REKLAMA

Ministerstwo Rozwoju stawia na jakość kapitału zagranicznego

2016-09-13 13:13
publikacja
2016-09-13 13:13

"Jedno okienko" do obsługi inwestorów, stawianie na partnerstwo publiczno-prywatne oraz na inwestycjach w branżach ważnych dla rozwoju kraju, a także na "jakość" kapitału zagranicznego, zamiast na ilość - to niektóre zamierzenia resortu rozwoju, związane z realizacji tzw. planu Morawieckiego.

fot. Krystian Maj / / FORUM

Zamierzenia przedstawili na wtorkowej konferencji prasowej wiceministrowie Tadeusz Kościński i Witold Słowik oraz prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys. Mówili przede wszystkim o pozyskiwaniu kapitału na realizację "Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju" (tzw. planu Morawieckiego).

Wiceminister Tadeusz Kościński wspominał, że obecnie polską gospodarkę cechuje niska stopa inwestycji, najniższa w Europie Środkowo-Wschodniej. Spada też - jak dodał - udział sektora prywatnego w nakładach inwestycyjnych. Z kolei polskie firmy są uzależnione od kredytów bankowych, nie korzystają z innych instrumentów rynku kapitałowego, a w gospodarstwach domowych jest też niski poziom oszczędności.

Dlatego, jak mówił, potrzebny jest rozwój kapitału, który będzie wspierał polską gospodarkę. "Chcemy stworzyć klimat przyjazny dla inwestorów" - zaznaczył.

Elementem owego przyjaznego klimatu ma być stworzenie np. jednego Punktu Obsługi Inwestora, w którym będzie on miał kontakty z administracją. Inwestycje będą oceniane z punktu widzenia innowacyjności, korzystania z lokalnych usług i produktów, będą też analizowane z punktu widzenia wpływu na długofalowy rozwój kraju. Najlepsze z tego punktu widzenia inwestycje uzyskają "opiekuna", czyli urzędnika, który będzie np. pomagał w kontaktach z administracją.

"Zależy nam na ściągnięciu inwestorów, którzy będą zmieniać naszą gospodarkę na innowacyjną" - mówił Kościński.

Podkreślał zarazem, że resortowi rozwoju bardziej będzie zależeć na jakości kapitału i jakości nowych miejsc pracy, a nie ilości.

Wiceminister Witold Słowik mówił o nowej formie partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), w ramach którego obecnie tylko 20 proc. postępowań przetargowych kończy się sukcesem, a do tego są to przede wszystkim projekty samorządowe, a nie rządowe.

Dlatego Ministerstwo Rozwoju planuje wypracowanie nowych dokumentów umownych i przetargowych, szkolenia w zakresie PPP oraz stworzenie bazy projektów, które mogą być realizowane w ramach PPP. Ważne też będzie - mówili przedstawiciele MR - stworzenie planu dobrowolnego kapitałowego oszczędzania.

Wszystko to, jak podkreślali, wymaga aktywnej współpracy podmiotów prywatnych i publicznych.

Taką współpracę ma umożliwiać Polski Fundusz Rozwoju, którego prezes Paweł Borys mówił o instrumentach, jakie będą wykorzystane.

Zwracał uwagę, że obecnie cała Europa zmaga się z nadmiarem kapitału, ale zarazem problemem niskich inwestycji. Jego zdaniem, Polska może w tej sytuacji oferować większe możliwości inwestycyjne zarówno lokalnym, jak i zagranicznym inwestorom.

PFR ma m.in. wspierać finansowo te firmy z sektora prywatnego, które będą inwestować w ważne dziedziny, a którym trudno zdobyć pieniądze na finansowanie.

Fundusz ma też wspierać eksport, m.in. poprzez ubezpieczenia eksportowe, a także ułatwiać dostęp np. do produktów bankowych (kredyty czy gwarancje) firmom prywatnym.

"Do końca września zostaną zakończone prace nad ustawami, które będą regulowały działanie grupy Polskiego Funduszu Rozwoju, jesteśmy w tej chwili na końcowym etapie" - powiedział Borys.

Będzie polska agencja ratingowa?

Prezes PFR mówił też o pomyśle na "polską agencję ratingową". "Zaproponowałem giełdzie i Biuru Informacji Kredytowej trochę inną strategię, jak podejść do polskiej agencji ratingowej, by rzeczywiście stworzyć dobrej jakości system oceny wiarygodności kredytowej w Polsce" - mówił Borys.

"Zaproponowałem, by rozbudować Biuro Informacji Gospodarczej Info-Monitor, w którym Polski Fundusz Rozwoju jest gotowy zaangażować się kapitałowo" - dodał.

Byłoby to wtedy - jak przekonywał prezes PFR - "biuro informacji kredytowej w sektorze przedsiębiorstw na najwyższym światowym poziomie", które oferowałoby informacje o wiarygodności przedsiębiorstw samym przedsiębiorstwom, bankom i innym podmiotom. Jednym z "ramion" takiego biura byłaby "polska agencja ratingowa". (PAP)

pś/ drag/

Źródło:PAP
Tematy
Najlepsze konta osobiste dla młodych – październik 2021 r.

Najlepsze konta osobiste dla młodych – październik 2021 r.

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~Szczepan
W Polsce nie ma inwestycji - z czegoz to może wynikac? Czy aby nie z tego, ze państwo grabi i przezera srodki na inwestycje? Kolejny przyklad bohaterskiej walki z problemami, które wystepuja tylko w socjalizmie. Trzeba mieć naprawdę zakuty leb, zeby po ruinie gospodarczej spowodowanej przez 50 lat centralnego planowania nadal W Polsce nie ma inwestycji - z czegoz to może wynikac? Czy aby nie z tego, ze państwo grabi i przezera srodki na inwestycje? Kolejny przyklad bohaterskiej walki z problemami, które wystepuja tylko w socjalizmie. Trzeba mieć naprawdę zakuty leb, zeby po ruinie gospodarczej spowodowanej przez 50 lat centralnego planowania nadal forsować te same rozwiązania.
~polak
PIS to partia nacjonalistyczno - socjalistyczna nie ma pomysłu tak jak PO,PSL,SLD dźwignąć naszego kraju do góry. To co mamy od 30 lat to feudalno etatystyczny ustrój. Jedyna nadzieja w Korwinie i partiach wolnościowych jak libertarianie.
~Zart
Hahaha czasami mysle , ze budze sie rano w ZSRR taka propaganda z kazdej strony..... I co ta agencja bedzie robic????? Tylko trabic o jedynej slusznej drodze jaka wybrala partia meneli i bylych komuchow??????czyli pis?????
~drops
Polska agencja ratingowa już istnieje i to od prawie 10 lat. Nazywa się EuroRating i nadaje ratingi m.in. spółkom z WIG20 i największym polskim bankom. Dodatkowo jest zarejestrowana w Unii Europejskiej i podlega nadzorowi ESMA, więc raczej nie można jej zarzucić braku wiarygodności...
~asd
Ale chodzi o to, żeby stworzyć w pełni polską agencję ratingową. Polska agencja to taka, która popiera rząd PiS-u, demokratycznie wybrany przez większość narodu, urzeczywistniający wolę suwerena itd. Kto jest przeciwko PiS-owi, ten jest zdrajcą i wrogiem narodu, i nie może być nazwany "polskim". Jeżeli Ale chodzi o to, żeby stworzyć w pełni polską agencję ratingową. Polska agencja to taka, która popiera rząd PiS-u, demokratycznie wybrany przez większość narodu, urzeczywistniający wolę suwerena itd. Kto jest przeciwko PiS-owi, ten jest zdrajcą i wrogiem narodu, i nie może być nazwany "polskim". Jeżeli taka agencja przyznaje słabe oceny spółkom państwowym, to też nie może się nazywać "polską". Polska agencja ratingowa przyznaje polskim spółkom wyłącznie polskie (czyli najwyższe) oceny.
~emeryt
Ogólniki, ogólniki, ogólniki. Oczywiste oczywistości. Po niemal roku dziania wypada zacząć mówić o konkretach.
~Kaligula
Niech raczej nie stawia, bo w takie bagno jak w Polsce nikt normalny nie wejdzie. Lepiej niech przygotują linię kredytową na obronę kursu PLN jak będzie kapitał pryskał w przyszłym roku. Złotówka do Eur poleci pod 4,80 jak nic.
~Mariusz
Wysokiej jakości kapitał to nie opuszcza granic Niemiec, Szwajcarii czy UK. Bo nie ma takiej potrzeby. Niezależnie ile jeszcze kolorowych slajdów pokaże Morawiecki i ile bajek opowie, dla zagranicznego kapitału Polska ma tyle znaczenia ile korzyści finansowych mogą tu wycisnąć. A jeżeli Polska im tych korzyści nie zapewni Wysokiej jakości kapitał to nie opuszcza granic Niemiec, Szwajcarii czy UK. Bo nie ma takiej potrzeby. Niezależnie ile jeszcze kolorowych slajdów pokaże Morawiecki i ile bajek opowie, dla zagranicznego kapitału Polska ma tyle znaczenia ile korzyści finansowych mogą tu wycisnąć. A jeżeli Polska im tych korzyści nie zapewni to znajdą je w Czechach, Słowacji, Węgrzech. I trzeba to akceptować i wykorzystywać. Bo wystarczy, że na Ukrainę czy do Rosji wróci cywilizacja a połowa tych inwestorów szybko się z Polski zawinie.

Powiązane: Plan Morawieckiego

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki