Niekończące się protesty w USA. Demonstracje w całym kraju

2020-06-07 07:44, akt.2020-06-07 10:49
publikacja
2020-06-07 07:44
aktualizacja
2020-06-07 10:49

Dziesiątki tysięcy osób przyciągnęły w Nowym Jorku w sobotę liczne demonstracje przeciw brutalności policji. Ludzie gromadzili się w różnych miejscach od Archbishop Molloy High School w Queensie po teren przed gmachem stanowego Sądu Najwyższego na Manhattanie.

/ fot. EDUARDO MUNOZ / Reuters

Tłum w "Marszu skradzionego życia i zrabowanych snów" przemierzył na Manhattanie trasę kilkunastu kilometrów od Harlemu do Washington Square Park. Do idących przez Piątą Aleję manifestantów wtopili się muzycy, tworząc orkiestrę dętą.

Uczestnicy pokojowych manifestacji śpiewali, wznosili okrzyki i nieśli ze sobą amerykańskie flagi oraz plansze z napisami: "Żądamy zmian", "Przestańcie finansować NYPD (nowojorską policję)", "Ręce do góry, nie strzelajcie".

"Życie Afroamerykanów się liczy" – skandowali m.in. uczniowie i absolwenci katolickiego liceum Archbishop Molloy High School, nawiązując do ruchu Black Lives Matter. Na schodach sądu kryminalnego w Queensie uczestnicy demonstracji śpiewali "Happy Birthday" z okazji urodzin Breonny Tylor, zabitej przed dwoma miesiącami przez policję. 5 czerwca skończyłaby 27 lat.

W Nowym Jorku była w sobotę upalna pogoda. Od czasu do czasu padał deszcz, który nie odstraszył jednak demonstrantów. Ludzie przyklękali na jedno kolano, wznosząc zaciśnięte pięści. Czcili ofiary brutalności policji minutą ciszy. Inni kładli się na bruku przez ok. 8 minut i 46 sekund, co miało symbolizować czas, w którym 46-letni Afroamerykanin George Floyd miał przyciskaną szyję kolanem przez policjanta w Minneapolis pod koniec maja, po czym zmarł. Po zabójstwie Floyda w Stanach Zjednoczonych i wielu krajach na świecie odbywają się protesty przeciwko rasizmowi i brutalności policji.

Protestujący w sobotę w Nowym Jorku wypełniali place i parki. Wydaje się, że większość uczestników manifestacji stanowiła młodzież różnych ras; wśród nich było dużo białych. Ale było widać ludzi w różnym wieku, niektórzy przyszli na protesty z dziećmi. Pozdrawiali ich z okien mieszkańcy miasta.

Do sobotnich protestów na Brooklynie przyłączył się przywódca demokratycznej mniejszości w Senacie USA Chuck Schumer, który mieszka w tej dzielnicy. "Jestem bardzo dumny z tego, że mogę dziś być z protestującymi pokojowo na Brooklynie" - napisał na Twitterze. "Najwyższy czas podjąć działania w sprawie reformy policji" - podkreślił polityk. I obiecał, że nie przestanie żądać podjęcia działań w tej sprawie w Senacie".

Do największych na Brooklynie zgromadzeń należał protest w pobliżu Cadman Plaza; według mediów przyciągnął on ok. 15 tysięcy ludzi. Tłumy zebrały się też przy Grand Army Plaza, a kilka tysięcy osób protestowało przed halą sportowo-widowiskową Barclays Center.

Niektórzy demonstranci zapowiedzieli, że nie przestaną protestować, dopóki nie stanie się zadość sprawiedliwości dla Floyda i innych czarnoskórych. I przekonywali o utrzymującej się dyskryminacji ze strony policji wyłącznie ze względu na kolor skóry. "Jesteśmy młodzi, ale nasi rodzice i krewni są prześladowani od dekad. Wielu ludzi udaje, że tego nie widzi, ale teraz jakby się obudzili. To się musi skończyć" – mówiła PAP Beatrice.

Do ok. północy z soboty na niedzielę nie było doniesień o jakiejkolwiek konfrontacji z policją ani o masowych aresztowaniach. Komisarz NYPD, Dermot F. Shea, powiadomił w sobotę na Twitterze, że na Brooklynie zatrzymano dwóch mężczyzn biorących udział w proteście, którzy mieli w samochodzie benzynę, noże i maczetę. Zostali oskarżeni o posiadanie broni. "Wszystko dzięki współpracy społeczności i policji" - pisał na Twitterze Shea.

Nie tylko Nowy Jork, protestuje cały kraj

Od sobotniego poranka tysiące osób gromadzą się przed ważnymi dla amerykańskiej historii symbolami - Kongresem, Mauzoleum Abrahama Lincolna czy Pomnikiem Waszyngtona. W upalne popołudnie znaczna część z demonstrujących kieruje się przed Biały Dom, który ogrodzono blisko dwumetrowym płotem.

Na ulicy prowadzącej do rezydencji prezydenta od północy namalowano wielki żółty napis "Black Lives Matter". Nazwę taką władze miejskie nadały też placowi przed parkiem Lafayette'a, gdzie od ok. tygodnia gromadzą się demonstrujący.

Na ulicach amerykańskiej stolicy rozlokowano policjantów oraz funkcjonariuszy federalnych służb bezpieczeństwa. Sobotnie przemarsze oraz rowerowe przejazdy protestacyjne odbywają się w zdecydowanej większości w spokojnej atmosferze. Co chwile skandowane jest imię i nazwisko George'a Floyda.

W Karolinie Północnej żałobnicy godzinami czekali, żeby oddać cześć przed złotą trumną z ciałem Floyda, którego śmierć wywołała ruch protestacyjny nie tylko w USA, ale na całym świecie.

W Seattle na północnym zachodzie USA policja użyła granatów hukowych i gazu pieprzowego, żeby rozpędzić demonstrantów rzucających w nią kamieniami, butelkami i materiałami wybuchowymi chałupniczej roboty zaledwie dzień po tym, jak władze miasta tymczasowo zakazały używania jednego rodzaju gazu łzawiącego - pisze AP. Policja podała na Twitterze, iż kilku funkcjonariuszy zostało rannych.

W Portland w stanie Oregon na północnym zachodzie tuż przed północną z soboty na niedzielę policja rozpoczęła rozpraszanie protestujących gromadzących się w pobliżu budynku sądu po ogłoszeniu - jak to ujęto - "niepokojów społecznych i nielegalnego zgromadzenia". Na nagraniu opublikowanym na Twitterze przez reportera z "Portland Tribune" można było usłyszeć głos nakazujący demonstrantom opuszczenie obszaru "w przeciwnym razie zostanie zastosowana wobec nich siła i będą aresztowani".

Wydaje się, że największa demonstracja miała miejsce w Waszyngtonie, gdzie dziesiątki tysięcy protestujących wyległo na ulice zamknięte dla ruchu. W upalny dzień zgromadzili się przed Kapitolem, wzdłuż National Mall, rozległych błoni w centrum stolicy, oraz w ich rejonie. AP pisze raczej o "uroczystej atmosferze niż napięciu" podczas tych demonstracji. Na niektórych skrzyżowaniach tańczono, w namiotach podawano napoje i przekąski.

Jedna z uczestniczek protestu Pamela Reynolds powiedziała AP, że przyszła domagać się rozliczenia policji za to, co robi. "Prawo ich (funkcjonariuszy) chroni" - podkreśliła 37-letnia czarnoskóra nauczycielka. Zmiany, których się domaga, to federalny zakaz stosowania przez policję tzw. duszącego uścisku (ang. chokehold) wobec zatrzymanych i wymóg, aby funkcjonariusze mieli przy sobie kamery rejestrujące ich działania.

Policjant dokonujący zatrzymania Floyda przez 8 minut i 46 sekund kolanem przyciskał mu szyję do ziemi, doprowadzając do śmierci.

Przed Białym Domem, który został zabezpieczony nowym ogrodzeniem i dodatkowymi środkami bezpieczeństwa, słychać było okrzyki i skandowanie. AP podaje, że prezydent USA Donald Trump, który wcześniej namawiał władze poszczególnych stanów do stłumienia niepokojów, zlekceważył sobotnią demonstrację, pisząc na Twitterze: "Znacznie mniejszy tłum w Departamencie Kolumbii niż przewidywano".

Pokojowi demonstranci przeszli przez most Golden Gate w San Francisco i Brooklyn Bridge w Nowym Jorku, gdzie funkcjonariusze wycofali się z wprowadzenia godziny policyjnej, która w poprzednich dniach doprowadziła do konfrontacji. Manifestanci przeszli także bulwarami Hollywood, słynnej dzielnicy Los Angeles, oraz w Nashville w stanie Tennessee, ulicą słynącą z barów i restauracji z muzyką country.

Protestujący gromadzili się także w miejscach tak odległych jak przedmieścia St. Louis czy miasta na Dalekim Południu - wskazuje AP. Demonstrowano w Atlancie, Miami i Bostonie, a także w mniejszych miejscowościach w całym kraju - pisze Reuters.

Afroamerykanin Roderick Sweeney powiedział AP, że był pozytywnie zaskoczony, widząc na proteście w San Francisco wielu białych, machających planszami z napisem "Black Lives Matter". "Rozmawialiśmy o tym w naszej rodzinie i wśród przyjaciół, że nic się nie zmieni, dopóki nasi biali bracia i siostry nie wyrażą swojej opinii" - powiedział 49-letni Sweeney. Duża frekwencja białych na protestach "wysyła potężną wiadomość" - podkreślił.

W Filadelfii i Chicago demonstrujący wznosili okrzyki, nieśli transparenty i od czasu do czasu w ciszy klękali na jedno kolano dla upamiętnienia Floyda. W Filadelfii protestujący zebrali się w wielu miejscach, m.in. przed ratuszem, i skandowali: "Nie ma sprawiedliwości, nie ma pokoju".

W Raeford w Karolinie Północnej, miasteczku niedaleko miejsca urodzenia Floyda, ludzie ustawiali się w szeregu przed kościołem baptystów, czekając na wejście do środka i oddanie hołdu przy trumnie Floyda. Z przodu kaplicy umieszczono jego duże zdjęcie i portret ozdobiony anielskimi skrzydłami i aureolą. "To mogłem być ja. To mógł być mój brat, mój ojciec, każdy z moich czarnych przyjaciół" - powiedział Erik Carlos z pobliskiego Fayetteville.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (8)

dodaj komentarz
grzegorzkubik
Tylko tej hołocie założyć koszulki z napisem Konstytucja.
atx
patrze sobie na new york i..... nikogo jak w filmie "jestem legendą"
https://www.earthcam.com/usa/newyork/timessquare/?cam=tstwo_hd
i nie mówcie mi że ten wirus to nie jest efekt uboczne wojny chiny-usa
bo usa dziwnym trafem najbardziej dostają ...w celowany w kryteria amerykanów ...otyłość, cukrzyca itp
patrze sobie na new york i..... nikogo jak w filmie "jestem legendą"
https://www.earthcam.com/usa/newyork/timessquare/?cam=tstwo_hd
i nie mówcie mi że ten wirus to nie jest efekt uboczne wojny chiny-usa
bo usa dziwnym trafem najbardziej dostają ...w celowany w kryteria amerykanów ...otyłość, cukrzyca itp ...padają jak muchy
bha
Dziękują za lata coraz większego % Niby dobrobytu,Niby od lat rosnących, Niby godnych zarobków na tym coraz bardziej niepewnym ,czasowym ,śmieciowym i szaro-czarnym rynku pseudo zatrudniania i za ten coraz bardziej ,szerszy,większy NIBY ..... ,,American dream".
tindala
Efekt przeformatowania mózgów. Oni naprawdę w to wierzą. Tak jak nasi przodkowie w płaską Ziemię i Życie Wieczne. Tyle, że żarliwa wiara oprócz nietolerancji, niosła także z sobą liczne aspekty pozytywne w zakresie spoistości społecznej i poczucia sensu. Natomiast tu nieustający chaos zapewni jedynie zwycięstwo Efekt przeformatowania mózgów. Oni naprawdę w to wierzą. Tak jak nasi przodkowie w płaską Ziemię i Życie Wieczne. Tyle, że żarliwa wiara oprócz nietolerancji, niosła także z sobą liczne aspekty pozytywne w zakresie spoistości społecznej i poczucia sensu. Natomiast tu nieustający chaos zapewni jedynie zwycięstwo wyborcze Trumpowi. Bo przymilne deklaracje demokratów o "słusznym gniewie" i " solidarności w żałobie" jedynie przedłużają bałagan
karbinadel
Tak jest, policja powinna pozwolić swobodne na uspołecznianie mienia - czyli żeby każdy sobie zabrał ze sklepu czy skądinąd to, co mu jest potrzebne, albo co mu się podoba
takeda83
to tylko pretekst i dobrze zorganizowana propaganda żal D ściska że trump wyprowadził kraj z patologicznych organizacji miedzynarodowych obniżał podatki walczy z lgbt propagandą, wspieranie wartości biblijnych promwania chrześcijaństwa, a dziś nawet walką z cenzurą na FB czy twiterze o międzynarodowych umowach klimatycznych to tylko pretekst i dobrze zorganizowana propaganda żal D ściska że trump wyprowadził kraj z patologicznych organizacji miedzynarodowych obniżał podatki walczy z lgbt propagandą, wspieranie wartości biblijnych promwania chrześcijaństwa, a dziś nawet walką z cenzurą na FB czy twiterze o międzynarodowych umowach klimatycznych nawet nie wspomnę do tego mur na granicy przemytów narkotykowych z meksykiem i podjęcie walki z komuchami chińskimi ,z sororzem, bilem gatesem i innymi patologiami posądzanymi przez niektórych za banksterkę czy NWO
itsofreeky
i raz i dwa jazdaaa
Storm Queen - Look Right Through (MK Dub III)

Powiązane: Protesty i zamieszki w USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki