Sieć telefonii komórkowej Plus najprawdopodobniej padła ofiarą ataku hakerów. Klienci odnotowali kłopoty z połączeniami, część straciła zasięg. Na stronie operatora pojawiły się problemy z logowaniem, a samo logo sieci zostało przykryte symbolem „H”, co sugeruje atak hakerów.


[Aktualizacja] Literka "H" okazała się być elementem akcji marketingowej promującej nową markę PlusH. Tak się nieszczęśliwie złożyło, że litera ta pojawiła się na stronach Plusa w czasie wystąpienia poważnej awarii.
Od około godziny 14-tej klienci Plus GSM mieli problem z siecią komórkową. Część straciła zasięg. Inni mieli problem z połączeniami wychodzącymi oraz odbiorem sms-ów. Pracownicy sieci nie byli w stanie pomóc klientom. Pojawiły się kłopoty z infolinią. Wszystko wskazuje na to, że operator padł ofiarą ataku hakerów. Najprawdopodobniej przestał działać jeden z serwerów, do których przypisane były numery komórkowe niektórych klientów.
Kwestia ataku jest sprawą otwartą. Witryna Plus-a uległa czasowej awarii. Pojawiły się sugestie, że jest to "zemsta za zakodowanie transmisji Mistrzostw Świata Mężczyzn w Siatkówce"
W tym momencie wszystko wraca do normy. Pracownicy w salonach Plusa zachowywali spokój, ale nie potrafili potwierdzić lub zaprzeczyć, że problemy z siecią mają charakter techniczny. W związku z tym, proponowalimniektórym klientom wydanie nowych kart sim. W przypadku normalnej awarii jest to działanie zasadne i skuteczne, ale tutaj mamy do czynienia z niestandardowym wydarzeniem. Koszt wymiany karty sim to 25 zł. Później można zgłosić reklamację, ale nie ma gwarancji, że pieniądze zostaną zwrócone.
Nie wymieniaj karty sim
Bankier.pl rekomenduje, by jednak wstrzymać się z wymianą kart sim lub wizytą w serwisach telefonów komórkowych, by nie ponosić niepotrzebnych kosztów. Kłopoty z siecią wyraźnie wynikają z problemów technicznych operatora, a nie klientów.
Obecnie trudno wyobrazić sobie życie bez komórki lub internetu. Dzisiaj część klientów Plusa mogła się przekonać, jak wielkim kłopotem jest czasowe i niespodziewane zawieszenie zasięgu komórkowego. Na razie nie wiadomo, kto stał za atakiem i czy w ogóle miał on miejsce. Niemniej nie ulega wątpliwości, że zagrożenie cyberatakami ze strony obcych państw lub organizacji terrorystycznych stanowi poważne zagrożenie. Panika, niemożliwość nawiązania kontaktów z bliskimi, policją i pogotowiem, awarie systemów bankowych to dowód na to, że wcale nie musza wybuchać bomby by zagrożenie realnie przeniosło się do naszych domów.
/Bankier24
























































