REKLAMA

Anna Grodzka dla Bankier.pl: kobiety muszą pokazać swoją siłę w biznesie

2012-12-16 06:01
publikacja
2012-12-16 06:01
Anna Grodzka dla Bankier.pl: kobiety muszą pokazać swoją siłę w biznesie
Anna Grodzka dla Bankier.pl: kobiety muszą pokazać swoją siłę w biznesie
Jest wiceprzewodniczącą Parlamentarnej Grupy Kobiet, kobietą z poczuciem humoru, silną, energiczną, a jednocześnie walczącą o prawa mniejszości seksualnych w Polsce. Jej złotą zasadą jest to, aby nigdy nie wycofywać się na drugi plan, bo na tym drugim planie można już pozostać.



O tym, jaki jest poziom przedsiębiorczości kobiet w Polsce, czy kobiety mają trudniej na rynku pracy od mężczyzn i czym byłaby polityka bez kobiet rozmawiamy z posłanką Anną Grodzką.

Bankier.pl: Czy Pani zdaniem kobiety w Polsce są przedsiębiorcze?

Każda Polka jest inna, jesteśmy różne. Z jednej strony to wspaniałe, ale z drugiej oznacza to także różny poziom przedsiębiorczości w każdej z nas. Bardzo trudno więc powiedzieć coś ogólnie. To, czy dana kobieta jest przedsiębiorcza, zależy bowiem od wielu czynników, między innymi od wieku, miejsca zamieszkania i od tego, w jakim środowisku się obraca.

kobiecy pomysł na biznes »Sukces kobiet zależy od nich samych
Jeżeli z kolei chodzi o kobiety prowadzące własne firmy, to jeszcze niewiele pań decyduje się na taki krok. Wynika to zapewne z tego, że kobiety łatwiej utożsamiają się z rolą żony i matki niż z rolą businesswoman.

Pani jednak zdecydowała się na własną firmę. Jak Pani wspomina ten czas?

Moje całe życie związane jest z przedsiębiorczością, bo prowadziłam wiele firm. Pierwszą założyłam będąc w organizacji studenckiej, jednak nie była ona moją własnością. Druga i trzecia firma – to były już w całości moje przedsięwzięcia.

Pierwsze moje firmy prowadziłam jeszcze będąc uważaną przez społeczeństwo za mężczyznę i miałam poczucie, że to mi ułatwia sprawę. Działo się to mniej więcej 20 lat temu, gdy faktycznie kobiecie było znacznie trudniej niż mężczyźnie prowadzić własną firmę. Obawiam się, że tak jest nadal. Kobieta musi mieć naprawdę silny charakter i dobrą motywację , aby osiągnąć sukces.

Dzieje się tak być może dlatego, że kobieta jako przedsiębiorca jest bardziej nastawiona na relacje. Z kolei mężczyźni pracują zadaniowo: mam zadanie i jego wykonanie jest dla mnie najważniejsze. Nie ma tu miejsca na uczucia i roztrząsanie relacji. Moim zdaniem w każdym zespole pracującym nad jakimś zadaniem powinna być choć jedna kobieta, ponieważ jej brak jest dla zespołu destrukcyjny. Kobieta wnosi zupełnie inne wartości do współpracy, między innymi hamuje rywalizację.

A czy feministkom łatwiej przebić się w męskim świecie biznesu i prowadzić firmę?

Myślę że tak, chociaż to jest tylko moja spekulacja. Nie chodzi tu jednak o to, że feministki walczą z mężczyznami i przez to dopinają swego. Chodzi raczej o to, że one bardziej wierzą w siebie i swoją siłę. To jest bardzo ważne, bo niestety częstym problemem kobiet jest myślenie, że nie są w stanie poradzić sobie w biznesie.

Feministki łatwiej odkrywają w sobie siłę do działania i do bycia podmiotem, a nie przedmiotem oddziaływania. Szybciej odnajdują się w sytuacji właścicielki przedsiębiorstwa.

Prowadzenie firmy to jedno, ale jest jeszcze sytuacja kobiet na rynku pracy. Jak zapatruje się Pani na ostatnie zmiany, mówiące o wydłużeniu urlopu macierzyńskiego? Jak to może wpłynąć na rynek pracy kobiet?

Ogólnie mówi się, że to utrudni kobietom powrót do pracy. Ja jednak, mając wieloletnie doświadczenie w małym i średnim biznesie, uważam, że to nieprawda. Przyjmując kogoś do firmy, bierzemy pod uwagę to, co sobą reprezentuje i jakim jest specjalistą i to ma największe znaczenie.

Jeżeli kobieta-pracownik sprawdzała się na swoim stanowisku, to po odejściu jej na rok na urlop macierzyński powinno to oznaczać dla rozsądnego przedsiębiorcy tylko tyle, że musi na rok przyjąć kogoś na zastępstwo na umowę czasową. Co prawda będzie musiał przeszkolić nowego pracownika, ale z drugiej strony wie, że za jakiś czas wróci ten dobry pracownik. Jest jeszcze drugi aspekt: jeżeli nie byliśmy zadowoleni z pracownika, który poszedł na urlop macierzyński, to zyskujemy czas, aby przetestować nowe osoby na jego miejsce.

urlop macierzyński » Zmiany w urlopach rodzicielskich
W Szwecji jest jeszcze lepsze rozwiązanie: po urodzeniu dziecka w związku partnerskim lub w małżeństwie, urlop macierzyński lub tacierzyński może wziąć każdy rodzic. Pracodawca przyjmujący młodego pracownika nie patrzy wtedy przez pryzmat płci. „Zatrudnię młodą kobietę to na pewno zajdzie w ciążę, więc lepiej przyjmę mężczyznę” – nie, to wtedy nie działa.

W naszym cyklu prezentujemy wiele kobiet, u których pomysł na biznes zrodził się właśnie w czasie przebywania na urlopie macierzyńskim. Może więc wydłużenie urlopu macierzyńskiego sprawi, że tych firm będzie jeszcze więcej?

Myślę, że tak. Dłuższy urlop macierzyński na pewno może spowodować, że tych kobiecych firm będzie więcej. Będzie bowiem więcej czasu na przemyślenie pomysłu na biznes i jego wprowadzenie w życie.

Mimo to nadal wiele kobiet w Polsce boi się zaryzykować i założyć własną firmę, rozwijać pasje, startować w polityce. Jakie Pani zdaniem są tego przyczyny?

Jeżeli chodzi o politykę, to niestety jest to brutalny świat. Przynajmniej ten, który mamy obecnie w Polsce. Do polityki powinno się przychodzić, aby coś zdziałać i faktycznie, niektórzy próbują. Nie jest to jednak łatwe. Z kolei kobiety z zasady nie lubią stykać się z brutalnością i myślę, że to ich od polityki odstręcza. Natomiast bez kobiet w polityce będzie jeszcze gorzej i ich jak największa liczba jest ważna, aby zmienić jakość polityki w naszym kraju.

Jedna z moich koleżanek powiedziała mi ostatnio, że ona się nie interesuje polityką. Ja jej z kolei odpowiedziałam, że za to polityka bardzo interesuje się nią. Niestety, jeżeli będziemy wycofywały się na drugi plan, to na tym drugim planie pozostaniemy.

W tym roku była Pani nominowana w plebiscycie Najbardziej Wpływowa Kobieta Małopolski. Co dla Pani oznaczają takie nominacje?

Zupełnie nic. To są plebiscyty, które dają popularność i nic poza tym. Tak naprawdę ludzie nie wiedzą, co ja mogę jako polityk, nie potrafią więc zbyt dobrze ocenić mnie przez pryzmat moich działań. Liczy się więc w takich plebiscytach głównie rozpoznawalność. Chociaż nie ukrywam, że cieszy mnie to, że nie byłam na ostatnim miejscu – ludzie jednak mnie rozpoznają.

Wolałabym za to, aby był to plebiscyt dotyczący tego, kto ma najlepszą wizję przyszłej polityki społecznej czy gospodarki.

Czy życie zawodowe kobiety jest trudniejsze od życia zawodowego mężczyzny? Czy nam, kobietom, trudniej odnieść sukces? Dorównać mężczyznom albo z nimi konkurować?

kobiecy pomysł na biznes »Mamo! Rzuć etat - załóż firmę!
Tutaj większe znaczenie ma to, czy jesteśmy osobą z kompleksami. Kobieta z kompleksami wobec mężczyzn odniesie sukces już w momencie, gdy uda jej się zdystansować do całej sytuacji i nie postrzegać mężczyzn jako konkurentów. Jeżeli bowiem zakładamy, że jesteśmy na równi z mężczyznami, to problem z dorównaniem im już nie istnieje.

A czy kobiety częściej niż mężczyźni natykają się na szklany sufit?

Niestety, w moim życiu zawodowym obserwowałam wiele sytuacji związanych z tzw. szklanym sufitem, gdzie znacznie bardziej wartościowe kobiety przegrywały z mniej utalentowanymi mężczyznami. Część mężczyzn stanowi taką dziwną kastę, która stawia kobiety niżej od siebie. Znacznie niżej. To jest nie tylko niesprawiedliwe, ale również nieefektywne, bo pamiętajmy, że kobiety są bardzo skuteczne w pracy.

Czy kobiety mogą w jakiś sposób walczyć z takim traktowaniem?

Kobiety muszą walczyć z tym zaburzonym stereotypem i go prostować. Bardzo dobrze robi to na przykład Kongres kobiet, który nie tylko pokazuje siłę kobiet, ale również je promuje. Ostatnio rozmawiałyśmy tam również o parytetach – nie tylko w polityce, ale również w zarządach firm. Ten drugi pomysł jest ostatnio bardzo głośno krytykowany jako narzucenie czegoś sztucznego. Zgadzam się z tym, jednak myślę, że w tym przypadku taka sztuczność jest potrzebna, bo będzie ona z korzyścią dla nas wszystkich.

Czy uważa się Pani za kobietę, która w swoim życiu odniosła sukces? Co było dla Pani największym sukcesem?

Jeżeli bycie szczęśliwym można uznać za sukces, to tak, uważam się za kobietę, która w swoim życiu takowy odniosła. Ale tu zawsze pojawia się pytanie, czym tak naprawdę jest sukces? W mojej karierze zawodowej, w czasie prowadzenia firmy, były momenty, kiedy odnosiłam znaczne sukcesy finansowe – wówczas czułam, ze robię coś ważnego. Były i takie momenty, kiedy byłam biedna. Nie uważam jednak, że to był zły czas, bo pracowałam wówczas za darmo – społecznie, robiąc ważne rzeczy i to był także mój sukces.

Dużym sukcesem było dla mnie również dostanie się do parlamentu – może dlatego, że do końca nie wierzyłam, iż to mi się uda. Ale tak naprawdę największe moje dokonanie polega na tym, że mimo trudnych chwil i sytuacji, jakie spotkały mnie w życiu, mam też i szczęśliwe chwile, a dzisiaj mogę się nazwać szczęśliwą osobą.

Jest Pani pierwszą w Polsce i Europie osobą publicznie ujawniającą swój transseksualizm, którą wybrano do parlamentu na szczeblu krajowym. Jak wspomina Pani dzień wyborów? Jakie zmiany przyniósł on w Pani życiu?

W dniu wyborów, kiedy oddawałam głos – głosując oczywiście na siebie –wróciłam do domu i odpoczywałam po dość intensywnej i trudnej kampanii. Natomiast w momencie ogłoszenia wyników, mówiąc potocznie, opadła mi szczęka. Byłam zdumiona i oszołomiona, przez kolejne dwa tygodnie ciągle byłam zapraszana na różne spotkania i wywiady.

Teraz przeszkadza mi jednak to, że więcej uwagi poświęca się temu, że jestem osobą transseksualną, a nie moim poglądom gospodarczym. To, że weszłam do parlamentu, było niewątpliwie szokiem kulturowym, który przelał się nie tylko przez Polskę. Ale szok już minął i mogę zająć się tym, co obiecywałam przed wyborami. Powołaliśmy na przykład fundację LGBT Business Forum. Podobne tego typu fundacje działają w Stanach Zjednoczonych i Zachodniej Europie. Zadaniem fundacji jest wspieranie polityki równościowej wobec mniejszości seksualnych w ramach działalności gospodarczej. Chcemy także wybierać liderów wśród pracodawców, którzy będą lobbować na rzecz tej polityki równości, oraz prowadzić szkolenia antydyskryminacyjne.

Dziękujemy za rozmowę.

Barbara Sielicka, Katarzyna Jeznach

Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl

Źródło:
Tematy
Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 300 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 300 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Komentarze (65)

dodaj komentarz
~arek
Właściwa osoba o tym opowiada.
~JÓZEF BĄK
JAKIEŚ KPINY OPOWIADA TA [ TEN ] osoba .Przecież większość życia była [ był ] mężczyzną a na starość coś się z główką stało. Anna Grodzka jest osobą transseksualną. Po urodzeniu jej płeć została określona jako męska, nosiła imiona Krzysztof Bogdan[1][2][3][4][5] i nazwisko Bęgowski[1][6]. W 2007 dowiedziała JAKIEŚ KPINY OPOWIADA TA [ TEN ] osoba .Przecież większość życia była [ był ] mężczyzną a na starość coś się z główką stało. Anna Grodzka jest osobą transseksualną. Po urodzeniu jej płeć została określona jako męska, nosiła imiona Krzysztof Bogdan[1][2][3][4][5] i nazwisko Bęgowski[1][6]. W 2007 dowiedziała się, że w dzieciństwie została adoptowana[5] przez Józefa i Kazimierę[1].

Jako Krzysztof Bęgowski od końca lat 70. była w związku małżeńskim z kobietą[7], od 2007 rozwiedziona[3][5]. Na sądowe ustalenie prawidłowej płci i fizyczny proces zmiany płci zdecydowała się dopiero, gdy jej syn ze związku małżeńskiego[3] był już dorosły. Operację przeszła w klinice w Bangkoku[8]. Jej procesowi zmiany płci (formalnie zakończonemu w 2010[5])
~bankier
bankier.pl, czy was tam już do reszty poyebauo? Bęgowskiego? Serio?
~staszek
Ten portal schodzi na psy
~toja
zgadzam się! kobiety muszą pokazać tzw. "jaja" w biznesie. 100% racji!
~Mz
Naprawdę nie było już z kim robić wywiadu?
~dr Zaraza
jak mu stanie zegarek stanie to tez czuje sie kobietonem?
~swi
a anna grodzka powinna pokazać swojąsiłę w cyrku
~singiel001
Lis do Grodzkiej: Co z tą Polską?

Grodzka - koło ch.ja mi to lata.
~Kopernik też kobieta
dajcie spokój, czy nie widzicie, że to jest kopia Jej Ekscelencji z Seksmisji....i Jej /Jego/ Ekscelencja musi się jeszcze bardziej starać niż całe zastępy bab, żeby nie była wykryta..i żeby:
"Ty korzystać z przywilejów, zamiast przy pomocy jakiejś panienki przywrócić naturalny porządek świata?".Inaczej
dajcie spokój, czy nie widzicie, że to jest kopia Jej Ekscelencji z Seksmisji....i Jej /Jego/ Ekscelencja musi się jeszcze bardziej starać niż całe zastępy bab, żeby nie była wykryta..i żeby:
"Ty korzystać z przywilejów, zamiast przy pomocy jakiejś panienki przywrócić naturalny porządek świata?".Inaczej nawet do kibla by jej /jego/ nie wpuściły... "Liga broni, Liga radzi, Liga nigdy cię nie zdradzi ..."

Powiązane: Rozmowa Bankier.pl

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki