Notowania majowych kontraktów terminowych na ropę crude spadły w handlu elektronicznym na NYME o 17 centów do 66,06 dolarów.
Obecne zniżki cen ropy to w zasadzie korekta po ubiegłotygodniowych wzrostach, na fali których cena ropy zbliżyła się do poziomu 68 dolarów za baryłkę, czyli ceny nie widzianej od dwóch miesięcy.
Wzrosty cen ropy wynikają ze zwiększonego zainteresowania tym surowcem funduszy spekulacyjnych, ale mają swoje podstawy w niepokojach inwestorów o trwałość dostaw tego surowca z Iranu i Nigerii.
Rząd Iranu odrzucił żądanie Rady Bezpieczeństwa ONZ by w ciągu miesiąca wstrzymać program wzbogacania uranu. Według analityków brak pokojowego rozwiązania kwestii irańskiego programu atomowego i nałożenie na ten kraj sankcji przez ONZ może w najbliższym czasie po raz kolejny wywindować cenę ropy powyżej 70 USD za baryłkę, a nawet wyżej.
W Nigerii natomiast zagrożeniem dla ciągłości dostaw ropy są rebelianci, którzy dokonują ataków na instalacje naftowe. W tej chwili dostawy z tego kraju są niższe o około 27% od wynoszących 2,4 mln baryłek dziennie możliwości produkcyjnych tego kraju.
M.D.



























































