Argentyńska opozycja, związki zawodowe i organizacje lewicowe zapowiadają na październik liczne demonstracje przeciwko polityce prezydenta Javiera Mileia – poinformował w środę dziennik „Clarin”, określając to jako „miesiąc presji” na rząd.


Gazeta zaznaczyła przy tym, że peronistowska opozycja jest obecnie podzielona, a planowane manifestacje nie mają wspólnych postulatów i organizowane są przez różne grupy i frakcje, które zgłaszają własne żądania.
Od objęcia władzy w 2023 roku Milei wprowadza w życie program „cięcia piłą łańcuchową” wydatków publicznych i forsuje wolnorynkowe reformy, starając się wyciągnąć kraj z kryzysu gospodarczego. Rządowi udało się znacznie ograniczyć inflację i wypracować nadwyżkę budżetową, ale polityka zaciskania pasa wywołuje sprzeciw związków zawodowych i środowisk lewicowych.
Pierwszy z październikowych protestów odbył się we wtorek. Członkowie związków zawodowych i organizacji społecznych demonstrowali w okolicach siedziby Sądu Najwyższego w Buenos Aires, domagając się zablokowania dekretu Mileia, znoszącego ograniczenie nabywania ziemi w Argentynie przez obcokrajowców.
Na czwartek największa centrala związkowa w kraju, CGT, zapowiedziała z kolei manifestację przeciwko znoszeniu barier handlowych i liberalizacji przepisów, które chronią argentyński przemysł przed zagraniczną konkurencją. Według związkowców uderza to w miejsca pracy.

Kolejna demonstracja w sprawie prawa ziemi ma się odbyć przed siedzibą Kongresu 15 października, gdy opozycja w Izbie Deputowanych zamierza wszcząć debatę na temat możliwości odrzucenia dekretu prezydenta. Na ten sam dzień organizacje wykładowców i studentów zwołały marsz protestu przeciwko cięciom budżetów uniwersyteckich.
Szczególnie istotny dla peronizmu jest 17 października, rocznica masowych protestów robotniczych z 1945 roku, uznawanych za początek ruchu stworzonego przez późniejszego prezydenta Juana Domingo Perona. Jak dotąd nie zapowiedziano jednak na ten dzień żadnych dużych manifestacji, a poszczególne frakcje peronizmu będą prawdopodobnie obchodzić rocznicę oddzielnie – podał „Clarin”.
21 października demonstrację z żądaniem podwyżek płac zapowiedział natomiast związek zawodowy pracowników sektora publicznego. Z kolei obie frakcje podzielonej centrali związkowej CTA planują wspólny jednodniowy strajk i manifestację na Placu Majowym w pobliżu siedziby rządu przed końcem miesiąca, ale nie ogłosiły jeszcze konkretnej daty.
Z danych państwowego instytutu statystycznego INDEC wynika, że w pierwszej połowie 2026 roku wskaźnik ubóstwa wzrósł do 32 proc. z 28 proc. w poprzednim okresie. Wciąż jest jednak znacznie niższy niż w pierwszym roku prezydentury Mileia. Zdaniem analityków załamanie trendu spadkowego może oznaczać, że korzyści z ograniczenia inflacji zaczynają słabnąć, a dalsza poprawa będzie wymagała tworzenia miejsc pracy i wzrostu wynagrodzeń.(PAP)
wia/ jm/




























































