REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Orbis stawia na hotelarstwo

2011-07-01 06:00
publikacja
2011-07-01 06:00
Orbis stawia na hotelarstwo
Orbis stawia na hotelarstwo
/ materiały dla mediów
Nie wycieczki, nie kasyna, nie transport, ale hotele mają pracować na markę Orbis. W całym kraju blisko 11 tys. pokoi czeka na turystów, którzy przyjadą do Polski najpierw w związku z prezydencją w Unii, a później w ramach Mistrzostw Euro 2012. Dla Bankier.pl o bliższych i dalszych planach hotelarzy mówi prezes Orbisu, Laurent Picheral.

Bankier.pl: Pożegnanie z marką Orbis Travel, sprzedaż udziałów w Orbis Casino Sp. z o.o. i wycofanie z międzynarodowych przewozów autokarowych wskazują, że spółka ma może nie nowy, ale za to spójny pomysł na siebie – hotelarstwo. Czy nie jest to stawianie wszystkiego na jedną kartę?


Laurent Picheral, prezes Orbisu
Laurent Picheral, prezes Orbisu: Hotelarstwo to core business Orbisu, generujący od lat większość przychodów i zysków Grupy. Konsekwentnie sprzedajemy poboczne, niskorentowne działalności – biuro podróży w styczniu 2010, przewozy międzynarodowe w maju 2010, udziały w kasynach w marcu 2011. Dla Firmy oznacza to koncentrację na tym, w czym ma największe doświadczenie i gdzie generuje największą wartość dodaną. Zarazem jest to skupienie wysiłków na segmencie o najwyższych marżach. W połączeniu z globalnymi markami hotelowymi, jak Novotel, ibis, Mercure i know how naszego strategicznego partnera – Accor daje to receptę na sukces na polskim rynku hotelowym.

Jak ten „nowy” kierunek ma się do pokryzysowej kondycji rynku? W którym miejscu jest dziś branża hotelarska?

Rok 2011 zapowiada się bardziej optymistycznie niż poprzedni. W IV kwartale 2010 i w pierwszych miesiącach 2011 odnotowaliśmy wzrosty obłożenia i średniej ceny w hotelach Grupy Orbis. Wierzymy, że ten trend będzie się utrzymywał, czemu może pomóc objęcie przez Polskę przewodnictwa w Unii Europejskiej w II połowie br. Tak więc zapowiadają się wzrosty obłożenia i średniej ceny, a z drugiej strony – także większe inwestycje i plany rozwojowe Orbisu i innych graczy.

Przed całą branżą duże wyzwanie w przyszłym roku. W czasie Euro2012 spodziewana jest ogromna fala zagranicznych turystów. Jakie są Państwa szacunki co do zwiększenia ruchu turystycznego?

Aktualne szacunki podawane przez organizatorów i media są niejednoznaczne i podają zakres 500-800 tys. turystów, którzy odwiedzą Polskę w czerwcu 2012 ze względu na Mistrzostwa. Pamiętajmy, że jest to zależne od wielu czynników, np. od wyników losowania grup finałowych, które odbędzie się w grudniu. Możemy sobie wyobrazić sytuację, w której we Wrocławiu grają Niemcy i gościmy dziesiątki tysięcy turystów; z drugiej strony Niemcy mogą grać w Charkowie, a we Wrocławiu np. Portugalczycy, co zdecydowanie ograniczyłoby napływ kibiców. Dlatego jesteśmy dość ostrożni w prognozach.

Rezerwacje w miastach, gdzie odbędą się mecze, zostały już zamknięte?

Rezerwacje dla klientów indywidualnych na czerwiec 2012 zostały otwarte w maju br. Jednak negocjacje z wieloma firmami i organizacjami zainteresowanymi miejscami hotelowymi podczas Mistrzostw rozpoczynały się już w 2009 r. Dla Grupy Orbis niezmiernie istotne jest zbalansowanie obłożenia w całych 30 dniach czerwca w 24 miastach w całej Polsce, gdzie mamy hotele, a nie tylko w 4 miastach-gospodarzach podczas dni meczowych. Dlatego poza atrakcjami dla fanów piłki nożnej dbamy także o zwyczajowych klientów tego okresu – zarówno turystów wypoczynkowych, jak i sektor MICE [Meetings, Incentives, Conferences, Events – red.] zwyczajowo organizujący w maju-czerwcu sporo wydarzeń. Pamiętajmy, że biorąc pod uwagę ostatnie trzy lata, wyniki czerwca w hotelach Orbis należą do najlepszych w całym roku.

Przygotowania branży hotelarskiej - chociaż nie muszą być równoznaczne z nowymi hotelami - często tyle właśnie znaczą. W jakim stopniu zwiększy się baza noclegowa Orbisu na tę okoliczność?

Aktualnie Grupa Orbis dysponuje ponad 6 000 pokoi w samych miastach-gospodarzach Mistrzostw, a blisko 11 000 w całej Polsce. Tak więc z pewnością będziemy beneficjentami wzmożonego ruchu turystycznego w czerwcu 2012. Do tego czasu planujemy także otwarcie przynajmniej dwóch hoteli ekonomicznych pod markami ibis i Etap, w Warszawie łącznie z ponad 330 pokojami. Jednocześnie przygotowania do tak dużego wydarzenia skupiają się obecnie na zapewnieniu efektywności rezerwacji. To żmudne negocjacje handlowe i zaawansowany poziom revenue management, mające na celu optymizację obłożenia w czerwcu 2012. Zauważmy, że Grupa Orbis to nie tylko Warszawa, a blisko 60 hoteli w Polsce, w standardzie od 1 do 5 gwiazdek.

Jakiego typu obiektów noclegowych potrzeba będzie najwięcej? Wyzwaniem będzie z jednej strony dostosowanie się do zwiększonego w czasie Euro 2012 zapotrzebowania na pokoje, przy jednoczesnym utrzymaniu całego zespołu hotelowego już po całej imprezie. Jak osiągnąć taki efekt?

Hotele Grupy Orbis będą dobrze przygotowane do Euro 2012. Świadczy o tym np. wybór Sofitelu Grand Sopot na siedzibę tzw. UEFA Family w Trójmieście na czas Mistrzostw. Przy wysokim poziomie obłożenia w danym hotelu będziemy posiłkować się wsparciem pracowników z innych obiektów oraz ewentualnie usługami agencji pracy tymczasowej przy mniej wymagających stanowiskach. Zapewnia to odpowiednio wysoki poziom satysfakcji gości, a zarazem jest optymalne z punktu widzenia wyniku finansowego.

Żeby otworzyć nowe inwestycje, czasami trzeba zamknąć inne. Jakie projekty zostaną zamrożone lub odłożone w czasie, by uefektywnić przygotowania do Euro?

Nie ma miejsca na taką zależność w planach Grupy Orbis – byłoby to krótkowzroczne podejście do biznesu hotelowego. Każda z inwestycji hotelowych Orbis musi zapewniać odpowiedni zwrot z inwestycji mierzony w latach i dekadach a nie w pojedynczych miesiącach. Stąd też cenne będą długofalowe efekty Euro 2012 – inwestycje w infrastrukturę komunikacyjną i promocja Polski jako destynacji turystycznej. Budowy nowych hoteli są więc uruchamiane w zależności od ogólnej sytuacji polskiej gospodarki, prognozowanego popytu rynku lokalnego i struktury obiektów Grupy Orbis w danym mieście, a zarazem w zgodności ze średnio- i długoterminową strategią Grupy.

Tam, gdzie pada hasło „przyszłość hotelarstwa”, tam rozmowy toczą się wokół przyszłorocznych mistrzostw. Nie inaczej zaczęliśmy i my. Tymczasem za chwilę Polska skupi na sobie uwagę z racji europejskiej prezydencji. Wizyty, konferencje i spotkania, jakie odbędą się przy tej okazji, również sprzyjają turystyce. Czy branża przygotowuje się jakoś specjalnie do tego wydarzenia?

Dla Grupy Orbis takie wydarzenie oznacza przede wszystkim wzmożoną dbałość o jakość usług. Już od początku 2011 roku rozpoczęliśmy dodatkowe, wyspecjalizowane szkolenia dla pracowników, by lepiej przygotować się do obsługi wydarzeń związanych z Euro i z Prezydencją. Są to między innymi kursy związane z podwyższonym poziomem ochrony i bezpieczeństwa gości, a także z savoir-vivre i protokołem dyplomatycznym. Istotną zaletą Prezydencji w porównaniu z Mistrzostwami jest jej rozciągnięcie w czasie i rozłożenie eventów z nią związanych w większej liczbie miast w Polsce.


Przewodniczenie Unii to pół roku zamieszania i setki towarzyszących temu imprez, rozproszonych po kraju. Taka sytuacja sprzyja czy utrudnia dobre przygotowanie się?

Każde z wydarzeń odbywających się w hotelach Grupy Orbis może liczyć na wysoki poziom organizacji i obsługi. Nasze obiekty spełniają na co dzień wymagania bardzo wymagających klientów, choćby z branży farmaceutycznej czy bankowości. Poza standardem usług liczy się tu także dobra lokalizacja oraz liczba i wielkość sal konferencyjnych. Cieszymy się, że Prezydencja nie skupia się jedynie na Warszawie, a daje unijnym gościom możliwość poznania także innych miast w Polsce.

O ile Euro 2012 rozbija się o krótkie pobyty często tzw. klasy średniej, o tyle prezydencja ma szansę przyciągnąć sferę biznesu. W stronę którego z tych segmentów klientów zwraca się teraz Orbis? Zawsze przecież priorytety ustawia się w pewnej kolejności.

Zdecydowana większość hoteli Grupy Orbis to obiekty dla szeroko pojętego klienta biznesowego, zarówno przedstawicieli wolnych zawodów, jak i dużych korporacji. Charakterystyczny jest także nadal znaczny, w porównaniu do krajów Europy Zachodniej, udział obcokrajowców w ogólnej liczbie gości, wynoszący blisko 50%. Jednocześnie z roku na rok wzrasta grupa Polaków korzystających z naszych hoteli, zarówno w celach biznesowych, jak i wypoczynkowych. Jako że często szukają oni korzystnej oferty w relacji jakości do ceny, to marki takie jak ibis zapewniają najlepszą odpowiedź na ich potrzeby. To właśnie marki ekonomiczne będziemy dynamicznie rozwijać w najbliższych latach.

Rozmawiała Malwina Wrotniak, Bankier.pl

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~kdlfk
dlatego pod młotek poszedł wyremontowany hotel w Szczecinie.

Powiązane: Rozmowa Bankier.pl

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki