REKLAMA
HIPOTEKI

Legalna telepraca to mit

Łukasz Piechowiak2011-08-10 10:00główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2011-08-10 10:00
Telepraca nie cieszy się w Polsce wielką popularnością nawet pomimo tego, że ta forma zatrudnienia regulowana jest przez Kodeks pracy. Zdaniem Pracodawców RP to właśnie przepisy są dużą przyczyną niechęci do zatrudniania w formie telepracy. Szkoda, bo to świetne rozwiązanie dla osób, np. wychowujących dziecko.

Szacuje się, że na Zachodzie osoby świadczące pracę w formie telepracy stanowią 15% ogółu zatrudnionych. W Polsce grupa ta stanowi około 2%. Co ciekawe, obecnie Pracodawcy RP twierdzą, że aż 20% ogółu zatrudnionych na Zachodzie pracuje z domu, a w Polsce tylko ok 3%. Z przekąsem można stwierdzić, że na każdy 1% świadczących telepracę w naszym kraju zawsze przypadać będzie ok. 5% zatrudnionych na Zachodzie.

Temperatura, wilgotność i oświetlenie



Nie zmienia to faktu, że ta forma świadczenia pracy w Polsce nie cieszy się zbyt dużą popularnością. Za przyczynę podaję się niemożliwe do spełnienia sztywne regulacje dotyczące stanowisk pracy oraz niewykonalne dla pracodawców przepisy z zakresu BHP. Otóż pracodawca zobowiązany jest dostarczyć pracownikowi sprzęt niezbędny do wykonywania telepracy oraz pokryć koszty związane z jego instalacją, serwisem, eksploatacją, konserwacją i ubezpieczeniem.

O ile to wydaje się oczywiste, to wątpliwości pracodawców wzbudzają dodatkowe obowiązki wobec pracowników w zakresie przepisów BHP. Okazuje się, że jeżeli stanowisko pracy telepracownika nie będzie zgodne z wymogami BHP, to karę poniesie pracodawca. Kuriozum polega na tym, że w teorii są oni odpowiedzialni nie tylko za sprzęt, ale także np. za temperaturę i wilgotność powietrza panującą w mieszkaniu telepracownika. Innymi słowy, przepisy po prostu są nieżyciowe. Zasady telepracy regulowane są przez art. 67 Kodeksu pracy. Więcej na ten temat w artykule Przepisy o telepracy to bubel.




Pracodawcy RP podkreślają, że znaczenie ma także bariera psychologiczna. Po prostu przedsiębiorcy raczej są niechętni do zatrudniania człowieka, który świadczyłby swoje usługi z domu, w obawie o to, że nie wykonywałby on swoich obowiązków w sposób należyty. Kontrola to istotna kwestia, która również nie jest dobrze określona przez Kodeks pracy. W teorii pracodawca może sprawdzać pracownika w domu, ale nie ma jasno wytyczonej granicy prywatności, co może stanowić pewien dyskomfort zarówno dla potencjalnego pracownika, jak i pracodawcy. Jednocześnie z drugiej strony apeluje się o uelastycznienie zapisów dotyczących właśnie kontroli.

Telepraca jest popularna



Zasady telepracy regulowane są przez Kodeks pracy. Oznacza to, że pracownik zatrudniony w tej formie podlega kontroli służbowej przez swojego pracodawcę, który nie tylko może mieć z tym problem, ale także musi zadbać o jego stanowisko pracy. Z tego powodu większość pracodawców jak już decyduje się na zatrudnienie kogoś na odległość, to robi to z pominięciem Kodeksu pracy. Stosuje wówczas wariacje umów cywilnoprawnych lub wymaga od swojego podwładnego założenia działalności gospodarczej. Wówczas podlegają oni kontroli, ale raczej tylko co do efektu wykonywanej pracy. Pracodawca nie ma obowiązku zapewniać „podwładnemu” stanowiska pracy, a tym bardziej nie musi sprawdzać, czy w domu „podwładnego” panuje odpowiednie oświetlenie i wilgotność powietrza.

Takie rozwiązanie w większości przypadków jest wygodne dla obu stron. Najprawdopodobniej, gdyby w statystyce uwzględniono, jaki procent osób prowadzących działalność gospodarczą świadczy „pracę w formie telepracy” to niewykluczone, że wynik byłby podobny do tego, co na zachodzie.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl

 
Źródło:
Tematy
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki