Koronawirus, susza, burze i odpływ pracowników zza Wschodniej granicy przyczyniły się do gorszej niż rok temu sytuacji na polskich plantacjach. Polacy jednak nie są chętni do pracy przy zbiorach.


– W obecnej sytuacji właściciele zbiorów borykają się z brakiem owoców i warzyw. Gospodarstwom nie sprzyjają również warunki pogodowe w tym burze i ulewy, które niszczą plantacje. Dużym problemem jest też brak pracowników również z Ukrainy – mówi w rozmowie z Bankier.pl Urszula Wit, ekspert rynku pracy w agencji rekrutacyjnej Manpower.
Informacje o spadku liczby zatrudnienia, jakie ogłosił ostatnio Główny Urząd Statystyczny, a także minimalne zwiększenie bezrobocia sugerowałoby, że rynek odnotuje wyższe zainteresowanie pracą sezonową niż przed rokiem.
Brakuje Ukraińców
Choć obecnie mamy bardziej do czynienia z rynkiem pracodawcy, polscy plantatorzy mają problemy z obsadzeniem pracowników, którzy będą zrywali owoce. Jednym z przyczyn takiego stanu rzeczy jest odpływ Ukraińców w związku z epidemią koronawirusa.
Ponowne otwarcie granic, które miało miejsce 12 na 13 czerwca 2020 roku spowodowało tłumy na przejściach granicznych. Jak podaje „GW”, na przejściu granicznym w Medyce odprawianych jest 1-2 tys. osób dziennie. To najczęściej Ukraińcy wracający do pracy w Polsce. Polski Instytut Ekonomiczny podaje jednak, że w krajach Unii Europejskiej zabraknie około 40-50 proc. pracowników sezonowych.
– Chętnych do pracy sezonowej wciąż brakuje, a właściciele upraw coraz mocniej zabiegają o pracowników. Muszą wypełnić m.in. lukę po cudzoziemcach przyjeżdżających na sezon w minionych latach, a konkurują nie tylko z właścicielami innych upraw, ale i sektorami niekojarzonymi z pracą w okresie letnim – wyjaśnia w rozmowie z Bankier.pl Malwina Czereda, ekspertka The Adecco Group.
Nowe możliwości zatrudnienia
Jak tłumaczy Malwina Czereda, liczba ofert pracy sezonowej wyraźnie wzrosła w drugiej połowie maja i na początku czerwca – wzrost zauważalny jest szczególnie na tle poprzednich tygodni, jak i ubiegłego roku. – I choć firmy prześcigają się w propozycjach, to chętnych nadal brakuje – dodaje ekspertka z The Adecco Group.
Jednocześnie, jak wynika z danych zebranych przez portal ogłoszeniowy OLX, Polacy są zainteresowani pracą dodatkową. – Trzy lata temu na jedną ofertę pracy sezonowej w serwisie OLX odpowiadano średnio 180 razy. W związku ze sporymi zmianami na rynku pracy w ostatnich miesiącach związanymi z pandemią koronawirusa można się spodziewać, że w tym roku wynik ten będzie znacznie wyższy – zapowiada Paulina Rezmer, senior PR specialist w OLX. Na początku czerwca, biorąc pod uwagę dane z końca marca, pojawiło się blisko 65 proc. więcej aktywnych użytkowników w serwisie OLX, którzy poszukują pracy dodatkowej.
Sporą konkurencją dla prac na plantacjach stać się mogą ponowne otwarcie fabryki czy powrót do bezpośredniej obsługi klienta. – Po trudnych miesiącach wielu pracodawców próbuje uzupełnić swoje braki kadrowe, przyciągając tym samym sezonowym kandydatów do pracy w call center czy obsłudze klienta. Dużą konkurencję dla zatrudnienia sezonowego dyktuje równolegle wznowiona działalność produkcyjna, gdzie w porównaniu do minionych tygodni obserwujemy odczuwalny przyrost ofert pracy oraz wzmożony popyt na pracowników. W konsekwencji chętnych do podjęcia pracy sezonowej przy zbiorach jest mniej niż ofert na rynku – wyjaśnia Malwina Czereda z The Adecco Group w rozmowie z Bankier.pl.
Trudna praca, niewysokie zarobki
Średnie wynagrodzenie przy pracach sezonowych nie jest wysokie i najczęściej oscyluje wokół minimalnego wynagrodzenia godzinowego – czyli 17 zł brutto za godzinę pracy. Na portalu OLX można prześledzić oferty, w których dominuje akordowe system płacy – od zebranego kilograma lub koszyczka owoców.
|
Przegląd ofert pracy przy zbiorach ze względu na wynagrodzenie |
||
|---|---|---|
|
Rodzaj zbioru |
Województwo |
Wynagrodzenie |
|
Truskawki |
Mazowieckie |
2 zł łubianka |
|
Truskawki |
Wielkopolskie |
2,5 zł za łubiankę |
|
Borówka amerykańska |
Zachodniopomorskie |
3 zł/kg |
|
Borówka amerykańska |
Mazowieckie |
18-27 zł/h pracy brutto |
|
Jagoda kamczacka |
Łódzkie |
4 zł/kg |
|
Jagoda kamczacka |
Warmińsko-mazurskie |
7 zł/kg |
|
Sałata |
Dolnośląskie |
21 zł/h pracy brutto |
|
Czereśnia |
Wielkopolskie |
12 zł/h pracy brutto |
|
Czereśnia |
Mazowieckie |
1,8 zł/kg |
|
Malina |
Wielkopolskie |
4 zł/kg |
|
Malina |
Lubelskie |
4 zł/koszyczek |
|
Źródło: oprac. własne Bankier.pl na podstawie ogłoszeń o pracę zamieszczonych na portalu OLX, stan na 17.06.2020 r. |
||
W przypadku truskawek zwyczajowym systemem jest praca akordowa, która pozwala na zarobienie od 2 do 3 zł za tzw. łubiankę, czyli około 2-kilogramowy koszyk owoców. W przypadku innych owoców stawki są wyższe, jednak wielu pracodawców zastrzega, że mogą się zmieniać w zależności od cen w skupach.
„Jednym z problemów są pracownicy. Z powodu mniejszych plonów na nieokrywanych, gruntowych plantacjach chcą stawki 2,50 zł za zerwaną łubiankę. Przy nieco ponad 6 zł w skupie daje to 35 – 37 proc. ceny samych kosztów zbiorów”, czytamy w artykule na łamach serwisu branżowego sad24.pl.
Standardem w ogłoszeniach dotyczących pracy przy zbiorach jest możliwość dowozu na plantację lub kwaterunek. Wielu pracodawców proponuje również wyżywienie. Biorąc jednak pod uwagę warunki pogodowe i stawki wynagrodzenia, pracownicy mogą decydować się na inne formy pracy sezonowej.

























































