REKLAMA

Mieszkanie od kołyski - w sam raz na studia

2010-05-27 14:20
publikacja
2010-05-27 14:20

Studiować w Krakowie… - marzy wielu młodych ludzi; myślą też o tym rodzice, planując przyszłość swoich pociech. Dzieci same kiedyś wybiorą kierunek studiów, za to już dziś ich rodzice powinni pomyśleć, gdzie będą mieszkać. Może warto teraz kupić mieszkanie - taniej już nie będzie - i wynająć do czasu, gdy Wasze dorosłe już dzieci ruszą w wielki świat. Można sporo zarobić i wiele oszczędzić.  


Zapobiegliwi rodzice o mieszkaniu dla swoich dzieci myślą tuż po ich urodzinach - to najlepszy prezent na start w dorosłe życie. Zamiast odkładać co miesiąac kilkaset złotch do skarbonki czy inwestować w fundusze, lepiej kupić mieszkanie, nawet na kredyt.
 
Zakup nowego dwupokojowego mieszkania w centrum Krakowa - bo takie lokale najlepiej dziś wynajmuje się w stolicy Małopolski - to koszt około 500 000 złotych. Tyle zapłacimiy np. za 50-metrowe mieszkanie w eleganckim apartamentowcu Angel City w samym centrum miasta. Doskonała lokalizacja, tuż obok Galerii Krakowskiej, i wysoki standard budynku sprawiają, że są one poszukiwane i chętnie wynajmowane. a koszt wynajmu należy do najwyższych w Krakowie.
 
“Za 50-metrowe mieszkanie trzeba miesięcznie zapłacić około 2500 złotych plus opłaty.
W zamian nasz klient otrzymuje w pełni umeblowny apartament, całodobową ochronę, recepcję… Wkrótce będzie też fitness, na miejscu są banki, a nawet biuro doradztwa finansowego, gdzie można załatwić kredyt na mieszkanie w Angel City” - mówi Paweł Kostrzewski, przedstawiciel firmy wynajmującej w apartamentowcu kilkanaście mieszkań.
 
Kup teraz, zaoszczędzisz potem
 
Takie przychody sprawiają, że do czasu przejęcia mieszkania przez studiującą latorośł, finansuje się ono samo. Miesięczna rata kredytu (400 000 kredytu, 100 000 wkładu własnego, na 20 lat
w euro) wyniesie około 2100-2300 złotych. Jeszcze lepiej to wygląda, gdy kredyt zostanie udzielony na standardowe 30 lat - wtedy rata spadnie do 1800 złotych miesięcznie. Nadwyżkę można zainwestować, po 30 latach może tego zrobić się naprawdę niezła sumka.
 
Na tym nie koniec dobrych imformacji. Inwestując w mieszkanie oszczędzamy sporo pieniędzy. Za dwupokojowe mieszkanie, a zakładamy, że potrzebujemy mieszkania dla dwóch osób, które w spokoju będą mogły poświęcić się nauce, trzeba dziś zapłacić 1500 złotych miesięcznie plus media. To koszt wynajmu na Ruczaju, popularnej dzielnicy Krakowa, położonej nieco z dala od centrum. Rocznie daje to 18 tysięcy złotych, przez pięć lat studiów - 90 tysięcy. Czy nie szkoda wydawać takich pieniędzy na nie swoje mieszkanie?  
 
Pewniej od developera
 
Podejmując decyzjąc decyzję o kupnie mieszkania trzeba też przemyśleć, czy wybrać ofertę od developera, czy kupić na rynku wtórnym. W tym drugim przypadku szczególną uwagę należy zwrócić na stan techniczny budynku i samego mieszkania, stan prawny nieruchomości i stan finansowy spółdzielni mieszkaniowej czy wspólnoty. Niestety, wszystkiego nie da się sprawdzić
i po kilku czy kilkunastu tygodniach może się okazać, że przecieka dach, okna są nieszczelne, a na ścianach rośnie grzyb. Wtedy trudno dochodzić roszczeń wobec poprzedniego właściciela.
 
Inaczej rzecz się ma, gdy kupujemy mieszkanie na rynku pierwotnym. Tu łatwiej wyegzekwować swoje prawa: “Developer daje trzyletnią rękojmię na części wspólne budynku i roczną ma mieszkanie” - tłumaczy Małgorzata Nowosielska, dyrektor marketingu Angel City.
 
Teraz łyżka dziegciu w tej beczce miodu. Trzeba pamiętać, że mieszkanie samo się nie wynajmie, trzeba zabiegać o klienta, który kaprysi i wybrzydza, a czasami niszczy mieszkanie lub zupełnie nieoczekiwanie się wyprowadza, zostawiając nas z górą niezapłaconych rachunków. Trzeba być też przygotowanym na dodatkowe koszty - od czasu do czasu lokal trzeba wyremontować,
a przynajmniej pomalować ściany. Czy warto? Chyba jednak tak, zważywszy na powyższe wyliczenia.
 
 I na koniec jeszcze jedna uwaga. Taniej, jeśli idzie o ceny mieszkań w Krakowie, już raczej nie będzie. Z powodu kryzysu developerzy wstrzymali nowe inwestycje. na rynku jest wprawdzie jeszcze trochę niesprzedanych lokali, lecz nie ma co już liczyć na jakieś większe negocjacje cenowe. A im towar będzie się stawał coraz bardziej niedostępny, tym będzie droższy. Takich inwestycji jak wspominane Angel City, w samym centrum Krakowa już nie ma i w najbliższym czasie nie będzie, warto więc już teraz zastanowić się nad zakupem “mieszkania dla studenta”.



/ Angel City
Źródło:Informacja prasowa
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~kondziołek
fajny artykul;) nie czepiajcie sie ludziska
~Moim zdaniem
Moim zdaniem kupno dziecku mieszkania na studiach to dobry pomysł. Oczywiscie nie wszystkich stać na to, ale jeżeli kogoś stać to dlaczego nie? Lepiej spłacać rate kredytu niż taką samą sume dawać komuś za wynajem.
~birka
Ja nie rozumiem o co wszystkim chodzi? Jesli ktos ma kase i chce klupic mieszkanie dziecku to niech to robi. sama bym tak zrobila. po jaka cholere sie uzerac z wlascicielami, innymi lokatorami albo co roku pzreprowadzac? ja wiem co mowie, bo sama tak mialam i wiem,ze duzo lepiej i lzej byloby mi jakbym miala swoje mieszkanie. nie Ja nie rozumiem o co wszystkim chodzi? Jesli ktos ma kase i chce klupic mieszkanie dziecku to niech to robi. sama bym tak zrobila. po jaka cholere sie uzerac z wlascicielami, innymi lokatorami albo co roku pzreprowadzac? ja wiem co mowie, bo sama tak mialam i wiem,ze duzo lepiej i lzej byloby mi jakbym miala swoje mieszkanie. nie wspominajac juz o warunkachm ktore w krakowie sa rozne... a pod slowem"studenckie" kryja sie nieraz nieciekawe rzeczy,,,
~Piotr
A dlaczego nie? Jeśli ktoś poważnie myśli o przyszłości swojej, swoich dzieci, to dlaczego nie ma kupić dla nich mieszkaqnia? Ja musiałem do wszystkiego dojść sam, bo nie miałem tak zapobiegliwych rodziców, i nie chciałbym popełniać tego samego błędu. Kupić, wynająć, spłaci się w sam raz na studia... A jak dzieci nie będą chciał A dlaczego nie? Jeśli ktoś poważnie myśli o przyszłości swojej, swoich dzieci, to dlaczego nie ma kupić dla nich mieszkaqnia? Ja musiałem do wszystkiego dojść sam, bo nie miałem tak zapobiegliwych rodziców, i nie chciałbym popełniać tego samego błędu. Kupić, wynająć, spłaci się w sam raz na studia... A jak dzieci nie będą chciał studiować w krakowie, to trudno - będą miały mieszkanie i one będą nim zarządzać. To po prostu jest majątek. A jak tego barany nie rozumieją, to trudno...
~Marcin
Patrzac z punktu widzenia osoby po studiach ciesze sie ze moi rodzice nie zrobili takiej glupoty i od mlodosci nie jechali na kredycie, zeby mi teraz dac stare mieszkanie. Zamiast tego od 1990 zaciskali pasa i solidnie pracowali, dzieki czemu mam mile wspomnienia z zagranicznych wycieczek i ogolnie z wygodnego zycia a nie dramatyczne Patrzac z punktu widzenia osoby po studiach ciesze sie ze moi rodzice nie zrobili takiej glupoty i od mlodosci nie jechali na kredycie, zeby mi teraz dac stare mieszkanie. Zamiast tego od 1990 zaciskali pasa i solidnie pracowali, dzieki czemu mam mile wspomnienia z zagranicznych wycieczek i ogolnie z wygodnego zycia a nie dramatyczne obrazy, ze nie ma za co splacic raty.. Po przekroczeniu 40ki zaczeli na tyle dobrze zarabiac, ze teraz moglbym dostac dowolne NOWE mieszkanie BEZ kredytu a nie stara PRLowska klitke z instalacjami do wymiany.. za 20 lat ci ktorzy sie dzis nabiora na taki artykul beda w jeszcze gorszej sytuacji bo kupia mieszkania za idiotyczna cene, ktore pewnie jeszcze ich dzieci beda splacaly.
~adam odpowiada ~Marcin
Dnia 2010-05-28 o godz. 16:41 ~Marcin napisał(a):
> Patrzac z punktu widzenia osoby po studiach ciesze sie ze
> moi rodzice nie zrobili takiej glupoty i od mlodosci nie
> jechali na kredycie, zeby mi teraz dac stare mieszkanie.
> Zamiast tego od 1990 zaciskali pasa i solidnie pracowali,
> dzieki czemu
Dnia 2010-05-28 o godz. 16:41 ~Marcin napisał(a):
> Patrzac z punktu widzenia osoby po studiach ciesze sie ze
> moi rodzice nie zrobili takiej glupoty i od mlodosci nie
> jechali na kredycie, zeby mi teraz dac stare mieszkanie.
> Zamiast tego od 1990 zaciskali pasa i solidnie pracowali,
> dzieki czemu mam mile wspomnienia z zagranicznych wycieczek
> i ogolnie z wygodnego zycia a nie dramatyczne obrazy, ze
> nie ma za co splacic raty.. Po przekroczeniu 40ki zaczeli
> na tyle dobrze zarabiac, ze teraz moglbym dostac dowolne
> NOWE mieszkanie BEZ kredytu a nie stara PRLowska klitke z
> instalacjami do wymiany.. za 20 lat ci ktorzy sie dzis
> nabiora na taki artykul beda w jeszcze gorszej sytuacji bo
> kupia mieszkania za idiotyczna cene, ktore pewnie jeszcze
> ich dzieci beda splacaly.


Rozumiem, że nie zauważyłeś, że istnieje różnica między mieszkaniami z PRL a tymi budowanymi obecnie? I co jest złego w tym, że rodzice są zapobieligiw i dbają o przyszłość swoich dzieci? Poza tym, z mieszkaniami w centrum jest jak z ziemią - tego towaru jest coraz mniej, tzn. że za \20 lat nie będzie takiej działki w centrum miasta do zabudowy. A mieszkanie zawsze możesz sprzedać i nie sądzę, żebyś stracił. Szczególnie jeśli chodzi o Angel City, gdzie ceny nie spadą bo jest to dobra inwestycja...
~nostri
takie infantylno-komiczne artykuły, jedynie utwierdzają mnie w przekonaniu, że wyraźna zapaść jest coraz bliżej; generlanie od początku 2009r. ceny mieszkań - tranzakcyjne - zeszły często i o 20%, ale ofertowe są trzymane mocno!!!, z lekkimi wahnięciami góra/dół - socjotechnicznie wymuszając decyzję o zakupie; po stronie klienta takie infantylno-komiczne artykuły, jedynie utwierdzają mnie w przekonaniu, że wyraźna zapaść jest coraz bliżej; generlanie od początku 2009r. ceny mieszkań - tranzakcyjne - zeszły często i o 20%, ale ofertowe są trzymane mocno!!!, z lekkimi wahnięciami góra/dół - socjotechnicznie wymuszając decyzję o zakupie; po stronie klienta i jego możliwości negocjacji jest ostateczna cena, jeden cieszy się, jak utrąci 100zł na 1m2, a drugi twardo obstaje od początku i zniżce 500zł m2 - w zależności od deva. od lokalizacji inwestycji, ułożenia lokalu i jeden i drugi ten upust dostaje, a dev i tak jest wciąż do przodu, bo cena z której startowali jest i tak o 40% za wysoka...

co do rynku wtórnego to jest szał cen jeszcze większy, "komfortowo urządzone" jest niemal KAŻDE mieszkanie, a za ten często 10/15 letni komfort doliczane jest jeszcze 1000/2000PLN do 1m2 w porównaniu do stanu develo-gołego. OBŁĘD, który też się musi skończyć

http://www.trystero.pl/wp-content/uploads/2009/05/banka-na-rynku-nieruchomosci-irl-uk-ger-us-esp.png

@Angel City: NIE JESTEŚMY ZIELONĄ WYSPĄ!!!,ale będzie druga IRLANDIA, tylko przed tym , druga GRECJA
KNF rzutem na taśmę che ochronić, ludzi przed spiralą zadłużenia, a rządowe pieniądze z dziurawego budżetu skończą się - zaraz po wyborach - na tą POLSKĄ PATOLOGIĘ zwaną Developer na Swoim/Bank (trzyma łapę) na Naszym
~hehe
mysle, ze Angel powinni dorzucac do mieszkania jeszcze Seicento, zeby przyszly student mial za 20 lat wspaniala nowoczena fure, dorownujaca wspanialemu, 20-letniemu mieszkaniu ktore otrzyma..
~hehe
Marne naganiactwo, kupowac teraz zeby wysylac dziecko na studia do konkretnego miasta? Jakas parodia.. Chyba, ze Pan developer zalozyl, ze kazdy chce studiowac w Krakowie..

Powiązane: Kraków

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki