Narastający konflikt między premierem Donaldem Tuskiem, prezydentem Karolem Nawrockim i prezesem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim może zagrozić sprawnemu funkcjonowaniu banku centralnego – ocenia Bloomberg. Zdaniem agencji polityczny impas wokół NBP budzi coraz większe obawy o niezależność instytucji i jej zdolność do reagowania na kryzysy gospodarcze.


Jak opisuje Bloomberg, problemy koncentrują się wokół dwóch konfliktów. Pierwszy dotyczy próby postawienia Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Parlamentarna komisja poparła wszystkie osiem zarzutów wobec prezesa NBP, obejmujących m.in. obniżkę stóp procentowych przed wyborami w 2023 r., zakupy obligacji w czasie pandemii oraz interwencje na rynku walutowym. Glapiński odrzuca oskarżenia i nie uczestniczył w pracach komisji.
Ewentualne postawienie prezesa NBP przed Trybunałem Stanu może wywołać kolejny spór prawny. Nie jest bowiem jasne, czy taka decyzja rzeczywiście umożliwiłaby zawieszenie go w obowiązkach. Trybunał Konstytucyjny w 2024 r. orzekł, że obecne przepisy nie dają takiej możliwości.
Drugim problemem jest impas wokół powoływania członków zarządu NBP. Czterech kandydatów czeka na zatwierdzenie przez premiera. Sytuacja staje się pilna, ponieważ 4 listopada kończy się kadencja Adama Lipińskiego. Jeśli wakat nie zostanie uzupełniony, liczba członków zarządu, bez prezesa NBP, spadnie poniżej ustawowego minimum sześciu osób.
Przeczytaj także
Bloomberg zwraca uwagę, że przepisy nie określają jednoznacznie konsekwencji utraty wymaganego składu zarządu. Teoretycznie niepełny organ mógłby nadal wykonywać swoje zadania, w tym nadzorować operacje otwartego rynku i realizować politykę kursową. Istnieje jednak ryzyko, że podejmowane przez niego decyzje będą później kwestionowane.

Inwestorzy mogą stracić zaufanie do Polski
Zdaniem Bloomberga polityczny konflikt wokół banku centralnego pojawia się w niekorzystnym momencie dla polskiej gospodarki. Agencja przypomina, że deficyt budżetowy Polski sięga około 7 proc. PKB, a koszty obsługi długu rosną. Jednocześnie w październiku złoty osiągnął najniższy od trzech lat poziom wobec euro.
Od sierpnia o niemal jedną trzecią wzrosła również premia za ryzyko, której inwestorzy oczekują, kupując polskie obligacje zamiast niemieckich papierów skarbowych. Spread rentowności wynosi około 300 punktów bazowych.
Bloomberg podkreśla, że na razie nie widać paniki inwestorów, ale narastające napięcia mogą osłabiać zaufanie do niezależności NBP. Szczególnie istotna jest zdolność banku centralnego do reagowania na zewnętrzne wstrząsy i stabilizowania złotego.
Przeczytaj także
Agencja zwraca też uwagę na możliwość zainteresowania się sprawą przez Europejski Bank Centralny, jeśli przedłużający się konflikt doprowadziłby do podważenia niezależności polskiego banku centralnego.
W ocenie Bloomberga ograniczenie możliwości działania NBP byłoby poważnym zagrożeniem dla gospodarki, która pozostaje uzależniona od importu energii i znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie wojny Rosji z Ukrainą.
oprac. KWS































































