Kilka miesięcy temu Elon Musk zapewniał, że nie zamierza już sprzedawać udziałów w Tesli. Teraz pozbył się akcji za kolejne 7 mld dol. Jak sam twierdzi, po to, by uniknąć "awaryjnej sprzedaży", gdyby sąd uznał, że musi przejąć Twittera za ustaloną wcześniej kwotę.


Między 5 a 9 sierpnia Elon Musk sprzedał prawie 8 mln akcji Tesli za blisko 7 mld dolarów - wynika z komunikatów giełdowych spółki.
Założyciel, główny akcjonariusz i dyrektor wykonawczy Tesli sprzedał walory spółki za przeszło 20 mld dol. pod koniec ubiegłego roku, by pozyskać środki na zapłatę podatku z tytułu wykorzystania opcji zakupu akcji po niższej od rynkowej cenie. Następnie w kwietniu spieniężył kolejne pakiety za 8,5 mld dol., by zabezpieczyć finansowanie na przejęcie Twittera. Wówczas ogłosił, że nie zamierza pozbywać się kolejnych udziałów.
ReklamaZobacz także
Przed miesiącem Musk wypowiedział Twitterowi umowę na przejęcie spółki za 44 mld dol. po cenie 54,20 dol. za akcję. Jako powód wskazał, że władze portalu społecznościowego nie przekazały mu wszystkich wymaganych informacji na temat liczby nieautentycznych kont i spamu. Jego zdaniem ich odsetek przekracza 5 proc. użytkowników.
Przed ogłoszeniem zerwania porozumienia za akcję Twittera płacono już tylko niespełna 40 dolarów, po tym jak informacja ujrzała światło dzienne spadki się pogłębiły, ale w kolejnych tygodniach walory odbiły i wczoraj na zamknięciu sesji były wyceniane na blisko 43 dolary za sztukę, ponad 20 proc. niżej niż w ofercie Muska.
Zarząd Twittera odrzuca zarzuty miliardera i zamierza zmusić go za pomocą sądu do dotrzymania umowy. Ten ma zająć się sprawą w październiku.
"W (miejmy nadzieję mało prawdopodobnym) przypadku, gdyby Twitter doprowadził do realizacji umowy * i * niektórzy partnerzy kapitałowi wycofają się z zakupu, ważne jest, aby uniknąć nagłej sprzedaży akcji Tesli" - tłumaczy swoją decyzję o sprzedaży akcji producenta aut elektrycznych Musk. W odpowiedzi na pytanie użytkownika założyciel Tesli stwierdził, że jeśli umowa z Twitterem nie dojdzie do skutku, ponownie kupi akcje producenta samochodów.
Yes
— Elon Musk (@elonmusk) August 10, 2022
Zgodnie z umową miliarder jest odpowiedzialny za zapewnienie finansowania na zakup Twittera w wysokości 33,5 mld dol., resztę ma pokryć za pomocą długu. Podobno Muskowi udało się już przekonać inwestorów do przyłączenia się do jego oferty - mieli oni obiecać założycielowi Tesli wsparcie w wysokości 7 mld dol. W umowie między Muskiem a Twitterem zapisano, że jeśli któraś ze stron ją zerwie, zapłaci drugiej miliard dolarów. Najbogatszy człowiek świata nie będzie musiał zapłacić tej kwoty, jeśli sąd uzna, że władze portalu wprowadziły Muska w błąd bądź w spółce miało miejsce "istotne zdarzenie niepożądane".
Elon Musk. Od katalogów do lotów kosmicznych - jak stał się jednym z najbogatszych na świecie?
Apologeci porównują go do Thomasa Edisona czy Andrew Carnegiego. Krytycy twierdzą, że to egocentryk, który wygrywa przede wszystkim dzięki dobremu PR-owi. Nie można jednak zaprzeczyć temu, że Elon Musk, cokolwiek byśmy o nim sądzili, potrafi jak nikt inny wcielać w życie pomysły, które na pierwszy rzut oka wydają się całkowicie niemożliwe. Liderem rankingu najbogatszych ludzi na świecie nie zostaje się bowiem przypadkowo.
Maciej Kalwasiński






























































