sposób wigilijne
wizytator
"20 proc. firm decyduje się na premie okolicznościowe, a 10 proc. na bony podarunkowe "

A reszta? O Dino nie pytam, bo wiadomo że dziady.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki