Zdaniem analityków amerykanie wybrali dobry moment na przejęcie rywala. Jak podaje "Gazeta Wyborcza" spółka Viva Media zakończyła zeszły rok stratą w wysokości 42,2 mln euro. Po udostępnieniu swoich kanałów w wersji niekodowanej nadawca w większym stopniu uzależnił się od rynku reklamowego, a ten w Niemczech przez ostatnie trzy lata nie był w najlepszej kondycji. Od 2000 roku sprzedaż czasu antenowego w kanałach Viva Media spadła o 20 proc.
- Niemcy to kluczowy rynek w Europie i naszym zdaniem połączenie Vivy i MTV pozwoli nam istotnie umocnić naszą pozycję - powiedział Brent Hansen, prezes MTV Networks Europe. Transakcja musi jeszcze zyskać akceptację władz antymonopolowych, choć Simon Guild, dyrektor finansowy europejskiej filii MTV podkreśla, że nie spodziewa się żadnych utrudnień z ich stron.
Po przejęciu przez MTV kanału Viva niewiadomo, jaki los spotka Viva Polska, choć wedle nieoficjalnych informacji kanał zostanie zlikwidowany.
- Na razie nie ma żadnych konkretnych decyzji. Viva jest silną marką i na pewno nie ma decyzji o jej likwidacji - mówi "GW" Monika Ooomen, dyrektor programowy Viva Polska. Dodaje ona, że Viacom i Viva Media powołały komitet integracyjny, który będzie analizował sytuację tych stacji muzycznych na poszczególnych rynkach i podejmował decyzję o ich dalszych losach. W jego skład weszli przedstawiciele Viva Media i MTV Networks Europe, a na jego czele stoją Dieter Gorny, prezes Viva Media oraz Catherine Muhlerman, szefowa niemieckiej filii MTV.
Źródło:Gazeta Wyborcza

























































